
Szwedzka firma Micro Systemation zaprezentowała system do odzyskiwania zabezpieczających kodów oraz większości danych zmagazynowanych w systemach Android oraz iOS. Bezpiecznych smartfonów nie ma.
Drżyjcie przestępcy! Na filmie poniżej widać jak szybko można uzyskać dostęp do danych smartfona pomimo kodów zabezpieczających, a także w jaki sposób skopiować wszelkie dane - również te związane z aplikacjami zainstalowanymi w systemie. Uzyskanie wszystkich informacji trwa łącznie jakieś 2 minuty, choć samo odzyskanie kodu zabezpieczającego po podłączeniu urządzenia to kwestia kilku sekund.
Dla aplikacji XRY nie ma różnicy; bez względu na to czy masz iPhone'a, czy smartfon z Androidem, twoje dane mogą zostać błyskawicznie przejęte przez posiadacza niewielkiej walizeczki z niezbędnym dla tej delikatnej operacji sprzętem. Walizka zawiera między innymi ok. 60 różnych kabli z całym zestawem potrzebnych wtyczek.
| Włamanie do iOS i Androida (usunięto; w zastępstwie ekstrakcja z 3 źródeł) wideo: XRY Micro Systemation przez YouTube |
|||
Baza urządzeń, które nie mają tajemnic dla XRY obejmuje 6600 unikalnych modeli, ale jest sukcesywnie rozbudowywana o nowe. Wielcy producenci nie tworzą nowych modeli w mgnieniu oka, ale chińskie fabryki pracują pełną parą i każdego dnia pojawia się kilka (jeśli nie kilkanaście) nowych klonów.
Zestaw obejmujący oprogramowanie i wszelkie konektory ma być używany przede wszystkim przez wyspecjalizowane służby policji czy wywiadu. Sam nie wiem, czemu ta informacja wcale nie brzmi dla mnie uspokajająco. Nie jestem przestępcą, nie przechowuję w telefonie istotnych danych, ale życie człowieka naprawdę można prześledzić za pomocą jego lokalizacji GPS, kontaktów, wiadomości, a przy użyciu XRY nawet śledząc zapis wciśnięć klawiszy na klawiaturze - chyba również tej wirtualnej. Inteligentny złoczyńca raczej ukradnie prostą komórkę i wyrzuci ją po dokonaniu zbrodni, zamiast ryzykować wpadkę przez smartfona. XRY mogłoby stać się za to doskonałym narzędziem inwigilacji dla służb wewnętrznych i szpiegów.
W tym kontekście, wyposażenie z urzędu posłów polskiego sejmu w urządzenia, które po zgubieniu, pozostawieniu na chwilę w szatni, czy samochodzie albo po kradzieży można momentalnie złamać i skopiować dane - uważam za posunięcie co najmniej lekkomyślne.
Linki przydatne dla ciekawych:
Aktualizacja:
Przykro mi, ale pierwotnie zamieszczony film przedstawiający przełamywanie kodów zabezpieczających w iOS i Androidzie oraz szczegółowo pokazujący ekstrakcję danych z aplikacji i wszystkich rodzajów pamięci został usunięty przez autorów. Żaden producent telefonu nie lubi, kiedy pokazuje się jak łatwo przełamać jego zabezpieczenia - stąd trudno dziwić się Apple czy HTC, które być może zaprotestowały.
Żeby nie było dziury, zamieniam go w takim razie na inne wideo z pokazem wydajności oprogramowania, które potrafi najwyraźniej prowadzić odzyskiwanie danych jednocześnie z trzech źródeł.
Na podstawie informacji serwisu Forbes

Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!