Smartfon okrojony z niektórych wodotrysków flagowego modelu Mi 11, ale z ceną bardziej przyjazną dla portfela. Czy to, na czym zaoszczędzono, jest faktycznie warte tych oszczędności? A może lepiej dopłacić do modelu podstawowego?
Xiaomi Mi 11i zadebiutował pod koniec marca razem z modelami Mi 11 Ultra, Mi 11 Pro, Mi 11 Lite oraz Mi 11 Lite 5G. Smartfon ten pojawił się już na łamach mGSM w pierwszych wrażeniach, przygotowanych przez Adama Łukowskiego, a także w porównaniu z Mi 11.
Ile faktycznie zmienia jedna litera w nazwie? Mi 11i jest jakby uproszczoną wersją modelu podstawowego a nie, jakby mogło się wydawać, jego lajtowym wariantem. Mi 11 Lite o wiele bardziej różni się od Mi 11 niż Mi 11i. Wobec modelu podstawowego, czyli Mi 11, recenzowany smartfon pozbawiony został zakrzywionego ekranu WQHD+, ma nieco inną wyspę z aparatami i gdzie indziej umieszczony skaner linii papilarnych. Obydwa obsługują sieci 5G, mają Snapdragona 888, 108 MP aparaty i świetne ekrany o częstotliwości odświeżania 120 Hz. Wiele je łączy, nieco mniej dzieli - ale jeśli ważna jest dla was cena, to Mi 11i będzie znacznie korzystniejszym wyborem.
Spis treści
- Opakowanie i akcesoria. Budowa i ekran
- System i aplikacje
- Dźwięk. Zdjęcia i wideo
- Komunikacja i połączenia głosowe. Wydajność (benchmarki)
- Bateria. Podsumowanie. Plusy i minusy
|
|
|||
|
Xiaomi Mi 11i - pierwsze wrażenia wideo: mGSM.pl przez YouTube |
|||
Opakowanie i akcesoria
W pudełku razem z Mi 11i znajduje się sieciowa, modułowa ładowarka 33 W, kabel USB-USB-C, silikonowe, transparentne etui oraz szpilka do otwierania tacki na karty SIM.
Budowa i ekran
Z zewnątrz Mi 11i jest zdecydowanie atrakcyjnym smartfonem, choć producent nie wykazał się tu oryginalnością - identyczny wygląd ma POCO F3 i Redmi K40 Pro+ (sprzedawany w Chinach), a także Mi 11X Pro, który trafił do sprzedaży w Indiach. Urządzenie ma plastikowe krawędzie i szklany panel z tyłu z lustrzanym efektem. Całość jest solidna i poręczna, a waga utrzymana w ryzach (196 gramów). Co więcej, Xiaomi nie zrezygnował z pewnego wzmocnienia obudowy - całość ma być wodoodporna na poziomie IP53 - czyli przetrwa zachlapania, ale zanurzenia już raczej nie. Ekran z kolei chroni Gorilla Glass 5 (choć nie potwierdza tego strona Corning. Nie ma tu naklejonej fabrycznie folii.
Jedną z najjaśniejszych gwiazd recenzowanego modelu jest ekran - płaski, duży (6,67 cala), o wysokiej rozdzielczości (Full HD+, 2400x1080 pikseli, 395 ppi), wysokiej jasności i pięknych kolorach. Wykonany został w technologii Super AMOLED i dodatkowo pozwala na zastosowanie wyższej częstotliwości odświeżania - daje wybór miedzy 60 i 20 Hz (jednak bez możliwości ustawienia automatycznego dostosowywania częstotliwości do tego, co dzieje się na ekranie). Jasność pozwala na komfortowe używanie nawet w pełnym słońcu - producent podaje, że maksymalnie osiąga 1300 nitów w trybie słonecznym i do 900 nitów w trybie zwykłym. Nie zapomnijmy o obsłudze HDR10+. Nie miałam najmniejszych zastrzeżeń do pracy panelu dotykowego i korzystania z telefonu podczas noszenia okularów z polaryzacją. Ekran jest doskonale widoczny zarówno w pionowej, jak i poziomej orientacji. Ramki wokół ekranu są wąskie, a niewielki aparat do selfików (to jeden z najmniejszych otworów w ekranie, jakie ostatnio widziałam) zupełnie nie przeszkadza podczas korzystania z urządzenia i nie rzuca się w oczy. Dodatkowo nad ekranem zauważyć można wąską szczelinę z głośnikiem rozmów.
