TP-Link Neffos X1 Max
Recenzja

Opublikowane:

Ładny egzemplarz ze średniej półki

Opakowanie i akcesoria

Zacznijmy to tego, co jest w zestawie. W białym pudełku dostajemy elegancko zapakowany smartfon oraz niezbędne akcesoria (również w kolorze białym). Jest tu ładowarka sieciowa (3A), kabel USB-microUSB i dokanałowe słuchawki z zapasowymi gumkami. Do tego garść papierów oraz narzędzie do otwierania tacki na karty SIM/microSD.


R E K L A M A

Budowa i ekran

Wizualnie smartfon powinien przypaść użytkownikom do gustu. Jest elegancki, dobrze wykonany i ma wszystko na swoim miejscu. Z frontu mamy taflę zaokrąglonego szkła, a wyprofilowane, metalowe krawędzie stanowią jedną całość z obudową. Smartfon wygodnie leży w dłoni i nie wyślizguje się z niej, a elementy do obsługi są pod ręką/palcem. Całość jest też dość smukła (ok. 7 mm) i ma eleganckie, matowe wykończenie.


Standardowo zacznijmy od frontu. Tutaj uwagę zwraca 5,5-calowy wyświetlacz IPS, o niezłej kolorystyce, bardzo dobrych kątach widzenia i świetnej ostrości - zastosowano tu matrycę o rozdzielczości Full HD, co daje gęstość upakowania pikseli przekraczająca 400 ppi. Wyświetlacz X1 Max sprawdził się też pod względem jasności - minimalna nie oślepia w nocy, a maksymalna pozwala na użytkowanie telefonu w pełnym słońcu - choć wtedy odczytanie tego, co dzieje się na ekranie, utrudniają przede wszystkim refleksy i odbicia elementów z otoczenia. Co można dodać? Biele są trochę niebieskawe, a czernie nie są idealnie czarne, brakuje mi tu również możliwości wpływania na temperaturę barw i inne parametry obrazu. Jest za to tryb ochrony oka, dzięki któremu można ustawić nieco cieplejsze kolory. A w praktyce? Ekran świetnie spisywał się we wszystkich zastosowaniach, czy to podczas grania, czy czytania e-booków, oglądania filmów lub surfowania po sieci. Boczne ramki ekranu, podobnie jak górna i dolna, nie przytłaczają, choć są zauważalne - zwracamy na ten aspekt większą uwagę, gdy w świecie telefonii komórkowej panuje trend na ekrany bezramkowe. Panel dotykowy działa bez zarzutów.

Ekran ochrania tafla zaokrąglonego na krawędziach szkła, z wycięciem na głośnik rozmów. Obok głośnika widać też obiektyw aparatu, jest tu też dioda powiadomień. U dołu frontowego panelu znajdziemy natomiast trzy pola dotykowe - środkowe, oznaczone kółkiem, to przycisk Home, po prawej i po lewej mamy poziome kreski - w ustawieniach możemy wybrać, które z pól będzie klawiszem wstecz, a które otwierać będzie ostatnie aplikacje. Największym minusem jest jednak fakt, ze pola te nie są podświetlane, a same oznaczenia są ledwo widoczne.


Boczne krawędzie stanowią jedną całość z metalową obudową tylnego panelu. Po lewej stronie znalazła się tacka na karty SIM i microSD oraz fizyczny klawisz do wyciszania dźwięków (zaskakująco przydatny, nie narzekałabym, gdyby to rozwiązanie się upowszechniło wśród innych producentów), po prawej zaś fizyczne przyciski do regulacji głośności oraz włącznik/blokada ekranu. Neffos X1 Max obsługuje dwie karty SIM (w rozmiarze nano), ewentualnie zamiast jednej z kart możemy tu zamontować kartę pamięci microSD. Obsługiwane są nośniki do 128 GB.

Nie cała obudowa to metal - u góry i u dołu tylnego panelu znajdują się wstawki z tworzywa, obejmujące również górną i dolną krawędź telefonu. Mają identyczny kolor jak reszta panelu i nie psują jego estetyki. Na dolnej znajdziemy dodatkowo port microUSB i dwa rzędy otworów głośników - choć w istocie tylko prawa część to faktycznie głośnik. W lewym rzędzie otworów umieszczono prawdopodobnie mikrofon. Na górnej krawędzi znalazł się z kolei otwór dodatkowego mikrofonu oraz uniwersalne gniazdo słuchawkowe.

Czas przejść do tylnego panelu, na którym producent umieścił aparat wraz z dwutonową diodą doświetlającą oraz skaner linii papilarnych, o okrągłym kształcie i wysokiej skuteczności. Innymi słowy - czytnik działa szybko i poprawnie, szybko rozpoznaje palec użytkownika i zlokalizowany jest akurat tam, gdzie normalnie będzie spoczywał palec wskazujący. W systemie możemy zapamiętać do pięciu odcisków palców, a oprócz odblokowania ekranu czytnik możemy też wykorzystać do robienia zdjęć (oczywiście po uprzednim zaznaczeniu takiej funkcji w ustawieniach).

Materiał własny

O autorze
adam-lukowski.jpg
Adam Łukowski

Od 25 lat w branży nowoczesnych technologii. Pamięta pierwsze komórki i początki mobilnego internetu, ma za sobą również pracę w poczytnych czasopismach. Od początku istnienia mGSM.pl dostarcza aktualności i recenzuje urządzenia, korzystając z wiedzy i nabytego przez lata doświadczenia.

Artykułów: 16553

Ten artykuł skomentowano już 1 raz.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Opinie nie są weryfikowane.
icon up
0,0% 
icon down
 100,0% 
icon unknown opinion
 0,0% 
Default user logo
ricziricz

Opinia negatywna

Przecież to jest rebrand xiaomi note 4 :D
.42.139.34 | 20.08.2017, 12:08
R E K L A M A


mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies