Neffos X1 Max to jeden z tych modeli, które mają rozsądną cenę, dobrą specyfikację i ładny wygląd.
Pewnie niewiele osób kojarzy markę Neffos - ale pewnie sporo osób ma w domu routery od TP-Link. Otóż ten właśnie chiński producent urządzeń sieciowych postanowił mieć swój udział na rynku telefonii komórkowej z submarką Neffos - i muszę przyznać, że całkiem nieźle mu to wychodzi. Zwłaszcza, że nie przesadza z wyceną swoich produktów. Do tej pory miałam okazję testować model Neffos C5 oraz Neffos X1.
Teraz przyszła pora na nieco większą i lepszą wersję tego ostatniego smartfonu, model X1 Max (zobacz porównanie X1 i X1 Max). Podstawowa różnica to przekątna ekranu, większa bateria i więcej pamięci. I oczywiście nieco wyższa cena. W sumie za około 900 złotych otrzymujemy smartfon z 5,5-calowym wyświetlaczem Full HD, 8-rdzeniowym Mediatekiem Helio P10, 3 GB pamięci RAM, 32 GB pamięci wewnętrznej oraz 13-megapikselowym aparatem głównym i 5-megapikselowym aparatem z frontu.
Spis treści
- Opakowanie i akcesoria. Budowa i ekran
- System i aplikacje
- Dźwięk. Zdjęcia i wideo
- Komunikacja. Połączenia głosowe. Wydajność (benchmarki)
- Bateria. Podsumowanie. Plusy i minusy
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Opakowanie i akcesoria
Zacznijmy to tego, co jest w zestawie. W białym pudełku dostajemy elegancko zapakowany smartfon oraz niezbędne akcesoria (również w kolorze białym). Jest tu ładowarka sieciowa (3A), kabel USB-microUSB i dokanałowe słuchawki z zapasowymi gumkami. Do tego garść papierów oraz narzędzie do otwierania tacki na karty SIM/microSD.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Budowa i ekran
Wizualnie smartfon powinien przypaść użytkownikom do gustu. Jest elegancki, dobrze wykonany i ma wszystko na swoim miejscu. Z frontu mamy taflę zaokrąglonego szkła, a wyprofilowane, metalowe krawędzie stanowią jedną całość z obudową. Smartfon wygodnie leży w dłoni i nie wyślizguje się z niej, a elementy do obsługi są pod ręką/palcem. Całość jest też dość smukła (ok. 7 mm) i ma eleganckie, matowe wykończenie.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Standardowo zacznijmy od frontu. Tutaj uwagę zwraca 5,5-calowy wyświetlacz IPS, o niezłej kolorystyce, bardzo dobrych kątach widzenia i świetnej ostrości - zastosowano tu matrycę o rozdzielczości Full HD, co daje gęstość upakowania pikseli przekraczająca 400 ppi. Wyświetlacz X1 Max sprawdził się też pod względem jasności - minimalna nie oślepia w nocy, a maksymalna pozwala na użytkowanie telefonu w pełnym słońcu - choć wtedy odczytanie tego, co dzieje się na ekranie, utrudniają przede wszystkim refleksy i odbicia elementów z otoczenia. Co można dodać? Biele są trochę niebieskawe, a czernie nie są idealnie czarne, brakuje mi tu również możliwości wpływania na temperaturę barw i inne parametry obrazu. Jest za to tryb ochrony oka, dzięki któremu można ustawić nieco cieplejsze kolory. A w praktyce? Ekran świetnie spisywał się we wszystkich zastosowaniach, czy to podczas grania, czy czytania e-booków, oglądania filmów lub surfowania po sieci. Boczne ramki ekranu, podobnie jak górna i dolna, nie przytłaczają, choć są zauważalne - zwracamy na ten aspekt większą uwagę, gdy w świecie telefonii komórkowej panuje trend na ekrany bezramkowe. Panel dotykowy działa bez zarzutów.
Ekran ochrania tafla zaokrąglonego na krawędziach szkła, z wycięciem na głośnik rozmów. Obok głośnika widać też obiektyw aparatu, jest tu też dioda powiadomień. U dołu frontowego panelu znajdziemy natomiast trzy pola dotykowe - środkowe, oznaczone kółkiem, to przycisk Home, po prawej i po lewej mamy poziome kreski - w ustawieniach możemy wybrać, które z pól będzie klawiszem wstecz, a które otwierać będzie ostatnie aplikacje. Największym minusem jest jednak fakt, ze pola te nie są podświetlane, a same oznaczenia są ledwo widoczne.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Boczne krawędzie stanowią jedną całość z metalową obudową tylnego panelu. Po lewej stronie znalazła się tacka na karty SIM i microSD oraz fizyczny klawisz do wyciszania dźwięków (zaskakująco przydatny, nie narzekałabym, gdyby to rozwiązanie się upowszechniło wśród innych producentów), po prawej zaś fizyczne przyciski do regulacji głośności oraz włącznik/blokada ekranu. Neffos X1 Max obsługuje dwie karty SIM (w rozmiarze nano), ewentualnie zamiast jednej z kart możemy tu zamontować kartę pamięci microSD. Obsługiwane są nośniki do 128 GB.
