R E K L A M A

Oppo Reno 4 Pro - nasze pierwsze wrażenia

Opublikowane:
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl

Dziś na polski rynek wkracza rodzina smartfonów Oppo Reno 4, a ja spieszę podzielić się z wami pierwszymi wrażeniami z użytkowania czołowego modelu - czyli Oppo Reno 4 Pro. Czy jest on godny uwagi?

Oppo Reno 4 Pro jest naprawdę ładny

Jeśli lubicie otaczać się ładnymi przedmiotami, Oppo Reno 4 Pro zdecydowanie jest zdecydowanie wart waszej uwagi. Smartfon wygląda nietuzinkowo. W ciemniejszej, stonowanej wersji, ma naprawdę ładny deseń na tyle obudowy. Z kolei w wariancie niebieskim, który widzicie na zdjęciach, wygląda jeszcze ciekawiej. Tył jest połyskujący, a zarazem matowy. Wygląda efektownie, ale jednocześnie jest praktyczny, bowiem zupełnie nie widać na nim śladów dłoni. W połączeniu z połyskującą, metalową ramką o korespondującej barwie - wygląda znakomicie. Niestety, ramka aparatu fotograficznego nieco wystaje poza obrys obudowy - ale na szczęście ma niebanalny styl i można ją "zniwelować" zakładając dołączony do zestawu silikonowy pokrowiec. Niestety, odbierze on urządzeniu sporą część urody...


Oppo Reno 4 Pro - pierwsze wrażenia
wideo: mGSM.pl przez YouTube

Nie można jednak zapominać o komforcie. Po tym, jak przyzwyczaicie się do tego, że klawisze głośności i włącznika rozmieszczono po przeciwnych stronach obudowy - będzie już tylko dobrze. Telefon świetnie leży w dłoni, zaskakuje do tego swą lekkością. W mojej wielkiej łapie niemal niknie - ale dzięki temu wiem, że posiadacze mniejszych dłoni nie powinni mieć problemów z komfortową obsługą interfejsu. Podejrzewam, że model ten przypadnie do gustu piękniejszej części nabywców... Smartfon jest smukły, a "łódeczkowato" wyprofilowany, matowy tył sprawia, że sprzęt leży w dłoni pewnie i wygodnie, dając bardzo przyjemne odczucia. Warto też wspomnieć, że obudowa ma stopień ochrony IP54 - na wypadek przypadkowego zachlapania telefonu.

Ekran Reno 4 Pro robi dobre wrażenie

Wiem, że nie wszyscy lubią ekrany o zakrzywionych brzegach, ale ja - owszem. Dlatego wyświetlacz Reno 4 z miejsca skradł moje serce. To oczywiście AMOLED - mamy zatem urocze, mocne kolory i świetną czerń oraz kontrast i kąty widzenia. Do tego, możemy jeszcze liczyć na wysoką płynność obrazu, bowiem jest on odświeżany z częstotliwością 90 Hz - oczywiście, o ile tego chcemy. W przeciwnym wypadku, możemy przejść na standardowe odświeżanie, by nie drenować baterii. Ekran sprawdza się w jasnym otoczeniu, jego maksymalna jasność przekracza tysiąc nitów. Z drugiej strony, Oppo nie zapomina o ochronie wzroku. Mamy system ograniczenia emisji szkodliwego pasma światła, jak również tryb szarości i ciemny interfejs, a do tego - system ograniczający migotanie. Do tego, Oppo nie zapomniało o możliwości dostosowania balansu barw, jak i wykorzystaniu zagiętych krawędzi ekranu. Mamy dodatkowy, boczny panel skrótów oraz system powiadomień za pomocą rozbłysków wokół brzegów wyświetlacza. Mamy też Always-on-Display, zawiedzeni będą jedynie miłośnicy mniej funkcjonalnych diodek.

