Komunikacja
Smartfon obsługuje sieci 2G, 3G i 4G. Za łączność odpowiada moduł Wi-Fi 802.11a/b/g/n/ac (zarówno w częstotliwości 2,4 GHz, jak i 5 GHz, obsługa Wi-Fi Direct i Wi-Fi Hotspot), nie brakuje tu również modułu Bluetooth 5.0, nawigacji GPS )z obsługą systemów Glonass i Galileo) czy radia FM. Z fizycznych złączy mamy port microUSB (USB 2.0 z OTG) do ładowania urządzenia i transferu danych, cieszy też obecność gniazda słuchawkowego - elementu, który coraz rzadziej znajdziemy w modelach z najwyższej półki, ale w tej najniższej jest on standardem. Jednak Neffos C9 Max ma jedną zasadniczą wadę - brakuje tu modułu NFC, co będzie dotkliwym brakiem dla osób, które przyzwyczaiły się do płacenia telefonem. Wśród czujników znalazł się akcelerometr, czujnik światła i czujnik zbliżeniowy - nie ma jednak żyroskopu.
Połączenia głosowe
Smartfon obsługuje dwie karty SIM i w prosty sposób można wybrać, która z nich będzie obsługiwać połączenia głosowe, wiadomości i transfer danych. W materiałach informacyjnych TP-Link wspomina też o wspieraniu technologii TAS (Transmitting Antenna Switching), co rozwiązywać ma problem blokowania sygnału przy nieodpowiednim trzymaniu smartfona. I faktycznie, z zasięgiem nie było najmniejszych problemów. Sama jakość połączeń jest dostateczna. Dźwięk jest umiarkowanie głośny - rozmawiając w otoczeniu ruchu ulicznego albo podczas jazdy tramwajem miałam problem, by usłyszeć rozmówcę. Sam głos rozmówcy jest wyraźny, ale często słychać, jakby dobiegał z oddali. Plusem jest możliwość nagrywania połączeń głosowych (z poziomu panelu połączenia) - smartfon zapisuje pliki z rozszerzeniem .3gpp.
R E K L A M A
Pamięć i wydajność
Z 32 GB wewnętrznej pamięci dla użytkownika pozostaje 25,24 GB. Jest też możliwość zamontowania kart pamięci - obsługiwane są nośniki o maksymalnej pojemności 128 GB.
Za pracę urządzenia odpowiada Mediatek Helio A22 MT6761 z grafiką PowerVR GE8300, wspierany przez 2 GB pamięci RAM. Taki sam zestaw znajdziecie na przykład w Xiaomi Redmi 6A. A w praktyce działa... wolno. Z czego prawdopodobnie producent zdaje sobie sprawę - na początku stycznia dotarła aktualizacja z optymalizacją systemu i oprogramowania w celu zwiększenia płynności obsługi i stabilności systemu.
Błędów wymagających restartu nie uświadczyłam, ale z pewnością szybka praca nie jest domeną Neffosa C9 Max. Zazwyczaj podczas poruszania się po menu i pracy z podstawowymi aplikacjami zazwyczaj nie było spowolnień, choć czasem ujawniały się podczas tak prozaicznych czynności jak pisanie SMS-ów - bywało, że trzeba było chwilę zaczekać na pojawienie się klawiatury albo na wczytanie ikon na ekranie głównym. Wspomniana aktualizacja faktycznie nieco przyspieszyła Neffosa, więc wina za niezbyt szybkie działanie nie do końca leży po stronie podzespołów, tylko po stronie optymalizacji softu.
Nie katowałam tego modelu bardziej zasobożernymi grami 3D, bo wiadomo, że komfort grania będzie tu kiepski. Ale prostsze gry działają bez problemu, można posufrować po internecie i korzystać z mediów społecznościowych - choć oczywiście szybkość reakcji na dotyk i czas potrzebny do uruchomienia aplikacji nie będzie tak dobry jak w droższych smartfonach.
Materiał własny












