Choć wygląd nadchodzącego Google Pixel 10a nie jest już tajemnicą, warto zerknąć na kolejne rendery tego smartfonu i podsumować wszystko, co o nim wiemy.
Jak będzie wyglądać Google Pixel 10a? W skrócie: niemal tak jak poprzedni model, czyli Google Pixel 9a. Obudowa przybierze raczej oszczędną formę, ze skromną, ale mało wystającą oprawką fotograficzną oraz płaskimi, matowymi ściankami i płaskim ekranem z nie najwęższą ramką i otworkiem na aparat do selfie. Smutną formę urozmaicą atrakcyjniejsze, niż widoczna na grafikach czerń (Obsidian) kolory - Berry, Fog i Lavender - czyli biały, fioletowy i czerwony. Wygląd potwierdzają najnowsze rendery opublikowane przez Ytechb
fot. ytechb
Najtańszy Pixel pozostanie kompaktowy, z 6,29-calowym wyświetlaczem AMOLED o rozdzielczości Full HD+, częstotliwości odświeżania obrazu do 120 Hz i jasności do 2000 nitów. W ekranowym otworku zobaczymy 13-megapikselowy aparat do selfie z przysłoną f/2.2, natomiast w tylnej ramce znajdziemy 48-megapikselowy aparat główny o przysłonie f/1.7 i 13-megapikselowy aparat szerokokątny z przysłoną f/2.2. Smartfon będzie mieć 8 GB pamięci operacyjnej, a do tego 128 lub 256 GB pamięci wewnętrznej. Wielką niewiadomą pozostaje wciąż procesor. Podobno ma to być procesor Google Tensor G4 znany z Pixeli 9, ale z nowszym modemem Exynos 5400, niemniej niektóre pogłoski wskazują, że Google zdecyduje się jednak na nowszego Tensora z serii Pixel 10, ale z obniżonym taktowaniem. Na pocieszenie, są plotki, że ceny nowego malucha od Google będą się mieścić w przedziale ok. 500-600 euro (2105-2530 zł), co oznacza, że nie będzie on droższy od poprzednika. Premierę Google Pixel 10a przewiduje się na połowę lutego.