Amerykański producent wynagrodził hakera, który odkrył luki umożliwiające dostęp do aparatów w iPhone'ach i Macach.
Ryan Pickren, analityk bezpieczeństwa i były inżynier Amazon Web Securities, odkrył w Safari liczne luki - trzy z nich mogły zostać wykorzystane do przejęcia kontroli nad aparatami w urządzeniach pracujących pod kontrolą iOS i macOS. Jedna z luk wymagała wejścia użytkownika na zainfekowaną stronę - jeśli wcześniej na urządzeniu dopuszczono działanie usług do wideokonferencji w rodzaju Zoom, wtedy możliwe było przejęcie dostępu do aparatu przez osoby trzecie.
Pickren poinformował Apple o błędach w grudniu ubiegłego roku. Firma zbadała luki i po kilku tygodniach wypuściła aktualizację, która naprawiła luki. A ich odkrywca zainkasował 75 tysięcy dolarów. Wypłata została zrealizowana w ramach programu Apple Bug Bounty, który Apple rozpoczął w 2016 roku - chodzi o to, by pomóc producentowi łatać oprogramowanie i zapewnić bezpieczeństwo użytkownikom, zanim błędy zostaną wykorzystane w działaniach przestępczych. Wypłaty za wykryte luki wynoszą od 5 tysięcy do miliona dolarów.
Źródło: DigitalTrends