Sony Ericsson K600i
Recenzja

Opublikowane:

Jeden z najmniejszych

Układy scalone są z miesiąca na miesiąc coraz mniejsze, a co za tym idzie -­ zmniejszają się rozmiary samych urządzeń. Dzięki temu Sony Ericsson K600i zaliczyć można do najmniejszych terminali UMTS dostępnych obecnie na rynku.

Podobnie jak w przypadku innych modeli tego producenta, również K600i jest bardzo bogato wyposażony. W komplecie otrzymujemy ładowarkę sieciową, stereofoniczny zestaw słuchawkowy, instrukcje w kilku językach, płytę CD z oprogramowaniem, kabel do synchronizacji, a także samo urządzenie i akumulator litowo-polimerowy. Rzuca się w oczy brak karty pamięci w zestawie, co od razu sugeruje, że telefon ten może nie obsługiwać tego typu akcesoriów. I tak faktycznie jest. Dostępne dla użytkownika około 32 MB pamięci, tak naprawdę w zupełności wystarcza. Co prawda, do odsłuchiwania MP3 przydałoby się jej trochę więcej, niemniej urządzenie spełni swoje zadanie wyśmienicie. W końcu jest tylko telefonem, choć niezwykłym. Zaskakuje również sposób mocowania tylnej klapki. Otóż zakłada się ją nie wzdłuż, a po szerokości. Po jej zamknięciu należy jeszcze przesunąć zatrzaski na jednym z boków, tak by jej nie zgubić w trakcie używania.

Funkcjonalność zewnętrzna

Przedni panel to przede wszystkim mała, ale wygodna klawiatura z przyciskami funkcyjnymi umieszczonymi w okolicach joysticka po obu bokach ekranu, wyświetlacz, a tuż nad nim głośnik oraz malutki obiektyw kamery wideo. Po bokach znalazło się miejsce na złącze USB, spust aparatu fotograficznego i wielofunkcyjne przyciski służące np. do powiększania obrazu lub regulowania poziomu dźwięku. Tył urządzenia mieści aparat fotograficzny, głośnik i lampę błyskową. Na szczycie K600i znalazło się miejsce na przycisk służący do włączania i wyłączania telefonu, złącze podczerwieni i zieloną diodę informującą o stanie urządzenia. Dół komórki to złącze systemowe, pod które podłączamy ładowarkę, akcesoria dodatkowe, a także zestaw słuchawkowy. Tutaj ciekawostka. W tym modelu zastosowano jeszcze stare złącze systemowe, co zaowocowało umieszczeniem dodatkowego złącza USB na jednym z boków telefonu. Ta decyzja ­- prawdę mówiąc ­- dziwi, bowiem telefon jest modelem nowym i menu ma niemalże identyczne z tym z modelu K750i.

Sam telefon ma niewielkie rozmiary i bardzo dobrze leży w dłoni. Również kamerka umieszczona nad ekranem przekazuje obraz naszej twarzy do rozmówcy (w trakcie rozmowy wideo) bez zniekształceń i dobrze skadrowany. Ergonomia klawiatury, której przyciski mają niewielki skok, jest bardzo dobra. Przydałyby się jedynie trochę większe przyciski funkcyjne.

Co nowego w środku?

Telefon jaki jest, każdy widzi. Menu z pozoru takie samo jak w podobnych tego typu produktach. Na plus należy zaliczyć oczywiście wbudowanie złącza USB, które pozwala w szybki sposób przesyłać zdjęcia, muzykę, tapety i inne dokumenty pomiędzy telefonem a komputerem. Wbudowanie złącza USB wiązało się jeszcze z jedną rzeczą ­- wykorzystaniem telefonu do przesyłania danych. Komputer może komunikować się z siecią Internet za pomocą technologii GPRS/UMTS. W przypadku tej ostatniej transfer może dochodzić do 384 kb/s, co jest rozwiązaniem dość atrakcyjnym dla biznesu. Zastosowanie technologii UMTS w telefonie zaowocowało jeszcze jedną rzeczą -­ możliwością przeprowadzania rozmów wideo. Kamerka przesyłająca obraz znajduje się powyżej wyświetlacza. I tutaj znajdziemy pewną drobną różnicę w stosunku do innych UMTS-owych produktów tej firmy. W ustawieniach telefonu umieszczono pozycję, w której UMTS możemy wyłączyć. Skutkuje to tym, że telefon będzie komunikował się za pomocą sieci GSM. Rozwiązanie okazuje się przydatne wtedy, gdy sieć UMTS nie jest jeszcze dostępna na danym obszarze lub gdy nie interesują nas połączenia wideo lub szybka transmisja danych. Oczywiście wyłączenie części radiowej odpowiedzialnej za UMTS skutkuje również znaczną oszczędnością energii, która pozwala na wydłużenie czasu pracy telefonu do kilku dni. Podczas prowadzenia rozmów w systemie UMTS K600i nie jest zbyt oszczędny, nie mówiąc o tym, że prowadzenie rozmów wideo obciąża tak znacznie akumulator telefonu, że wystarcza go raptem na kilkadziesiąt minut konwersacji. Ale nie jest to w tej chwili zbytnia wada ­- na rynku nie ma telefonu, który oferowałby czas wideo rozmowy na poziomie kilku godzin.

