IFA 2019 - Nokia 7.2 - jedyna z optyką Zeiss i aparatem 48 Mpx
Nokia 7.2 jest na tegorocznych targach IFA jedynym modelem z optyką firmy Zeiss. Smartfon zdaje się łudząco podobny do modelu Nokia 6.2, ale jest jednak kilka znaczących różnic.
Nokia 7.2 jest na tegorocznych targach IFA jedynym modelem z optyką firmy Zeiss. Smartfon zdaje się łudząco podobny do modelu Nokia 6.2, ale jest jednak kilka znaczących różnic.
Nokia 6.2 debiutuje z trzema aparatami, ale równie atrakcyjnie przyciąga wyświetlaczem PureView z HDR-em. Poza tym producent idzie tu na rozsądne kompromisy pomiędzy cena a wydajnością; zresztą zobaczcie sami.
Nokia 800 Tough to wytrzymały na uszkodzenia, wodę i nieuwagę użytkownika klasyczny telefon z systemem operacyjnym KaiOS i obsługą sieci 4G. Przyznam, że to mój faworyt wśród nowości firmy Nokia na IFA 2019.
Nokia 2720 Flip kusi dziś nieco już zapomnianą formą klapki, ale znacznie bardziej możliwościami technicznymi: procesorem Qualcomm, obsługą LTE, WiFi, czy mobilną nawigacją GPS. Przyjrzyjmy się jej z bliska.
Nokia 110 nie będzie wielkim przebojem i nie zachwyci codziennych użytkowników smartfonów. To telefonik przeznaczony dla tych, którzy lubią bezpretensjonalną prostotę i... Węża.
Realme XT już niedługo zadebiutuje z 64-megapikselową matrycą Samsunga ISOCELL Bright GW1. Mamy prasowe rendery i garść danych na temat smartfona.
Honor 20 Pro wygląda bardzo podobnie do obecnego już na rynku Honora 20, ale potrafi znacznie więcej - przede wszystkim fotograficznie.
Należąca do Oppo marka Realme zaprezentowała w Indiach nowy model z rodziny "Trójek", Realme 3i.
Tych, których ucieszyła ubiegłotygodniowa plotka o mocnym zaokrągleniu ekranu w Huawei Mate 30 Pro uspokajamy - mamy kolejny przeciek sugerujący takie rozwiązanie. Niestety, pokazuje on coś jeszcze...
LG G8S Thinq to propozycja niewiele gorsza od flagowego LG G8 Thinq, a cena jakby bardziej przystępna. Dziś polska premiera tego 6-calowego twardziela.
Nie od dzisiaj wiadomo, że zmarznięte ręce i pojemnościowy wyświetlacz dotykowy to nie jest związek sprzyjający komunikacji. Może nie przepadam za rozmowami na mrozie, ale jeszcze bardziej nie lubię nieodebranych połączeń i kłopotów z obsługą telefonu wtedy, gdy jest najbardziej potrzebny. Alcatel OT-710D zdał test zimowej obsługi. Alcatel OT-710D to dobry dotykowiec ze średniej półki. W moim subiektywnym odczuciu więcej pociechy będzie z niego miała płeć piękna: w ładnym opakowaniu telefon oferuje obsługę dwóch SIM-ów, bardzo dobre opcje komunikacyjne, rozrywkowe i pozwala na szybkie pstryknięcie fotki, którą można później umieścić w internecie.
PDA i smartfony potrafią być onieśmielające. Zdarzają się użytkownicy obsługujący telefony z Windowsami czy Androidem, którzy odruchowo dostosowują je do własnych potrzeb, zdarzają się i tacy, którzy muszą walczyć, bo nie potrafią samodzielnie poradzić sobie z oporną elektroniczną materią. W przypadku Torcha od początku miałem uczucie, jakbym włożył dobrze dopasowane buty. Bez względu na to, czy dzwoniłem, pisałem, wysyłałem e-maila czy robiłem zdjęcia, BlackBerry spełniał niemal wszystkie moje oczekiwania, a tam, gdzie się buntował, można go było odpowiednio wytresować.
BlackBerry 9800 Torch to przede wszystkim doskonałe narzędzie pracy z pełną klawiaturą, ale dobrze sprawdza się również po godzinach, jako centrum multimedialne i aparat fotograficzny. Oferuje szerokie możliwości dopasowania systemu do własnych potrzeb, bez rzucania użytkownikowi kłód pod nogi.
Proszę się nie krępować i słać do redakcji listy, w których czarno na białym będzie mi się udowadniać, że jestem paskudnym męskim szowinistą, jednakże Alcatel OT-708 dla mężczyzn raczej się nie nadaje. Uważam się za typowego przedstawiciela brzydkiej płci i bardzo starałem się polubić ten telefon przez dwa tygodnie. Zazwyczaj okazywało się, że palce mam zbyt wielkie, a cierpliwości za mało.
Alcatel jest telefonem nie tylko dla zabieganych i zapracowanych pań, które lubią telefony dotykowe, a nie przepadają za nadmiarem opcji albo za wysokimi rachunkami za internet. Nadaje się dla osób mających niewielkie problemy ze wzrokiem.
Rzadko, bo rzadko, jednak czasem, pomimo najszczerszych chęci trzeba się poddać i rozpocząć opis telefonu od banału. Alcatel OT-802, którego testowałem przez kilka ostatnich tygodni, okazał się nie tylko telefonem zaprojektowanym optymalnie do zadań, jakie się przed nim stawia, ale również urządzeniem wyjątkowo... ładnym i estetycznym.
Średniej klasy komórka opakowana w ekskluzywną obudowę. Ma drobne wady użytkowe w rodzaju kursora, który w menu nie przechodzi z lewej na prawą czy z dołu do góry, niezbyt lubianego słownika Zi, czy funkcjonalnego touchpada, który początkującego użytkownika może doprowadzić do szału, ale wszystkie te drobiazgi są rekompensowane przez funkcjonalność komunikacyjną - zarówno w warstwie głosowej, jak i tekstowej oraz sympatyczne połączenie funkcji rozrywkowych z użytkowymi.
To zupełny przypadek, że Barry jest tak blisko brzmieniowo do Berry, a to w połączeniu z pełną klawiaturą przywołuje skojarzenie wyrobów firmy przodującej w tego typu konstrukcjach. Firmy, którą tak ceni prezydent Stanów Zjednoczonych. Skojarzenia bywają nieznośnie natrętne, dlatego wyjaśnijmy sobie od razu: Barry to niezależna i samodzielna konstrukcja, zbliżona do modeli BlackBerry jedynie wyglądem.
Propozycja dla tych, którzy stawiają na podstawową komunikację i potrzebują funkcjonalności dual-SIM. Otrzymają urządzenie, które pozwoli esemesować dzięki pełnej klawiaturze i posłuchać muzyki czy obejrzeć program telewizyjny.
Przez dłuższy czas można było odnieść wrażenie, że Alcatel jako marka jest w odwrocie. Sporadyczne premiery, problemy z dostępnością poszczególnych modeli, efemeryczna obecność w dystrybucji operatorskiej - to wszystko mogło wpłynąć na obniżenie popularności marki wśród potencjalnych użytkowników. Okazuje się jednak, że telefony Alcatela, produkowane przez TCL Mobile, nadal są w Polsce obecne i mają szansę na odzyskanie uznania. Między innymi dzięki modelowi OT-880.
Rodzaj konstrukcji, jak i obecne w systemie udogodnienia predysponują telefon przede wszystkim do komunikacji tekstowej, z niewielkim wskazaniem na multimedia. Porządna obudowa i klawiatura QWERTY to niewątpliwe zalety telefonu. Szkoda że zabrakło rysika.
Bardzo chciałbym doczekać się prostego, ładnego telefonu do dzwonienia z wygodną klawiaturą i logicznie zorganizowanym wyświetlaczem. Motorola ROKR WX395 spełniła, niestety, tylko dwa z tych oczekiwań, niemniej okazała się telefonem, który można, przymknąwszy jedno oko, polubić.
Telefon oferuje podstawowe możliwości głosowe, tekstowe i multimedialne, bezprzewodowy przesył danych, obsługę kart pamięci - i może służyć jako odtwarzacz MP3. Nade wszystko ma zaś w tej klasie telefonów bardzo rozsądnie wykonaną klawiaturę. Dobre wrażenie skutecznie psuje, niestety, jakość oraz nieprzyjemna inercja wyświetlacza.
Jeszcze zanim rozpocząłem na dobre testowanie, już zachwycił mnie świetną aluminiową obudową i doskonale odwzorowującym kolory wyświetlaczem AMOLED. Poza modułem wyświetlacza, aparatu fotograficznego i niewielkim rozsuwanym panelem na karty, cały Legend mieści się - choć trudno w to uwierzyć - w litym kawałku aluminiowej skorupki.
HTC Legend to telefon wyjątkowy z bardzo wielu powodów. Najistotniejsze to: genialny ekran dotykowy, niezwykła obudowa, szybkość działania, łatwość przesyłu danych.
Miałem okazję zetknąć się ostatnio z telefonem, który jeszcze kilka lat temu uchodziłby za cud myśli inżynierskiej. Dziś jest niezłym wyborem dla tych, którzy od telefonu oczekują przede wszystkim niewielkich rozmiarów, sprawnie realizowanych połączeń głosowych i prostoty. Taka jest właśnie ekonomiczna Motorola WX180.
Motorola nie obsługuje MMS-ów, jest minimalistyczną propozycją dla każdego, kto za współczesnymi telefonami nie przepada, ale jest zmuszony do korzystania z komórki. Telefon pozwala dzwonić i odbierać połączenia, oferując dobrą słyszalność rozmówcy. W chwilach nudy można zawsze posłuchać radia albo rozerwać się przez 5 minut przy jednej z oferowanych gier. WX180 nie udaje konsoli do gier, aparatu fotograficznego ani odtwarzacza MP3. Jest po prostu telefonem.
Specjaliści marketingowi Motoroli musieli mieć twardy orzech do zgryzienia, gdy zastanawiali się nad kształtem kampanii reklamowej dla najnowszego dziecka amerykańskiej myśli mobilnej. Czy Milestone rzeczywiście będzie kamieniem milowym wyznaczającym dalszy kierunek rozwoju renomowanej marki? Postaramy się sprawdzić, czym zawojuje świat model Milestone, który na kontynencie amerykańskim nosi nazwę Droid.
Komplet interfejsów komunikacyjnych, GPS, świetnie działający wyświetlacz dotykowy o imponujących rozmiarach, z obsługą multidotyku; bardzo dobre wsparcie dla multimediów i niezły aparat fotograficzny. Czy można chcieć czegoś więcej od smartfona? Ja jestem zachwycony nowym dzieckiem Motoroli, ale przyszłym użytkownikom zalecam uważne przyjrzenie się pełnej klawiaturze QWERTY i gruntowne zapoznanie się z systemem Android, o ile jeszcze go nie znają.