Oppo Reno 4 Pro ma głośniki stereo

W kwestii dźwięku, Oppo Reno 4 Pro cieszy mnie i nieco smuci zarazem... Cieszy, bowiem dysponuje dobrze brzmiącymi i mocnymi głośnikami stereo, które przy okazji zapewniają świetną jakość dźwięku podczas połączeń. Ponadto, mam jeszcze tu do dyspozycji system Dolby Atmos oraz sympatyczną, firmową aplikację z nagraniami relaksacyjnymi. Smucą mnie natomiast słuchawki - niezbyt dobrze leżące w moich uszach i wypadające z nich. Cóż z tego, że osoby, które poprosiłem o ich wypróbowanie, nie narzekały na wygodę i wręcz chwaliły jakość dźwięku, skoro ja nie mogłem jej w pełni doświadczyć...? Widać mam niekompatybilne uszy. A skoro już mowa o kompatybilności - to Oppo Reno 4 Pro nie ma niestety minijacka...

Reno 4 Pro ma 5G i NFC, a do tego mocny procesor i sporo pamięci

...Jest za to obsługa sieci 5G i rozbudowany system anten, zapewniający stabilną łączność. Co prawda w Łodzi 5G nie złapałem, ale za to na przysłowiowym wygwizdowie - dało się zestawić i utrzymać połączenie na jednej kresce. O wydajność nie musicie się martwić, w Oppo Reno 4 Pro pracuje popularny Snapdragon 765G, napędzający większość dostępnych na rynku średniaków. Ale nie każdy konkurencyjny średniak ma 12 GB szybkiego RAM-u... Przestrzeń na dane obejmuje natomiast 256 GB (czyli realnie ok. 210 GB) - ale tu wspomnę o pewnym minusie tego telefonu, jakim jest brak miejsca na kartę microSD. Na pocieszenie dodano nam sztuczną inteligencję, uczącą się naszych nawyków i przewidującą nasze działania. Dzięki niej, po pewnym czasie, nasze ulubione aplikacje będą uruchamiać się coraz szybciej. Na razie, po kilku dniach, nie zauważyłem jednak jeszcze tego efektu.

Interfejs Oppo można polubić

W Oppo Reno 4 Pro znajdziemy firmową nakładkę interfejsową ColorOS 7.2. Oferuje ona dość szeroki zakres personalizacji, a także parę preinstalowanych aplikacji, ale mimo to jest dość lekka i intuicyjna. Z ColorOS możemy korzystać w formie zasobnikowej albo płaskiej, nawigując po interfejsie tradycyjnymi, konfigurowalnymi przyciskami w dole ekranu - albo gestami. Wspomniałem już o Always-on-Display i panelu skrótów, wspomnę jeszcze o wygodnym sposobie nawigacji za pomocą jednej dłoni czy nowych, ruchomych tapetach. Jest też tryb dla graczy, dzielenie ekranu, klonowanie aplikacji... generalnie mnóstwo dobra, ale raczej bez zbędnych elementów.

Zasilacz przeraża, bateria raduje

Gdy rozpakowywałem Oppo Reno 4 Pro, przeraziły mnie gabaryty zasilacza. Jest duży - i jeśli podłączamy go do listwy, możemy mieć problem z wykorzystaniem sąsiednich gniazdek. To jednak niewielka cena za szybkie ładowanie akumulatora telefonu. Odbywa się ono z mocą 65 W, zatem okazjonalne dopełnienie baterii trwa tylko chwilę. Jeśli uda nam się ją rozładować całkowicie, wystarczy kwadrans, by naładować baterię do połowy, a pełne ładowanie zajmie w granicach 40 minut. A ile zajmie rozładowanie? To w dużej mierze zależy od nas. W obudowie o grubości tylko 7,6 mm udało się upchnąć akumulator o pojemności 4000 mAh. Da się go rozładować w pół dnia - jeśli się przyłożymy, ale przy normalnym użytkowaniu, bateria wystarczy na dwa dni. Doładowując ją okazjonalnie, sprawimy jednak, że nie całkowicie rozładuje się nigdy... Szczególnie, że Oppo dodało też tryb oszczędzania energii.

Zapytacie, czy to się grzeje? Nie będę ściemniał, jest ciepło, ale w granicach rozsądku. Zasilacz jest cieplejszy. Mimo to uważam, że producent wykonał dobrą robotę w dziedzinie chłodzenia urządzenia. Czy to przy wytężonej pracy, czy przy ładowaniu, temperatura obudowy nie ociera się o dyskomfortowy poziom. I to wszystko przy grubości obudowy poniżej 8 mm...

