Huawei P30 nie ma łatwego startu, ponieważ debiutuje razem z flagowym Huawei P30 Pro. Jeśli przyjrzeć się bliżej jego specyfikacja przypomina bardzo flagowca z poprzedniej generacji serii P, a nawet go przerasta.
Młodszy brat flagowca nadal może być atrakcyjnym kąskiem, o ile zmieści się w rozsądnych granicach cenowych. Podobnie jak flagowiec został zaprojektowany na bazie Kirina 980, choć z nieco wolniejszym modemem LTE. Dostępna wersja pamięci to 6 GB RAM + 128 GB pamięci masowej, a do tego mamy obsługę kart, choć w natywnym formacie Huawei, czyli Nano Memory.
fot. Jacek Filipowicz/mGSM
Wyświetlacz z matryca OLED ma przekątną 6,1" przy rozdzielczości 1080x2340 pikseli. Nie ma zagiętych brzegów, ale dzięki wysokiej jakości matrycy nadal prezentuje się bardzo atrakcyjnie przy gęstości 441 ppi. Mniejszy wyświetlacz oznacza również niestety mniejszą pojemność baterii, tu: 3650 mAh. Naładujemy ją ładowarką z QuickCharge o mocy 22,5 W. W Polsce będziemy mieli wersję dual-SIM, ale na rynkach globalnych będzie również dostępna single-SIM.
fot. Jacek Filipowicz/mGSM
Huawei P30 nie ma z tyłu kamerki ToF. Ma potrójny zestaw aparatów: główny tylny aparat z matrycą Sony IMX650 40 Mpx, przysłoną f/1.8 i obiektywem szerokokątnym. Drugi tylny aparat z matrycą 16 Mpx i ultra-szerokokątnym obiektywem o jasności f/2.2. Trzeci tylny aparat z matrycą 8 Mpx, obiektywem tele i przysłoną f/2.4.
fot. Jacek Filipowicz/mGSM
Nie wiem czy cieszyć się, czy raczej smucić, że Huawei zdecydował się podobnie jak we flagowcu na czytnik linii papilarnych w ekranie. Ciesze się natomiast z gniazda audio jack 3,5 mm i obecnej, choć nieco symbolicznej odporności IP53. No i podczerwieni niestety brak.
Huawei P30 sprawia bardzo dobre wrażenie szczególnie w wersji opalowej, która mieni się wszystkimi kolorami tęczy. Producent utrzymał spójność stylistyczną serii i zaproponował smartfona pozbawionego niestety zarówno możliwości zrobienia zdjęć w zupełnej ciemności (choć tryb nocny oczywiście nadal znajdziemy w menu aparatu), jak i rekordowego powiększenia w układzie peryskopowym, które znajdziemy we flagowcu. Cena jest za to nieco bardziej przystępna. Wynosi 799 euro lub 2999 zł.
Jeśli ciekawi was, z czym musi się zmierzyć Huawei P30 - obejrzyjcie film:
|
|
|||
|
Huawei P30 Pro - Oko jastrzębia, oko sowy wideo: mGSM.pl przez YouTube |
|||
Materiał własny







