Jedną z pierwszych czynności czekających nas po chwili przyjemności, jaką jest rozpakowywanie nowego smartfonu, jest konieczność jego aktualizacji do najnowszej wersji oprogramowania. A gdyby tak smartfon był już zaktualizowany w chwili rozpakowania?
Pomysł na to, by w ręce klienta trafił smartfon z najnowszą w momencie zakupu wersją oprogramowania jest zaskakująco prosty. Sklepy byłyby wyposażone w specjalne "tacki" przypominające tablet, które - po umieszczeniu na nich pudełka ze smartfonem - bezprzewodowo uruchamiałby telefon i wymuszały aktualizację. Po wszystkim smartfon wyłączałby się, pozostając zaktualizowanym - ale zapieczętowanym w opakowaniu. Autorem pomysłu jest oczywiście Apple, ale nie wiązałbym tego z gorącym problemem trapiącym iPhone iPhone 15 Pro czy iPhone iPhone 15 Pro Max. Pomysł powstał zapewne wcześniej, ale jeszcze w tym roku ma być wdrażany w firmowych sklepach. A zatem - iPhone 16 będą już zapewne wydawane zawsze z najświeższym softem...