Plecki mają mocny lustrzany efekt, co osobiście bardzo mi się nie podoba. O wiele lepiej wyglądałoby tu matowe szkło, które nie przyciąga zabrudzeń. Jednak otrzymujemy tu coś, co ma bardziej przyciągać wzrok, ale nie ma szans, by utrzymać panel w czystości. Każdy odcisk palca, każda smuga, będzie tu wyraźnie widoczna - dobrze, że producent uwzględnił silikonowe, transparentne etui. Umieszczono na nich logo producenta i trochę nadrukowanych oznaczeń, ale najważniejsza jest wyspa z aparatami, mocno wystająca ponad obudowę (i to dwustopniowo). Powoduje ona, że smartfon położony na płaskiej powierzchni mocno się chybocze, na dodatek wokół modułu stale zbiera się kurz.
Smartfon ma AMOLED-owy ekran, więc nic nie stało na przeszkodzie, by umieścić pod nim skaner linii papilarnych. Jednak producent wybrał tańsze rozwiązanie, które jest zdecydowanie szybsze i bardziej intuicyjne - skaner został bowiem zintegrowany z włącznikiem na bocznej krawędzi. Nie wszyscy są zwolennikami takiego rozwiązania - dostęp do przycisku może być utrudniony, na przykład gdy korzystamy ze smartfonu umieszczonego w uchwycie nawigacji, ale i tak uważam to za najlepszą lokalizację czytnika. Nie miałam żadnych problemów w odblokowaniem urządzenia, skuteczność była praktycznie 100-procentowa, a szybkość nie daje żadnych powodów do narzekania. To po prostu poziom, jaki powinien reprezentować smartfon z wyższej półki. Ponarzekać można jedynie na fakt, iż czytnik jest na takim samym poziomie co krawędź, co może utrudniać jego "wymacanie", a dodatkowo powodować może przypadkowe odblokowania, jednak po założeniu etui powstaje odpowiednie zagłębienie, więc wymienione problemy przestają się pojawiać. Co więcej, użytkownik może ustawić reakcję na dotyk po wciśnięciu przycisku, a nie tylko po jest dotknięciu.
Na prawym boku, oprócz skanera/włącznika, znalazła się też regulacja głośności. Na górnej krawędzi widoczne są otwory z głośnikiem (po lewej stronie) oraz mikrofonem do redukcji hałasów i portem podczerwieni (prawy rząd otworów). Na dolnej krawędzi umieszczono z kolei port USB-C, otwór mikrofonu oraz maskownicę zewnętrznego głośnika. A także tackę na karty SIM, mieszczącą dwie karty w rozmiarze nano. Widać na niej uszczelkę, co potwierdza pewien stopień wodoodporności.
