
Pamiętacie dziecięcy telefon Fonek, którym dwa lata temu próbowała podbić polski rynek firma Pragma? Raczej nie odniósł sukcesu... Wczoraj otrzymaliśmy informację, że podobną próbę podejmuje firma Kom Net, która zaproponuje dziecięcy telefon aQooQoo.
Czy podzieli los Fonka? Choć z całego serca kibicuję polskim przedsiębiorcom, otrzymana informacja nie nastraja optymistycznie. Jest bardzo ogólnikowa, strona producenta, gdzie prezentowany jest telefon, nie ma pełnej funkcjonalności, a w informacji prasowej nie otrzymaliśmy w zasadzie żadnych danych technicznych. Co na razie wiemy?
Producent przedstawia się tak: "Spółka KOM-NET z rynkiem telekomunikacyjnym związana jest od lat współpracując z największymi operatorami krajowymi i zagranicznymi, dostarczając wysokiej jakości usługi telekomunikacyjne, telefonii VOIP oraz usługi sieciowe. Marka aQooQoo została stworzona dla potrzeb urządzeń i oprogramowania, pozwalających edukować dzieci i bezpiecznie wprowadzać je w świat nowoczesnych technologii.
Dowiedzieliśmy się ponadto, że pierwszym produktem marki aQooQoo będzie telefon LOCO, wyposażony w odbiornik GPS. Producent zapewnia, że jest mały (4,8x8,5x1,5 cm), lekki (56 g) i wytrzymały. Prosta obsługa, działająca na zasadzie "Wciśnij i dzwoń" oraz szybki kontakt z czterema zdefiniowanymi numerami sprawia, że nawet dziecko nie potrafiące czytać bez problemu może się nim posłużyć i zaalarmować opiekuna w razie jakiegokolwiek niebezpieczeństwa czy po prostu zadzwonić i porozmawiać. Opiekun ma pełną kontrolę nad tym, co się dzieje w otoczeniu malucha oraz tego, kto może się z nim skontaktować. Rodzic ustawia wszystkie i funkcje telefonu, zarówno dotyczące wychodzących jak i przychodzących rozmów, wpisów do książki telefonicznej oraz edycji godzin, w których dziecko może korzystać z telefonu. Na telefon aQooQoo można dodzwonić się tylko z 22 ustalonych wcześniej numerów.
Telefon wyposażony jest w zegarek, którego zadaniem jest przyspieszenie edukacji dzieci w zakresie odczytywania aktualnej godziny. Każde wciśnięcie przycisków uruchamia wygaszacz na ekranie telefonu, który prezentuje tarczę zegarową z aktualną godziną. W ten sposób wymusza się na dziecku szybkie zapoznanie się taką formą prezentacji czasu. Także dobór melodii dzwonków i dźwięków budzika nie był przypadkowy. Dla potrzeb melodii dzwonków wybrano parę fragmentów znanych melodii muzyki poważnej, które zostały zaaranżowane w nowoczesny sposób. Dźwięki budzika również zostały dobrane pod względem upodobań dzieci - poza zwykłym dźwiękiem budzika elektronicznego, pociechę może budzić odgłos trąbki sygnałowej czy pianie koguta.
![]() |
![]() |
![]() |
|
| aQooQoo Loco fot: aQooQoo |
|||
LOCO dysponuje półtoracalowym, kolorowym wyświetlaczem i pracuje w sieciach GSM 900/1800. Zasila go bateria o pojemności 600 mAh, która ma ponoć zapewnić do 7 godzin rozmów lub 120 godzin czuwania. Do zestawu z telefonem i baterią otrzymujemy ładowarkę sieciową oraz smycz.
Ważną funkcją jest możliwość monitorowania - a w zasadzie podsłuchu tego, co dzieje się w otoczeniu dziecka, a także opcja ustalenia położenia telefonu (i dziecka) za pomocą modułu AGPS. Telefon wysyła SMS-em aktualną pozycję geograficzną, którą rodzic może wprowadzić do aplikacji mapowej w swoim smartfonie. Szkoda, że na razie nie dodano dedykowanej aplikacji, wyświetlającej od razu lokalizację... Producent podkreśla ponadto niską wartość promieniowania radiowego SAR, poniżej 0,6 W/kg. Unijna norma to - przypomnijmy - 2W/kg.
Zabezpieczenie przed kradzieżą obejmuje powiadomienie rodzica o wymianie karty SIM - wówczas wysyłany jest na ustalony numer SMS informacyjny - jest ponadto opcja zdalnego wyłączenia i blokady dziecięcej komórki.
"aQooQoo został stworzony w oparciu o analizę najczęstszych problemów i obaw, jakie napotykają rodzice kupując pierwszy telefon komórkowym swoim dzieciom. Koszty rozmów, kradzież, brak kontroli czy kontakt z nieznajomymi, to tylko niektóre z wymienianych obaw, jakie mają dorośli, dając dziecku do ręki telefon. Postanowiliśmy wyjść temu zagadnieniu na przeciw i stworzyliśmy urządzenie, które od początku do końca jest dostosowane (zarówno pod względem manualnym jak i funkcjonalnym) do potrzeb dzieci, jednocześnie dając możliwość pełnego nadzoru nad tym jak i kiedy telefon jest wykorzystywany" - opisuje produkt jego pomysłodawca, Krzysztof Surgut.
Debiutancki produkt nie jest niestety tani - kosztuje 320 zł. To sporo, zwłaszcza, że w polskich warunkach dziecko zwykle używa wysłużonego telefonu "po tacie"... Ale dajmy nowej firmie szansę - może to rzeczywiście ma sens? aQooQoo zapowiada jeszcze jeden model, wyposażony w odtwarzacz MP3. Temu wróżę większe powodzenie, ponieważ player z pewnością jest elementem docenianym przez najmłodszych. Przydałby się jeszcze aparat fotograficzny...
Jak wspomniałem - na razie o samym telefonie wiemy niewiele - postanowiliśmy to jednak zmienić! Producent obiecał, że dostarczy nam niebawem egzemplarz testowy, który będziemy mogli szerzej opisać... zatem - stay tuned! ;)
Na podstawie informacji producenta




Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!