
W ostatnim czasie Nokia trochę zaskakuje... Firma, słynąca z głośnych premier, coraz częściej wprowadza nowe modele właściwie bez żadnego rozgłosu. Kolejnym modelem wprowadzanym bez fanfar, jest Lumia 610 NFC.
Fakt, że premierze tego modelu nie towarzyszyły zbyt szumne akcje promocyjne można tłumaczyć ograniczeniem jego dostępności. U nas pojawi się wyłącznie w sieci Orange, przynajmniej w początkowej fazie dystrybucji. Kolejnym uzasadnieniem skromności tej premiery może być fakt, iż jest to smartfon segmentu budżetowego, czyli mówiąc inaczej - niedroga propozycja dla początkujących użytkowników tej klasy urządzeń. Oczywiście powyższe uzasadnienia są wyłącznie moimi spekulacjami - ale musicie przyznać, że o Nokii ostatnio zrobiło się trochę za cicho. Trapiony "kryzysem" tożsamości koncern od dłuższego czasu nie wypuścił telefonu, który można określić mianem przeboju. Nokia próbuje walczyć w segmencie low-endowym, próbuje też powrócić na amerykański rynek, stosując agresywną politykę cenową. Niestety, telefony z Windows Phone nie są w stanie nadszarpnąć popularności modeli z Androidem, o walce z Apple - mającym w ofercie przecież tylko jeden smartfon - nie wspominając. Obawiam się, że Lumia 610 z NFC także skazana jest na porażkę, choć wygląda na udaną konstrukcję i ma niepowtarzalny atut: certyfikat MasterCard PayPass do płatności zbliżeniowych.
Może owe - niezwykle wygodne w swych prostych założeniach - płatności okażą się niszą, w której fińska firma odzyska dawny blask? Nie jestem jednak pewien, czy moduł NFC przystosowany do płatności zbliżeniowych będzie wystarczającym atutem, choć poza dokonywaniem transakcji, umożliwia przecież również natychmiastowe i bezprzewodowe łączenie się z innymi urządzeniami i odczytywanie tagów NFC. Element pozwoli uprościć wiele podstawowych czynności związanych z obsługą telefonów, system Windows Phone w niczym nie ustępuje konkurentom, a i sam smartfon nie musi się niczego wstydzić. Lumia 610 NFC (podobnie jak standardowy wariant modelu) ma miły dla oka kształt i będzie dostępna w różnokolorowych obudowach. Ma 3,7-calowy wyświetlacz i sporą baterię, która w zestawieniu z niewysilonym procesorem o taktowaniu 800 MHz daje nadzieję na długi (jak na smartfon) czas działania. Mam pewne obawy związane z wielkością pamięci operacyjnej, która wynosi jedynie 256 MB, choć z drugiej strony, musimy pamiętać o założeniu niskiej ceny telefonu, a także o tym, że - wbrew pozorom - nowe mobilne "okienka" nie są zbyt zasobożerne. Na pokładzie znalazł się też 5-megapikselowy aparat fotograficzny, radio FM, rozbudowane funkcje społecznościowe oraz GPS, Wi-Fi czy Bluetooth. Właściwie, powinienem stwierdzić, że niczego nie brakuje - mamy niedrogi, dobrze wyposażony telefon, wzbogacony o praktyczną NFC i wychwalane przez marketingowców Nokii i Orange certyfikowane płatności. Niestety, uważam, że zabrakło jednego - charakteru. Doczekaliśmy czasów, kiedy telefonu nie sprzedają wyłącznie jego parametry, a towarzysząca mu "otoczka". Nokia straciła swój wizerunek związany z solidnymi, niezniszczalnymi i niekiedy innowacyjnymi telefonami, a mariaż z Windows zamiast poprawić - chyba pogarsza sprawę. Microsoft nie należy do zbyt lubianych koncernów... Zastanawiam się czy jestem odosobniony w swych osądach... Macie podobne przemyślenia? A może się mylę i Nokie z Windows zawojują świat?
Informacja prasowa Producenta


Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!