System i aplikacje
Za pracę urządzenia odpowiada Android 11 z MIUI 12.5.2. Łatki bezpieczeństwa są z 1 maja 2021. Interfejs jest estetyczny, przyjazny i nie stanowi problemu nawet dla osoby, która przesiada się z czystego Androida lub nakładek innych producentów. Smartfon posiada też certyfikat Widevine L1, więc można korzystać z platform streamingowych w wysokiej jakości. Minusem jest trochę za dużo preinstalowanych aplikacji po pierwszym uruchomieniu (m.in. Amazon Shopping, Booking.com, eBay, Facebook, LinkedIn, PUGB Mobile), ale można sobie z tym poradzić. Trochę irytuje domyślnie aktywny antywirus, który przy każdym pobraniu aplikacji otwiera okno pytając użytkownika, czy na pewno chce rozpocząć instalację - na szczęście można to w prosty sposób dezaktywować
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
W zakresie ustawień związanych z wyświetlaniem obrazu smartfon udostępnia tryb ciemny, wybór częstotliwości odświeżania ekranu między 60 i 120 Hz czy możliwość skalibrowania kolorów ekranu według upodobań użytkownika (schemat kolorów automatyczny, nasycony lub oryginalny kolor oraz temperatura kolorów). Jest też tryb AoD (tzn. Ekran zawsze włączony) i dwuklik, służący do wybudzenia ekranu, tryb słoneczny, przydatny w sytuacji mocnego oświetlenia otoczenia, tryb czytania, obsługa motywów, fajny wybór animowanych i statycznych tapet i masa innych funkcji.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Sam interfejs może być klasyczny, z aplikacjami na głównym ekranie, lub z szufladą aplikacji. Możliwe jest też aktywowanie Google Discover oraz zmiana systemowej nawigacji: gesty lub przyciski. Nie zapomnijmy o trybie obsługi jedną ręką, gestach oraz specjalnych funkcjach, na które składają się Game Turbo (przyspieszanie gier), Narzędzia wideo (efekty specjalne i funkcje do odtwarzania wideo), Pływające okna, Druga przestrzeń oraz Tryb Lite.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Dźwięk
W wyższej półce cenowej pewne elementy są już obowiązkowe - na przykład głośniki stereo. I takowe Mi 11i posiada. Grają równo, z podobną głośnością, i dzięki nim znakomicie wykorzystuje się smartfon do oglądania seriali (przez wiele godzin smartfon towarzyszył mi z serialem "Mare z Easttown" - polecam, kto jeszcze nie widział), ale też w trakcie korzystania z trybu głośnomówiącego, słuchania muzyki lub grania. Nie można narzekać na poziom głośności i brzmienie, choć raczej z przewagą średnich i wysokich tonów niż niskich.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Złącza słuchawkowego niestety nie ma - słuchawki możemy co najwyżej podłączyć do portu USB-C, ale producent nie dołączył w zestawie ani przelotki (a przynajmniej nie było jej w tym zestawie, który trafił w moje ręce), ani słuchawek ze stosownym złączem. Po podłączeniu słuchawek Bluetooth lub zestawu przewodowego nie miałam powodu do narzekania na brzmienie - dźwięk jest czysty, głęboki i bogaty.
W zakresie ustawień związanych z dźwiękiem smartfon udostępnia technologię Dolby Atmos z ustawieniem dynamicznym, wideo, muzyka i głos oraz korektorem graficznym. Nie zabrakło funkcji związanych z dźwiękiem na słuchawkach.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Zdjęcia i wideo
Wyspa z aparatami na tylnym panelu jest spora i mieści 108 MP aparat główny z obiektywem o jasności f/1.8 i PDAF (niestety zabrakło optycznej stabilizacji obrazu), towarzyszy mu 8 MP aparat dostarczający zdjęć z szerokim kątem (f/2.2, 119 stopni) oraz 5 MP aparat do zdjęć makro. Nie zabrakło tu lampy błyskowej oraz dodatkowego mikrofonu, który służy do kierunkowego nagrywania dźwięku podczas filmowania.
O ile w Mi 11 producent użył sensora Samsung ISOCELL HM3 dla głównego aparatu, to w Mi 11i wykorzystał czujnik Samsung ISOCELL HM2. Ten sam, który ma na przykład Redmi Note 10 Pro i Realme 8 Pro - obydwa są o połowę tańsze od recenzowanego telefonu... Wszystkie one dostarczają świetnych zdjęć, ale co innego oceniać jakość pracy aparatu w kontekście modeli w cenie nie przekraczającej 1500 złotych, a co innego w przypadku smartfona za niemal 3 tysiące. Domyślnie aparat zapisuje zdjęcia w rozdzielczości 12 MP (3000 x 4000 pikseli) - następuje tu łączenie 9 pikseli w 1. Zdjęcia w pełnej rozdzielczości 108 MP można robić po wybraniu trybu Pro. Główny aparat pozwala nagrywać w 8K, jednak z uwagi na brak stabilizacji lepsze efekty osiąga się przy niższych rozdzielczościach.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
W ciągu dnia zdjęcia mają doskonałą jakość dzięki dobremu poziomowi szczegółowości i świetnym kolorom, chociaż w niektórych sytuacjach sztuczna inteligencja ma tendencję do ich nieznacznego nasycania. Na plus zasługuje sposób działania HDR i dobre zarządzanie oświetleniem. Autofocus ostrzy szybko i poprawnie, a cyfrowa stabilizacja sprawuje się znakomicie. Na zdjęciach czasami pojawiają się flary - zwłaszcza, gdy słońce było z boku kadru. Zdarza się też odczuć brak optycznej stabilizacji, na przykład podczas robienia zdjęć aparatem makro.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Sama jakość zdjęć uzyskanych tym aparatem zasługuje na plus, choć to wciąż tylko 5 megapikseli. Jednak aparatu makro nie używa się zbyt często - zamiast niego lepszy byłby teleobiektyw.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
W zdjęciach nocnych można osiągnąć fajne, choć nie spektakularne efekty pracy. Zastosowanie trybu nocnego przynosi różnicę zwłaszcza w przypadku aparatu z szerokim katem, pozwala osiągnąć nieco lepszą ostrość i detale, jednak lepiej mieć stabilną rękę.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Podobają mi się zdjęcia z aparatu z szerokim kątem, mimo że mają trochę chłodniejsze i przesycone kolory, są mniej szczegółowe niż te z głównego aparatu, a przy krawędziach widać pewne zniekształcenia.
Aplikacja udostępnia na głównym ekranie ikony do przełączania się ze zdjęć standardowych na szeroki kąt oraz na 2-krotne powiększenie. Można wybrać wyższą wartość przybliżenia, jednak każde z nich realizowane jest cyfrowo. Mi 11i nie ma teleobiektywu, a zdjęcia są w praktyce wycinane z tego, co zarejestruje główny aparat. Jednak przy rozdzielczości 108 MP efekty przy dwukrotnym zoomie są zdecydowanie zadowalające. Trybów jest tu cała masa: zdjęcie, wideo, pro, portret, noc, 108m, krótkie wideo, panorama, dokumenty, wideoblog, zwolnione tempo, tryb poklatkowy, podwójne wideo, efekt filmowy, długi czas naświetlania i klonowanie. Podoba mi się to, że użytkownik może wybrać, które znajdą się na panelu głównym, a które w zakładce Więcej. Tryb Super Macro jest nieco bardziej ukryty, z poziomu trybu zdjęć trzeba rozwinąć pasek ustawień.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Za selfiki odpowiada umieszczony na froncie niewielki aparat o rozdzielczości 20 MP. Zdjęcia wykonane w świetle dziennym mają udane kolory, dobry poziom szczegółowości i sprawnie działający HDR. W nocy dzieje się to, co zwykle dzieje się ze smartfonowymi aparatami. Jakość spada i nie sposób pominąć cyfrowego szumu. Przy znacznym braku źródeł świata można posiłkować się doświetleniem z ekranu. Aparat odpowiada też za jedno z biometrycznych zabezpieczeń - rozpoznawanie twarzy. Znakomicie sprawdza się w dobrym oświetleniu, gorzej, gdy jest ciemno.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Komunikacja i połączenia głosowe
Mi 11i oferuje wszelkie najnowsze opcje komunikacji. Obsługuje sieci 5G, dostarcza modułów Wi-Fi 6 (tj. 802.11ax), NFC i Bluetooth 5.2, ma nawet port podczerwieni. Nawigacja korzysta z wszystkich dostępnych systemów (GPS, GLONASS, BDS, GALILEO, QZSS i NaviC), nie ma więc żadnych problemów z odnalezieniem się podczas jazdy samochodem, rowerem czy podczas pieszych wędrówek.
