Komunikacja
Smartfon wyposażony jest w podstawowy zestaw modułów, obejmujący Wi-Fi w standardzie 802.11a/b/g/n/ac, obejmujący zarówno pasmo 2,4 GHz, jak i 5 GHz, do tego Bluetooth 5.0 oraz system nawigacji uwzględniający GPS, BeiDou, Glonass i Galileo. Wszystkie one spisywały się poprawnie przez cały okres, w którym dane było mi używać telefonu. Zabrakło NFC, które zresztą nie jest popularnym elementem wyposażenia w smartfonach z niższej półki cenowej - nie skorzystacie więc z płatności zbliżeniowych. Oprócz tego Neffos X20 Pro oferuje zestaw podstawowych czujników, wśród nich kompas, akcelerometr, czujnik oświetlenia i czujnik zbliżeniowy - zabrakło natomiast żyroskopu. Z fizycznych portów mamy tu uniwersalne gniazdo słuchawkowe, port microUSB do ładowania urządzenia i transferu danych, skaner linii papilarnych na tylnym panelu, a także obsługę dwóch kart i microSD. Smartfon pracuje w sieciach 4G LTE, 3G WCDMA oraz 2G GSM.
Połączenia głosowe
Smartfon obsługuje dwie karty SIM (nanoSIM w trybie Dual SIM Dual Standby) w odrębnych slotach, a w ustawieniach można bez problemu wybrać, która z nich będzie obsługiwać połączenia, wiadomości czy transfer danych. Jakość połączeń jest poprawna, żadna ze stron nie miała problemów z usłyszeniem i zrozumieniem rozmówcy, choć należy zaznaczyć, że smartfon, z uwagi na brak dodatkowego mikrofonu, niezbyt dobrze radzi sobie z redukcją hałasu z otoczenia. Nie zabrakło takich funkcji jak czarna lista czy nagrywanie połączeń głosowych (do plików w formacie MP3).
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Pamięć i wydajność
Smartfon ma 64 GB pamięci wewnętrznej, z której dla użytkowników dostępne są niecałe 55 GB. Do tego nie zapomnijmy o wsparciu dla kart pamięci - obsługiwane są nośniki o maksymalnej pojemności 128 GB.
W modelu Pro znajdziemy procesor MediaTek Helio P22 (MT6762), 8-rdzeniową jednostkę o maksymalnym taktowaniu 2 GHz. Wspiera go układ graficzny IMG GE8320 520 MHz i 3 GB pamięci RAM. Nie jest to topowa specyfikacja, co potwierdzają wyniki benchmarków i kultura codziennej pracy. Nie używałabym go do gier 3D z uwagi na płynność animacji i konieczność ograniczenia grafiki do minimalnych ustawień. Ale biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z modelem za 600 złotych, nie jest to ani zaskakujące, choć dokładając niewiele pieniędzy można kupić telefony o lepszej specyfikacji, np. Moto G7 Power czy Huawei P40 Lite E.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Materiał własny















Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!