
Stało się to, co podejrzewałem już w momencie premiery nowego iPada. Nabywcy wprowadzeni w błąd dopiskiem 4G zaczęli żądać zwrotu pieniędzy! Niestety, na razie tylko w Australii, ale skoro jest precedens...
Wbrew pozorom, news ten nie jest moim atakiem na Apple - lubię gadżety z jabłuszkiem, ale to, z czym mamy do czynienia w przypadku "trójki", uważam za strzał koncernu we własną, bogatą i wielką stopę. Przypominając - chodzi o to, że nowy model, w wersji wyposażonej w komórkowy dostęp do internetu, otrzymał oznaczenie 4G. Sęk w tym, że owo mityczne 4G działa jedynie w USA i Kanadzie, gdyż moduł iPada obsługuje częstotliwości LTE stosowane tylko przez dwa wymienione kraje. Konkretniej - 700 i 2100 MHz, nie będzie zatem działał w europejskich czy azjatyckich sieciach LTE. W Australijskich także nie działa - stąd przywołane we wstępie problemy. Koncern dobrowolnie przyjmuje zwroty iPadów od Australijczyków, którzy kupili urządzenia myśląc, iż działają w tamtejszych sieciach 4G. Krok słuszny, ale spóźniony. Wcześniej firma próbowała ratować sytuację, naklejając na opakowaniach iPada wyjaśnienie, iż 4G obsługiwane jest tylko w amerykańskich i kanadyjskich sieciach. Był to wysiłek daremny, ponieważ mało który klient ogląda spód pudełka, a urządzenie w materiałach reklamowych czy cennikach wciąż było opisywane z 4G (podobnie, jak i u nas...). Za sprawę zabrała się jednak australijska komisja obrony praw kupujących, która co prawda nie wymusiła przyjmowania zwrotów, ale nakazała publikację na stronie www i w prasie wyjaśnienia dotyczącego obsługiwanych przez iPada zakresów i sieci. Zmienione mają być też opisy na opakowaniach i w materiałach reklamowych. Koncern ratuje swój wizerunek i chwała mu za to, ale wciąż zastanawiam się, czemu od razu nie wyjaśniono spornych kwestii i nie nazwano tabletu zgodnie z prawdą... Uważam, że podobnie, jak Australijczycy, powinni postąpić nabywcy z innych krajów, gdzie "4G nie jest 4G" - może taki krok nauczyłby Apple (i przy okazji inne firmy), by traktować klientów poważnie i nie uciekać się do marketingowych sztuczek. U nas jeden z operatorów zastosował podobną taktykę - i nic! Przeszliśmy nad tym do porządku dziennego, podobnie jak nad iPadowym 4G. Może pora powiedzieć: Basta?
Na postawie informacji serwisu Electronista i MyNokiaBlog

Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!