Nie mam zastrzeżeń do jakości połączeń - rozmówców słyszałam głośno i wyraźnie, choć trzeba zaznaczyć, że ich głosy słyszały też osoby w moim najbliższym otoczeniu - wydaje się, że wynika to z konstrukcji urządzenia. Ten sam przetwornik wykorzystywane jest przez głośnik rozmów oraz drugi głośnik z zestawu stereo. W ten sposób głos trochę "przecieka" na zewnątrz - oczywiście zależy, na jakim poziomie jest głośność dla połączeń. Sama konfiguracja dwóch kart SIM nie sprawia najmniejszych problemów, a przez dwa tygodnie pracy w sieciach T-Mobile i Virgin Mobile (Play) nie napotkałam żadnych problemów z sygnałem czy zasięgiem.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Pamięć i wydajność
Smartfon ma 256 GB pamięci wewnętrznej UFS 3.1. Jest dostępna też nieco tańsza wersja, wyposażona w 128 GB pamięci, jednak nie warto oszczędzać. Chodzi oczywiście o brak obsługi karty pamięci.
Za pracę urządzenia odpowiada Snapdragon 888 - wydajność, jaką oferuje, to najwyższa półka. To układ 5 nm, który jako pierwszy wykorzystuje architekturę ARM Cortex-X1. Ma 8 rdzeni, na które składają się: Cortex-X1 o taktowaniu 2,84 GHz, trzy rdzenie Cortex-A78 o taktowaniu 2,4 GHz oraz cztery energooszczędne rdzenie Cortex-A55 o taktowaniu 1,8 GHz. Do tego grafika Adreno 660 i 8 GB pamięci RAM. Czyli w zasadzie przez długi czas nie musimy się martwić o wydajność, szybkość pracy czy liczbę aplikacji w tle. To specyfikacja, która wystarczy na lata.
Na co dzień smartfon "śmiga" jak marzenie, a zastosowanie wyższej częstotliwości odświeżania sprawia, że wszystko jest jeszcze bardziej płynne. Przełączanie się między aplikacjami jest błyskawiczne, a płynność bez zarzutów (zwłaszcza po uruchomieniu wyższej częstotliwości odświeżania. Jednak Mi 11i nie do końca radzi sobie z ciepłem. Wyszło to już w trakcie benchmarków (głównie GFX Bench i 3D Mark), gdy części z nich urządzenie nie było w stanie dokończyć z powodu przegrzewania się. W jednym z testów temperatura wyniosła 47 stopni. W praktyce na co dzień się to nie ujawniało, ale gdy uruchomiłam jedną z najbardziej wymagających pod względem grafiki gier, Genshin Impact, smartfon mocno się nagrzewał podczas grania.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Bateria
Telefon dysponuje baterią o pojemności 4520 mAh i pod względem czasów pracy nie pobije żadnych rekordów, ale też nie ma tendencji do rozładowywania się w ciągu dnia. Mi 11i służył mi przede wszystkim do oglądania seriali, zdjęć i surfowania po sieci i uzyskiwałam około 6,5 SoT. Zazwyczaj pod koniec dnia miałam około 30% zapasu (przy korzystaniu z ekranu 120 Hz, trybu ciemnego i automatycznej jasności). Przeciętnie ładowałam go co 1,5 dnia.
