Chciałem przekazać wam informację. Krótką, konkretną i pewną. Niestety, zamiast niej jest zagadka wyświetlaczowo-przeciekowa. Spróbujecie?
W jednym z serwisów publikujących codziennie porcję przecieków z różnych źródeł, pojawiły się fotki wyświetlacza. Widoczny na nich ekran zdaje się świecić i pochodzić z jakiegoś modelu firmy Huawei. Kształt ramki z kropelkowym notchem przypomina Mate 20 czy Mate 20. Widać jednak, że obramowanie ekranu ma inny kształt - zarówno przy górnej, jak i przy dolnej krawędzi.
fot. Slashleaks
Najwięcej wątpliwości budzi we mnie logo umieszczone w dolnej partii widocznego panelu. Huawei czasem je tam umieszcza - ale czy nie macie wrażenia, że w tym wypadku jest trochę nierówne? Powiększałem obrazki - ale nie widać śladów wklejenia, zatem jeśli zrobił to grafik - zrobił to dobrze. Wątpliwości budzi też fakt, że ekrany są włączone, ale nie wyglądają na zamontowane w obudowie. Czemu w takim razie brak wokół nich kolorowych poświat? Myślicie, że to fałszywka? Jeśli jednak przyjmiemy, że nie mamy do czynienia z fałszerstwem - to z jakiego telefonu (istniejącego lub przyszłego) może pochodzić ów wyświetlacz? Może wy odgadniecie? Ja po dłuższym czasie - przyznaję - poddałem się.
Na podstawie informacji Slashleaks


