
Na konferencji w Yerba Buena Center for the Arts Theater w San Francisco, następca Steve Jobsa na stanowisku CEO Apple, czyli Tim Cook zaprezentował najnowsze dzieło koncernu: nowego iPada.
Nim zobaczyliśmy "powód" dzisiejszej imprezy, mieliśmy tradycyjną dla każdej prezentacji Apple autopromocję. Tim opowiadał o ostatnich sukcesach firmy, o doskonałej sprzedaży urządzeń mobilnych i o kolejkach przed nowym sklepem w Amsterdamie. Potem pokazywał prezentację Siri, która od dziś mówi także po japońsku. Później dowiedzieliśmy się, że w AppStore jest już 585 tys. programów. Kolejną liczbą było 100 milionów. Tylu użytkowników ma iCloud.
Następnym punktem prezentacji był nowy Apple TV. Zmodernizowane urządzenie obsługuje obraz w rozdzielczości 1080p i może pobierać dane z iCloud. Cena nowego modelu to 99 dolarów.
W końcu prowadzący przeszedł do sedna: "czas pomówić o iPadzie". Zaczął od wyliczanki... że urządzenie obecne na rynku zaledwie od 2 lat, w samym II kwartale 2011 roku sprzedało się w 15,4 mln egzemplarzy. Jest ponad 200 tys. aplikacji tylko na iPada - i próźno ich szukać na inne tablety. Jakie - tego nie powiedział, mówiąc jedynie o setce konkurentów. Potem - troszkę agresywnie - porównał iPada z tabletem Samsunga, by udowodnić, że "jabłko najlepsze jest".
W końcu doczekaliśmy się clou programu. I mogę ogłosić: już jest!
Nowy iPad zachował wygląd poprzednika, ale jest nieznacznie od niego grubszy - 9,4 mm. To za sprawą powiększenia baterii, która teraz ma zapewnić do 10 godzin pracy. Nowy tablet ma wyświetlacz Retina. Przy nie zmienionej przekątnej, dysponuje rozdzielczością 2048x1536 pikseli, co wprost przełoży się na jakość obrazu. Innymi słowy, to 3,1 megapiksela lub 264 punkty na cal (ppi). Nasycenie barw poprawiono o 44%, a ekran najlepiej oglądać z odległości 15 cali, bowiem wówczas obraz staje się czytelniejszy. Co ważne, dotychczas tworzone aplikacje będą automatycznie reskalowane na nową rozdzielczość, podobnie, jak miało to miejsce w przypadku iPhone z Retiną. Oczywiście w niektórych przypadkach będzie jednak potrzebny płatny update - tak jest choćby w przypadku iMovies czy Garage Bandu... Na pocieszenie, nowy iPad może współpracować z produkowanym dotychczas osłonami SmartCover.
![]() |
![]() |
![]() |
||||
| Apple iPad 3 fot: Apple |
||||||
Sercem tabletu jest procesor Apple A5X tworzony przez dwurdzeniowy układ A9 i czterordzeniową grafikę PowerVR SGX543MP4. Jest ponoć czterokrotnie wydajniejszy od Tegry 3. Ale benchmarków nie pokazano... Pamięć operacyjna rozrosła się ponoć do 1 GB - ale tego nie sposób w tej chwili zweryfikować.
Zmieniła się również kamera. Marne "oczko" z iPada 2 ustąpiło miejsca 5-megapikselowej, iluminowanej matrycy i porządnej optyce z 5-elementowym obiektywem. To zestaw przejęty z iPhone 4S, jest też zatem automatyka ekspozycji i ostrości - w końcu na zdjęciach z iPada będzie coś widać! Oczywiście można nagrywać filmy FullHD, korzystając ze stabilizacji obrazu. Elektronicznej - dodajmy.
Coś nowego pojawiło się też na klawiaturze. Przycisk mikrofonu. Zamiast Siri, użytkownicy iPada dostaną możliwość głosowego wprowadzania tekstu po angielsku, niemiecku i japońsku - jak na razie.
Kolejny temat - to łączność. iPad 3 może łączyć się z sieciami komórkowymi 3G i 4G i wciąż występuje w opcji z samym modułem Wi-Fi, jak i wzbogacony o komórkowy dostęp do sieci. I wciąż nie można korzystać z połączeń głosowych... ale po co, skoro mamy FaceTime czy Skype? Oczywiście mamy LTE z prędkościami do 73 Mbps, ale też 3,1 Mbps w EV-DO, 7,2 w HSPA i 21 Mbps w HSPA+ oraz DC-HSDPA w tempie 42 Mbps. Jest opcja prywatnego hot-spotu, o ile operator to umożliwia.
Koniec spekulacji na temat zniknięcia mechanicznego klawisza z ramki nowego iPada i zastąpienia go elementem dotykowym. Choć nie było go widać na grafikach zwiastujących dzisiejszy event, zapewniamy - nie zniknął! Nie zmieniło się też klasyczne złącze dokujące, choć wcześniej przewijały się plotki o zastąpieniu go pospolitszym microUSB...
Pora na cennik. Średnio o 100 dolarów stanieje iPad 2. Nowy iPad wejdzie do sprzedaży 16 marca i będzie kosztować tyle, co dotychczasowy. 499 dolarów za model 16 GB, 599 za 32 GB, 64 GB zaś za 699 dolarów. W odmianach z modułem komórkowym, ceny wyniosą odpowiednio 629, 729 i 829 dolarów. To na wiodących rynkach. U nas możecie szturmować sklepy dopiero 23 marca, tylko nie pozabijajcie się ;)
inf.własna






