AgataB.
Firma AqooQoo to jedna wielka ściema. Nikt nie odpowiada na maile, na zapytania skierowane przez formularz kontaktowy, nie wspominając o formularzu reklamacji. Oczywiste jest, że na stronie nie podają również numeru telefonu, bo pewnie nie robiliby nic przez cały dzień jak tylko odbierali telefony od wkurzonych klientów. Ten telefon to pieniądze wyrzucone w błoto - nie mają kompletnie zasięgu w żadnej sieci. Producent chwali się, że jest on dzięki temu bezpieczny dla dziecka - super rozwiązanie, naprawdę. Próba oddania telefonu do reklamacji skończyła się tym, że kompletnie nic z telefonem nie zrobiono i jeszcze zażądano pieniędzy za jego odesłanie! W głowie mi się to nie mieści. Sprawa jest w UOKiKu.
Artur
Kupiłem ten telefon z myślą o 6 letnim dziecku. Niestety telefon okazał się wielkim niewypałem ze względu na zasięg a raczej jego brak. Cały czas gubi sieć (gdzie mój i żony telefon mają maksymalny zasięg). W związku z tym telefon jest bez użyteczny. Poza tym przydatne funkcje. Nie sprawdzałem jeszcze GPSa.
Krzysztof
Wczoraj wypakował to cudo z pudełka, włożyłem kartę, mozolnie przebrnąłem przez konfigurację, test i... tragedia. Non stop gubi zasięg! Cena jest wysoka, jakoś wykonania nich będzie, że średnia ale wybrałem go ze względu na GPS. Jednak jak nie da się z niego dzwonić to kicha. Producent nie podaje do siebie żadnego telefonu by z nim o tym porozmawiać tylko strona i formularz kontaktowy.
Krótko mówiąc, na dzisiaj, odradzam zakup.
Robert K
Poszukiwałem odpowiedniego, prostego telefonu dla swojej córki. Obecnie technologia telefonów komórkowych tak się rozwinęła, że w cenie do około 70 zł można już kupić markowy telefon. W poszukiwaniu jednak natrafiłem na telefony Fonek i aQooQoo. Cenowo, po pierwszej reakcji przegrywały znacząco z najprostszymi telefonami znanych i popularnych marek na rynku. Jednak zaznajamiając się ze specyfikacją, a w dalszej części zapoznając się z telefonem aQooQoo już po zakupie, produkt ten w mojej ocenie nie ma obecnie konkurencji. Cena jest po części uzasadniona. Naprawdę jest to nowatorskie podejście do najmłodszych użytkowników jeżeli chodzi o sprzęt tego rodzaju. Tak więc w pierwszej kolejności co posiada aQooQoo czego nie znajdziemy u konkurencji:
1. Tworzenie w prosty sposób grupy użytkowników, którzy mogą łączyć się na numerem telefonu. Nikt nie dodzwoni się pod numer jeżeli nie jest wprowadzony do książki telefonu.
2. Szybki i prosty dostęp do 5 zaprogramowanych numerów.
3. Numer SOS z dedykowanym przyciskiem. Po włączeniu nie dość, że nawiązuje połączenie, informuje opiekuna sms-em, dodatkowo wysyła link do strony internetowej z lokalizacją (pomiar GPS lub na podstawie nadajników GSM)
4. Możliwość określenia lokalizacji w dowolnej chwili (zwrotny sms z linkiem prowadzącym do mapy)
5. Monitor otoczenia. dziecko nie jest informowane kiedy korzysta się z tej opcji.
6. Ustawianie do 3 stref. Kiedy dziecko znajdzie się poza strefą zostaniemy o tym poinformowani.
7. Konfiguracja telefonu nawet kiedy nie jesteśmy w jego posiadaniu, która odbywa się komendami sms.
Za minus uważam:
1. Jednak cena mogła by być trochę niższa
2. Wykonanie i dopasowanie elementów typowe dla produktów ze średniej pułki pochodzących z Chin
3. Menu mogło by być bardziej dopracowane. Np. po odblokowaniu powinno wystarczyć krótkie kliknięcie w klawisz by wywołać zaprogramowany pod nim numer. Obecnie dziecko musi dość długo przytrzymać wciśnięty klawisz.
