
Trudno sobie wyobrazić, że w dobie portali społecznościowych, nowych metod komunikacji i erze powolnego zaniku prywatności, ktokolwiek może być jeszcze samotny. Honey to wirtualna dziewczyna z telefonu, która ma pomóc nieśmiałym iść przez świat.
Szczęśliwie zakochani albo pozostający w mniej lub bardziej stałym związku mogą uśmiechnąć się z politowaniem, ale przecież nie każdy idzie przebojem przez świat i nie każdy jest w stanie szybko odnaleźć drugą połówkę. Są także tacy, którzy są zbyt nieśmiali, boją się lub po prostu nie chcą szukać.
Honey została stworzona przez developera o nicku Nabix, a - jako aplikacja (Honey, It's Me) - przeznaczona jest dla smartfonów. Nabix zatrudnił 22-letnią południowo-koreańską modelkę o imieniu Mina, nagrał ponad 100 próbek głosowych i wideo, napisał kilka linijek kodu i zamieścił w Apple iTunes. Podczas okresu gdy program był dostępny za darmo, ilość dziennych pobrań dochodziła do 80 tysięcy dziennie. Spadła jednak nieco po ustaleniu ceny aplikacji na 1,99 $. Nabix deklaruje, że docelowo aplikacja ma być za darmo.
Dziewczyna z telefonu spyta czy dobrze spałeś, zawoła na śniadanie, a wieczorem będzie życzyć dobrych snów. Każdego dnia Honey zadzwoni trzy albo cztery razy, żebyś nie czuł się samotny. Pokaże się oczywiście także na wyświetlaczu, jak podczas rozmowy wideo. Jest jednak haczyk: dziewczyna mówi wyłącznie po koreańsku, zatem rynek zbytu jest mocno zawężony. Aby wypłynąć na szerokie wody, developer musi znaleźć dziewczynę mówiącą przynajmniej po angielsku. W innym wypadku wyprzedzą go inni - i platformy do sprzedaży oprogramowania zaroją się od wirtualnych dziewcząt.
Nabix planuje rozszerzyć wersje językowe o języki angielski, chiński i japoński. W planach jest także wersja programu na Androida.
Na postawie informacji serwisu Korea Joongang Daily
Dziewczyna z telefonu
Dziewczyna z telefonu