Nie cała obudowa to metal - u góry i u dołu tylnego panelu znajdują się wstawki z tworzywa, obejmujące również górną i dolną krawędź telefonu. Mają identyczny kolor jak reszta panelu i nie psują jego estetyki. Na dolnej znajdziemy dodatkowo port microUSB i dwa rzędy otworów głośników - choć w istocie tylko prawa część to faktycznie głośnik. W lewym rzędzie otworów umieszczono prawdopodobnie mikrofon. Na górnej krawędzi znalazł się z kolei otwór dodatkowego mikrofonu oraz uniwersalne gniazdo słuchawkowe.
Czas przejść do tylnego panelu, na którym producent umieścił aparat wraz z dwutonową diodą doświetlającą oraz skaner linii papilarnych, o okrągłym kształcie i wysokiej skuteczności. Innymi słowy - czytnik działa szybko i poprawnie, szybko rozpoznaje palec użytkownika i zlokalizowany jest akurat tam, gdzie normalnie będzie spoczywał palec wskazujący. W systemie możemy zapamiętać do pięciu odcisków palców, a oprócz odblokowania ekranu czytnik możemy też wykorzystać do robienia zdjęć (oczywiście po uprzednim zaznaczeniu takiej funkcji w ustawieniach).
System i aplikacje
Gdy po raz pierwszy uruchomiłam smartfon okazało się, że pracuje on pod kontrolą Androida 6.0. Ale dosłownie po 3 dniach telefon powiadomił o nowej aktualizacji, która update'uje Neffosa do systemu Nougat. Tak więc po ściągnięciu ponad 1-gigabajtowej paczki aktualizacji i mniej więcej pół godziny później otrzymujemy smartfon ze świeżą wersją Androida.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Ale oczywiście X1 Max nie działa pod czystą wersją systemu, jest tu bowiem preinstalowany NFUI (Neffos User Interface). Czym się ten interfejs wyróżnia? Brak tu menu aplikacji, wszystko instalowane jest na ekranach głównych. Oczywiście ikony można przemieszczać, grupować w folderach i dodawać widgety, a także zmieniać tapetę i efekty przejść między ekranami. Obok opisanego wcześniej trybu ochrony oka jest też tryb pracy w rękawiczkach, smartfon obsługuje też gesty, takie jak wybudzenie podwójnym dotknięciem oraz wykonywanie zrzutów ekranu trzema palcami. Jest też możliwość dodania do ekranu przycisku pływającego i możliwość zmiany działania przycisków dotykowych pod ekranem. Do tego nie ma tu bloatware'u, Neffos bazuje głównie na aplikacjach i usługach Google'a.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Dźwięk
Głośnik zewnętrzny umieszczony został na dolnej krawędzi telefonu. Choć są tu dwa rzędy otworów, tylko prawy maskuje faktyczny głośnik. Jest to dobra lokalizacja, choć czasem zdarzało mi się zagłuszać palcem głośnik podczas grania. Sama jakość dźwięku jest poprawna (oczywiście trudno się spodziewać prawdziwej głębi czy obecności basów), choć poziom głośności pozostawia nieco do życzenia. Przy maksymalnej na pewno nie przegapimy dzwonka i obejrzymy najnowszy odcinek "Gry o tron" w domowym zaciszu. W głośniejszym otoczeniu dźwięk musi już się bardziej przebijać - o tym, że X1 Max będzie głównym źródłem muzyki podczas imprezy, możecie zapomnieć.
Do odtwarzania muzyki producent preinstalował aplikację Google'a, ale nie zabrakło radia FM. Niestety aplikacja jest dość uboga w funkcje, nie ma bowiem ani obsługi RDS, ani możliwości nagrywania audycji.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Zdjęcia i wideo
Aparat potrafi robić całkiem fajne zdjęcia, radzi sobie zarówno z krajobrazami, jak i sytuacjami życia codziennego i zbliżeniami. Całkiem sprawnie wychodzi rozmycie tła, gdy ustawiamy ostrość na określony obiekt na pierwszym planie. Zdecydowanie do większości zastosowań aparat Neffosa X1 Max będzie zupełnie wystarczający. Nie ma oczywiście róży bez kolców - na smartfonowym ekranie zdjęcia wyglądają nieźle, ale jeśli zbliżymy określone obszary fotografii na większym ekranie lub monitorze peceta łatwo zauważymy, że ostrość nie jest na wysokim poziomie. Aparatowi zdarza się też przepalać jasne obszary zdjęć, zaś zdjęcia po zmroku i w pomieszczeniach o niedostatecznym świetle lepiej sobie odpuścić.
Teraz kilka słów o aplikacji aparatu. Nie jest ona rozbudowana, nie znajdziemy tu choćby trybu pro/manualnego, co najwyżej możemy skorzystać z trybu HDR (bez opcji auto). Z poziomu głównego ekranu można zmieniać też proporcje zdjęć: w stosunku 4:3 zdjęcie będzie miało 4160x3120 pikseli (co daje 13 megapikseli), następnie 16:9, co daje 4096x2304 pikseli (9,5 megapiksela) oraz format 1:1, w wyniku którego uzyskamy zdjęcie o rozmiarach 3072x3072 pikseli (czyli 9,5 megapiksela). Z kolei rozdzielczość plików wideo można zmieniać w menu Ustawień, nieco ukrytym, gdzie zarówno dla głównej, jak i dla frontowej kamery można ustawić maksymalnie 1920x1080 pikseli. Jak więc dostać się do ustawień? Trzeba przejść do panelu z wyborem trybów (aparat, panorama, wolne tempo i poklatkowo), gdzie zauważymy niedużą ikonę z symbolem koła zębatego - to właśnie będą (naprawę ubogie) ustawienia. Warto dodać, że jest tu też tryb szybkiego zdjęcia - otóż z poziomu zablokowanego ekranu można szybko odpalić aplikację aparatu i zrobić zdjęcie - wystarczy dwa razy wcisnąć przycisk zmniejszania głośności.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Oto rezultaty fotografowania:
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Z frontu mamy 5-megapikselowy aparat, który zapewnia w praktyce dość przeciętne zdjęcia. Zapewnia on tryb upiększania (z możliwością wpływania na jego intensywność), filtry kolorystyczne, wybór zdjęć w formacie 1:1, 16:9 lub 4:3, tryb HDR i doświetlanie twarzy ekranem. A tak prezentują się zdjęcia z frontowego aparatu:
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Pod względem nagrywania wideo smartfon spisuje się nieźle, choć łatwo zauważyć brak stabilizacji. Na dodatek balans bieli nie zmienia się płynnie w zależności od tego, co zostanie wyostrzone w kadrze, to raczej skokowe zmiany. Oto rezultaty nagrywania wideo:
|
|
|||
|
Neffos X1 max - przykładowe nagrania wideo (720p) wideo: mGSM.pl przez YouTube |
|||
Komunikacja
Jakie smartfon udostępnia opcje łączności? Otóż X1 Max dostarcza nam bardzo dobry smartfonowy standard, dwuzakresowy moduł Wi-Fi z Wi-Fi Direct i hotspotem, GPS z aGPS i GLONASS i Bluetooth 4.1. Na pewno wielkim nieobecnym jest NFC. Z sieci komórkowych obsługiwane są sieci 2G, 3G i 4G, natomiast fizyczne porty obejmują uniwersalne gniazdo słuchawkowe oraz microUSB (typu B).
Połączenia głosowe
Nie mam zastrzeżeń do jakości połączeń głosowych. Są one realizowane poprawnie, rozmówcę słychać dobrze i wyraźnie. Korzystałam z telefonu w otoczeniu o różnym natężeniu hałasu i generalnie sprawdził się w każdej sytuacji. Plusem jest tu oczywiście obsługa dwóch kart SIM (niestety tylko jedna będzie działać w sieciach 4G, w przypadku drugiej do wyboru są opcje "Preferowana sieć 3G" albo "Tylko GSM"). W przypadku karty pracującej w sieciach 4 generacji warto też zaznaczyć opcję VoLTE.
Jak w przypadku wielu współczesnych smartfonów, korzystanie z dwóch kart SIM wymusza rezygnację z dodatkowej pamięci - mamy tu bowiem hybrydowy slot na karty SIM/microSD. Po wymianie kart SIM od razu następuje wyszukanie i połączenie z sieciami komórkowymi - nie trzeba restartować telefonu. Podoba mi się też możliwość nagrywania rozmów: ikona nagrywania dostępna jest po rozpoczęciu połączenia (niestety nie ma tu opcji automatycznego nagrywania połączeń). Formatem wyjściowym są pliki MP3.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Pamięć i wydajność
Neffos X1 Max jest przedstawicielem średniej półki, a jego specyfikacja bez problemu pozwala na korzystanie z wszelkiego rodzaju aplikacji. Zamontowano w nim 8-rdzeniowy procesor MediaTek Helio P10 o taktowaniu 2 GHz, do tego 3 GB pamięci RAM i 32 GB pamięci wbudowanej (jest też wersja z 4 GB RAM-u i 64 GB pamięci wewnętrznej) - z wewnętrznej pamięci dla użytkownika w praktyce pozostaje ok. 24 GB. Nie zapominajmy o slocie na kartę microSD, który obsługuje nośniki do 128 GB. Niestety kosztem jednej z kart SIM, więc do użytkownika należy wybór, czy będzie korzystał z dwóch numerów, czy z większej liczby gigabajtów na dane.
W praktyce na co dzień nie miałam problemów ani podczas pracy z wieloma aplikacjami, ani podczas surfowania po sieci, uruchamiania gier, oglądania filmów, nie wspominając o typowych komunikacyjnych zastosowaniach. Smartfon działał wystarczająco płynnie i szybko w codziennych zastosowaniach, co najwyżej pewne niedostatki w wydajności zauważymy podczas grania (w przypadku Real Racing 3 było to lekko wydłużone wczytywanie kolejnych poziomów czy klatkowanie animacji przed wyścigami - choć same wyścigi realizowane były bez problemów).
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Bateria
X1 Max ma baterię o pojemności 3000 mAh, która w praktyce zapewnia przeciętne czasy pracy. Zazwyczaj smartfon wystarczał mi na 1-1,5 dnia pracy, z użytkowaniem opierającym się w dużej mierze na surfowaniu po sieci, z 2 synchronizującymi się skrzynkami e-mail i aplikacjami najpopularniejszych mediów społecznościowych działającymi w tle (plus, w mniejszym stopniu, granie, korzystanie z aparatu i połączenia głosowe).
A tak prezentują się szczegółowe pomiary:
- czas pracy z włączonym wyświetlaczem (aplikacja YouTube, 1 karta SIM, włączone Wi-Fi - 5,5 godziny;
- wynik z PC Mark battery work - 6 godzin i 7 minut;
- 7 godzin w trybie czuwania - ubytek o 3%;
- pół godziny grania w Real Racing 3 - ubytek o 17%;
- pół godziny pracy nawigacji (Google Maps, automatyczne podświetlenie) - ubytek o 11-12%.
O ile czasy pracy nie są szczególnie imponujące, to na pewno pod względem czasu naładowania ogniwa Neffos X1 Max bardziej przypadnie wam do gustu. Po godzinie od podłączenia do gniazdka ładowarki i kabla z zestawu bateria zostaje zapełniona w 85% (według procentowego wskaźnika na ekranie). Żeby dobić do 100% potrzeba jeszcze dodatkowych 30-40 minut. Podsumujmy - naładowanie 3000 mAh w 1,5 godziny to naprawdę przyzwoity wynik.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Podsumowanie
Modele X1 i X1 Max zadebiutowały na ubiegłorocznych targach IFA. W maju na rynek wkroczył X1, a niemal rok po premierze - jego większa wersja. Model wyceniono na polskim rynku na ok. 900 złotych i nie jest to przesadna kwota. Opisywany smartfon działa sprawnie, szybko i niezawodnie, ale to może nie wystarczyć - Neffos X1 Max będzie miał bardzo mocną konkurencję ze strony innych średniopółkowców, która oferuje podobną specyfikację przy bardziej rozpoznawalnej marce.
Plusy i minusy
Plusy:
- klasyczny, ładny wygląd
- szybki skaner linii papilarnych
- jakość wykonania
- szybkie ładowanie
- suwak do wyciszenia dźwięków telefonu na jednej z bocznych krawędzi
- dual-SIM
- dioda powiadomień
- duży ekran
- dobry stosunek jakości do ceny
Minusy
- pojedynczy głośnik
- brak podświetlenia pól dotykowych pod ekranem
- przeciętne czasy pracy na pojedynczym ładowaniu
- tacka na karty SIM i microSD w rozwiązaniu hybrydowym
- brak NFC
Materiał własny


















































































Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!