- czas pracy z włączonym ekranem (YouTube, 1 karta SIM, aktywny moduł Wi-Fi, 50% jasności ekranu, minimalny poziom dźwięku, 120 Hz) - 14 godzin i 50 minut;
- wynik w PC Mark battery test - 12 godzin i 51 minut (120 Hz), 16 godzin i 7 minut (60 Hz);
- wynik Geekbench (full discharge, dim screen, 120 Hz) - 6750 punktów, rozładowanie po 11 godzinach i 15 minutach;
- godzina strumieniowania wideo (Netflix, 2 karty SIM, transfer danych, 50% jasności ekranu, 120 Hz) - 8% baterii mniej;
- godzina odtwarzania wideo z pamięci telefonu (tryb samolotowy, Netflix offline, 50% jasności ekranu, 120 Hz) - 5-6% baterii mniej;
- pół godziny korzystania z nawigacji online - 7% baterii mniej;
- pół godziny grania w Real Racing 3 - 6-7% baterii mniej;
- 10 godzin w trybie czuwania - 8% baterii mniej.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Przy pomocy ładowarki 33 W z zestawu urządzenie osiągnie 100-procentowy stan naładowania w mniej więcej godzinę, co jest bardzo dobrym wynikiem. Jednak w smartfonie z wyższej półki spodziewałabym się obecności ładowania bezprzewodowego - tego Mi 11i jednak nie dostarcza.
R E K L A M APodsumowanie
Xiaomi Mi 11i to smartfon z wyższej półki, z którego będą zadowoleni nie tylko fani marki. Jest jednym z modeli w dość pokaźnej rodzinie Mi 11, a dodatkowo bodajże najtańszym telefonem producenta, który wyposażony jest w topowego Snapdragona 888. Producent wycenił go na 2799 złotych (wersja 128 GB) lub 2999 złotych (wariant z 512 GB). Czy warto w niego zainwestować? Moim zdaniem tak - to udane urządzenie, w którym zalety przeważają nad wadami, a całość, z topowym procesorem, znakomitym ekranem i mocnym aparatem, jest warta swojej ceny.
Jeśli nie Mi 11i to co? Można dopłacić do "pełnej" wersji Mi 11, wtedy dostajemy jeszcze lepszy, zakrzywiony ekran bardziej nowoczesny skaner linii papilarnych i aparat z lepszym sensorem. W podobnej cenie można kupić choćby model OnePlus 9, Zenfone 8 lub Galaxy S20 FE, można też postawić na znacznie tańszy, ale niewiele słabszy bliźniaczy model POCO F3.
Plusy i minusy
Plusy:
- piękny ekran Super AMOLED o odświeżaniu 120 Hz i wysokiej jasności
- precyzyjny i szybki skaner linii papilarnych, zintegrowany z przyciskiem zasilania
- estetyka i funkcjonalność nakładki MIUI
- bardzo mały otwór w ekranie na aparat do selfi
- głośniki stereo o świetnym brzmieniu
- aparat 108 MP, który dostarcza znakomitych zdjęć
- wydajność, za którą odpowiada Snapdragon 888
- pewien stopień wodoodporności
- najbardziej aktualne opcje łączności (np. 5G, Bluetooth 5.2, Wi-Fi 6)
- relatywnie szybkie ładowanie
- etui i ładowarka w zestawie
- jeden z tańszych smartfonów ze Snapdragonem 888 od Xiaomi
Minusy
- wtórny design (identyczny jak POCO F3 i Redmi K40 Pro+)
- potrafi się nagrzać (podczas benchmarków i bardziej wymagających graficznie gier)
- trochę zbędnych aplikacji na początek
- tylny panel przyciąga zabrudzenia i odciski palców, skutecznie może służyć w roli lusterka
- mocno wystająca wyspa z aparatami
- nie ma uniwersalnego gniazda słuchawkowego
- wodoodporność na poziomie niższym niż konkurencja
- brak OIS w aparacie
- nie obsługuje kart pamięci
- nie ma ładowania bezprzewodowego
Materiał własny






























































































