4. Instrukcję trzeba zachować w celu zmian ustawień telefonu. Nie sposób zapamiętać wszystkich komend sms. Aczkolwiek te do używania na co dzień są dość proste.
5. Ładowarka najniższych lotów. Ja schowałem ją głęboko do szuflady i korzystam z ładowarki od SonyEricssona o tych samych parametrach.
Reasumując. Telefon i pomysł bez konkurencji. Mam nadzieję że poprzez zakup z pozostałymi którzy kupili ten produkt przyczyniłem się do rozwoju i kontynuacji tego projektu. Firmie życzę powodzenia i pomyślnego rozwijania i wdrażania swoich pomysłów. Liczę również, że będzie to firma która odpowiednio zadba o swoich użytkowników i jeżeli będzie to konieczne nie pozostawi ich samemu sobie.
Pepe
Rewelacyjny pomysl. Nie wiem na ile oryginalne jest to rozwiazanie w skali miedzynarodowej, ale zalecam silna promocje za granica.
Jak widac z ponizych wpisow, nasi rodzimi kupujacy jak zwykle beda marudzic i krytykowac...
Magdzia
Fajowy, mała wniebowzięta - trochę się trzeba natrudzić, aby to maleństwo skonfigurować. Cena mogłaby być trochę niższa, chociaż generalnie mnie się podoba i sprawdza.
RobertW
Jak dla mnie to nowy telefon wygląda zdecydowanie lepiej od FONKA. Co do ceny to sprawa raczej dyskusyjna. Porównanie z ceną samsunga e1200 czy k800i raczej chybione. To tak jakby porównać specjalizowany dzwig z drabiną. Oba mogą służyć do wkładania przedmiotów na górę, ale każde jest do czego innego i w różnej cenie. W tym modelu jest GPS, więc porównać trzeba byłoby do telefonów z GPS'em (osobiście nie znam modelu z możliwością zdalnego odczytywania pozycji, który nie byłby smartphonem). Poza tym gdyby moja córka 5 lat temu miała taki telefon to nie otrzymałbym rachunku za prawie 400zł, bo odpowiadała na ... konkurs (i co z tego, że wcześniej nagadałem się o nieodpowiadania na SMS od nieznanych numerów czy odbieraniu połączeń - koleżanka zawsze wie lepiej!!!).
Pomysł fajny, design całkiem, całkiem - pewnie nie dorówna sprzedaży NOKII czy Samsunga, ale jako klient lubię mieć do wyboru.
To jest specyficzne i specjalistyczne urządzenie i porównywanie go ze zwykłą komórką rzeczywiście nie ma sensu. Mozna go jak najbardziej porównywać z Fonkiem, bo filozofia obu jest bardzo podobna.
Maciej
Ja w wieku 13 lat mam sgs2...wczesniej przez 2 lata miałem Galaxy Mini, ale dziecko też potrafi dbać o telefon, ja tez, i kupili mi mój wymarzony :)
Szczere gratulacje. To natomiast jest telefon chyba głównie dla dzieci w wieku przedszkolnym. Wiem że przedszkolaki również wolą duże tablety, czy smartfony, ale to miałoby być urządzenie służące do w pełni kontrolowanej przez rodziców komunikacji, a także dające możliwość sprawdzenia, czy dziecku w niby kontrolowanym otoczeniu nie dzieje się krzywda (jest funkcja podsłuchu). Czy to się przyjmie - nie wiem, natomiast nikt raczej nie będzie (mam nadzieję) proponował tego telefoniku nastolatkom. (jf)
srx
Za ponad 300zł totalnie nie opłaca się tego kupować. Za tyle można kupić nowego se k800i, albo x8 z androidem. A to g...ko jest warte nie więcej niż 70zł.
gosc
To nie ma sensu... 2 lata temu był projekt "FONEK"
Lepiej kupić samsugna E1200 za 70 zł ;-)