Aparat Reno 4 Pro polubiłem już na starcie

Dlaczego? Za praktyczność! Oppo oszczędziło nam koszmarnych 2-megapikselówek, wkładając do Reno 4 Pro praktyczny zestaw. Mamy główną, dużą matrycę z optyczną stabilizacją, obiektyw szerokokątny oraz teleobiektyw. Do tego, jest jeszcze solidny, 32-megapikselowy aparat do selfie. Nie zabrakło oczywiście sztucznej inteligencji, podwójnej stabilizacji podczas nagrywania filmów i jeszcze czegoś...

Reno 4 Pro czyni z nocy dzień

Spkojnie, nie mam na myśli wbudowanej latarki... Mowa o rozbudowanym trybie nocnym w aparacie Oppo Reno 4 Pro. Naprawdę potrafi zaskoczyć. Mimo niesprzyjającej aury, spróbowałem już fotografii nocnej i jestem pozytywnie zaskoczony. Ale to jeszcze nie koniec. Klikając skromną, trochę niewyeksponowaną ikonkę statywu w trybie nocnym, przechodzimy do magicznej opcji zamiany nocy w dzień. Przyznam, że nie wierzyłem, iż aparat może tylko "wydobyć" z mroku i choć jakość miejscami kuleje, taka opcja może się nam niekiedy przydać. Co więcej, tryb nocny możemy wykorzystać również podczas nagrywania filmów. Więcej opowiem wam o tym we właściwej recenzji, ale na razie chciałem dać pewien przedsmak. Więcej zdjęć znajdziecie na karcie telefonu.

Czy Oppo Reno 4 Pro mnie kręci?

Oj, chyba trochę kręci. Jest ładny (choć dla mnie nieco za mały), ma świetny ekran, sporo RAM-u, zadziwiająco szybkie ładowanie i tryb nocny, który zachęca do wieczornych wędrówek. Interfejs daje się polubić, podobnie jak akumulator wytrzymujący spokojnie ponad dobę bez ładowania. Co mi się nie podoba? Brak minijacka, niewygodne słuchawki (dla mnie - zaznaczam!) i brak możliwości powiększenia pamięci. Czyli - jak na razie - zalety w zdecydowanej przewadze. A po więcej, zapraszam do recenzji, która ukaże się za kilkanaście dni.

Oppo Reno 4 Pro CPH2089 - Specyfikacja techniczna
Wyświetlacz Kolorowy / AMOLED
16M kolorów
1080 x 2400 px (6.55") 402 ppi
∼89.5% screen-to-body ratio
Standardowa bateria Li-Ion 4000 mAh
Szybkie ładowanie VOOC
Ładowanie indukcyjne  
System operacyjny Android 10
Procesor Qualcomm Snapdragon 765G
Zegar procesora: 2.40 GHz
Liczba rdzeni: 8
GPU: Adreno 620
Pamięć RAM 12 GB
Pamięć wbudowana 256 GB
Dwie karty SIM (DualSIM)   dual standby
Standard kart SIM nanoSIM,nanoSIM
Hybrydowy DualSIM  
Pierwszy aparat
Usytuowanie aparatu Tył
Matryca 48 Mpx, Sony IMX586
Zoom optyczny  
Zoom cyfrowy  
Lampa błyskowa   LED
Dodatkowe AF, OIS, f/1.7
Drugi aparat
Usytuowanie aparatu Tył
Matryca 12 Mpx, Sony IMX708
Zoom optyczny  
Zoom cyfrowy  
Lampa błyskowa   LED
Dodatkowe FF, f/2.2
Trzeci aparat
Usytuowanie aparatu Tył
Matryca 13 Mpx
Zoom optyczny  
Zoom cyfrowy  
Lampa błyskowa   LED
Dodatkowe AF, OIS, f/2.4
Czwarty aparat
Usytuowanie aparatu Przód
Matryca 32 Mpx
Zoom optyczny  
Zoom cyfrowy  
Lampa błyskowa  
Dodatkowe FF, f/2.4

Materiał własny

Opublikowane:
Autor: Adam Łukowski
Ten artykuł skomentowano już 1 raz.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
Pobieram dane...
R E K L A M A
Wszystkich opinii: 1.
0,0% 
 0,0% 
 100,0% 
Och ! znowu ten rozmiar
A dla mnie za duży.
.47.86.69 | 03 Oct 2020, 18:10