Dziś na początek dwie krótkie plotki dotyczące odwiecznych konkurentów z Korei Południowej. Oczywiście mowa o Samsungu i LG - a konkretniej, o planach obu firm na kolejny rok.
LG już w przyszłym roku może zaskoczyć nas smartfonem wyposażonym w rozwijany wyświetlacz. Tak przynajmniej twierdzi Ross Young - człowiek dobrze poinformowany w kwestii rozwoju wyświetlaczy. Ross Young - komentując zdjęcie przedstawiające koncept telefonu LG o rozsuwanej na boki obudowie, kryjącej rozwijany z rolki wyświetlacz - napisał, że takiego urządzenia możemy spodziewać się już w 2021 roku. Jeśli rzeczywiście tak jest, może się okazać, że niedawne zapowiedzi LG, dotyczące nowych, niecodziennych smartfonów, nie były rzucone na wiatr... Szczególnie, że producent sam dolał oliwy do ognia, publikując na koniec wczorajszej prezentacji LG Wing poniższą animację z dopiskiem "Wstrzymaj oddech"...
fot. LG
Nieco wbrew wczorajszym pogłoskom, koreańskie źródło twierdzi, że przyszłoroczny, zimowy flagowiec Samsunga, czyli Galaxy S21 albo Galaxy S30, otrzyma jeszcze ciekawszy aparat fotograficzny, niż topowy model z tego roku. Mówi się, że z zestawu fotograficznego zniknie czujnik ToF, a zastąpi go aparat portretowy z prawdziwego zdarzenia, ze zbliżeniem bezstratnym 2 lub 3x. Z kolei aparat z peryskopowym teleobiektywem będzie się mógł poszczycić jeszcze większym zbliżeniem, które może przekroczyć czterokrotność w wersji bezstratnej. Jeśli chodzi o model bazowy i "Plus" - nie powinniśmy natomiast oczekiwać znaczących modyfikacji aparatu, włączając w to ilośc megapikseli na matrycach. Więcej nowego pojawi się zapewne w sferze oprogramowania aparatów.
Na podstawie informacji @TechMasterDSK i The Elec



Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!