R E K L A M A

Smartfony zdrożeją - porzućcie złudzenia!

Opublikowane:
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl

Właściwie, nie tylko smartfony. Zdrożeje cała elektronika - ba! - nawet urządzenia AGD. Dlaczego? Już wyjaśniam!

Prawo do naprawy

Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której wzywa Komisję Europejską, by przyznała europejskim konsumentom Prawo do naprawy. W założeniach, chodzi o uproszczenie procesu serwisowania urządzeń, uczynienie ich bardziej przyjaznymi dla konsumentów i ułatwienie procesu reklamacji urządzeń. Planuje się wydłużenie okresu gwarancji oraz dostępności części zamiennych, jak również wprowadzenie jednolitego sposobu informowania o o konserwacji i naprawie urządzeń RTV i AGD.

Ocena łatwości naprawy

Francja idzie o krok dalej. Chce, by wszystkie urządzenia RTV i AGD, oferowane na tamtejszym rynku były oznaczanie specjalnym wskaźnikiem naprawialności. Byłby on wyrażany liczbowo, w zakresie 0-10, tym wyższy, im urządzenie jest łatwiejsze i tańsze w naprawie. Całkiem możliwe, że rozwiązanie to - o ile sprawdzi się we Francji - zostanie również rozszerzone na inne kraje unijne.

W założeniu - wszystko jest piękne

Założenia są szczytne. Chodzi o wydłużenie okresu eksploatacji urządzeń. Obecnie, często pozbywamy się różnych sprzętów ze względu na koszty ich naprawy. Często zbliżają się one - lub nawet przewyższają - koszt zakupu nowego urządzenia o podobnej funkcjonalności. W ten sposób co prawda napędza się produkcję - ale i generuje masę elektrośmieci. O dodatkowych wydatkach nie wspominając... Ułatwienie i obniżenie kosztów napraw sprawi, że konsumenci chętniej będą zlecać naprawy posiadanych urządzeń, zamiast je wyrzucać. W założeniu będzie taniej i ekologiczniej.

Kto za to zapłaci?

Nie jestem pesymistą, ale do tego rodzaju rozwiązań podchodzę z dużą rezerwą. Producenci elektroniki nie są instytucjami charytatywnymi, a produkowanie łatwiejszych do naprawy urządzeń (o trwalszych już nie wspominając), będzie swoje kosztować. Firmy stracą również część zysków, jakie czerpią z serwisowania urządzeń, poniosą zaś dodatkowe koszty związane z zapewnieniem dostępności części zamiennych i wydłużoną gwarancją. I jak myślicie - kto za to zapłaci? Wielkie koncerny, czy my, konsumenci...? Nie dajcie się zwieść pozorom i nie wierzcie, że na nowych rozporządzeniach w pełni skorzystacie. Owszem, może wymienicie nieco tanie ekran w swoim ukochanym "ajfonku" - ale za kolejne urządzenie zapłacicie już więcej. Proponuję zatem nie cieszyć się na zapas, ale oswoić się z myślą, że znów przyjdzie wam zapłacić za "ekologiczne" rozwiązania...

Na podstawie informacji Businessinsider i Ifixit

Opublikowane:
Autor: Adam Łukowski
Ten artykuł skomentowano już 3 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Wszystkich opinii: 3.
0,0% 
 33,3% 
 66,7% 
pietrekr
Przy produkcie pt. European Union znaczek jego naprawialności powinien być 0.5 / 10 pozdrowionka !!!
.175.79.232 | 28 Nov 2020, 14:11
G
Wszystko fajnie, tylko gdyby producenci podawali koszty produkcji smartfonów, wtedy przypuszczam jakiekolwiek argumenty drogich cen smartfonów,mogłyby okazać się niezbyt merytoryczne
.134.172.2 | 27 Nov 2020, 18:11

Daniel K
Bardzo słaby artykuł stronniczy, sponsorowany przez producentów? Każdy doskonale wie o tym, że urządzenia notorycznie psują się z końcem gwarancji.
Jesteś pewien Użytkowniku, że przeczytałeś ten artykuł? Serio? (jf)
.235.223.129 | 27 Nov 2020, 14:11