Istotną zmianą jest też wprowadzenie do nowych modeli telefonów Sony Ericssona miernika poziomu naładowania akumulatora. Wyświetlany jest on po wejściu do statusu telefonu (po przyciśnięciu dolnego/górnego przycisku poziomu głośności lub z menu urządzenia) i podaje poziom wyładowania akumulatora w procentach. Pozwala to zorientować się, na ile wystarczy jeszcze akumulator i czy trzeba go doładować. Podobne rozwiązanie instalowano kiedyś w telefonach Ericssona.

Kilka słów o klawiaturze. Mimo że przyciski nie wystają ponad przedni panel (oprócz jednego wyjątku), są one bardzo funkcjonalne. W zasadzie trudno jest się pomylić. Tym wyjątkiem jest joystick, który dzięki temu, że wystaje mniej więcej milimetr nad powierzchnię telefonu, jest wygodny w użytkowaniu, a użytkownik nie ma problemu z nawigacją.

Do minusów K600i należy zaliczyć na pewno brak możliwości rozszerzenia pamięci, a także zastosowanie starego złącza systemowego, co poskutkowało oddzielnym gniazdem USB. Dodatkowo -­ zmorą pokutującą we wszystkich udanych modelach Sony Ericsson jest zbyt mała pojemność książki teleadresowej. Posiada pojemność zaledwie 500 pozycji, co w przypadku grupy docelowej, do której słuchawka jest skierowana, może mieć decydujące znaczenie przy wyborze urządzenia. Więcej wad podczas kilkunastodniowego testu nie stwierdzono.

Multimedia

K600i wyposażono w aparat cyfrowy z przetwornikiem 1,3 mln punktów. Chroniony jest on zaślepką z tyłu obudowy. Podobnie jak to jest w aparacie cyfrowym ­- podczas robienia zdjęcia telefon musi znajdować się w pozycji poziomej. Wówczas przyciski głośności umieszczone na prawym boku służą do przybliżania/oddalania cyfrowego obrazu, a przycisk umieszczony po drugiej stronie służy jako spust migawki.

Wbrew pozorom wbudowany aparat dysponuje szeregiem udogodnień i funkcji znanych z typowych aparatów cyfrowych. Menu ustawień podzielono tutaj na kilka kategorii. Pierwsza to przełączanie z aparatu na kamerę i odwrotnie. Podobnie jak w modelach K750i, D750i i W800i ­- możliwe jest nagrywanie dowolnej liczby sekwencji wideo, ograniczonej tylko pojemnością dostępnej dla użytkownika pamięci. Sama sekwencja może mieć około 10 sekund długości i można ją od razu załączyć w wiadomości multimedialnej. W trybie fotograficznym, dla użytkownika dostępne są 3 rozdzielczości fotografowanych kadrów -­ 1280x1024, 640x480 i 160x120 punktów. Oczywiście w każdej dostępnej rozdzielczości możliwe jest jeszcze ustalenie stopnia kompresji, co pozwala zaoszczędzić miejsce w pamięci (ustawienia: zwykła lub wysoka). W trybach fotografowania lub nagrywania wideo dostępne jest też cyfrowe powiększenie kadrowanego ujęcia. Dodatkowo użytkownik ma możliwość ustawiania balansu bieli, efektów specjalnych, trybu nocnego lub uaktywnienia lampy błyskowej. Ta ostatnia może służyć również jako latarka. Opcja "Tryb zdjęć" pozwala użytkownikowi ustawić fotografowanie zwykłych zdjęć, panoramicznych, w ramkach lub seryjnych. Szkoda tylko, że przetwornik 1,3 mln punktów zastosowany w telefonie nie ma tak wysokiej czułości jak w telefonach serii K750i czy D750i -­ w efekcie objawia się to niestety gorszą jakością zdjęć.

Multimedia w modelu K600i/K608i są ograniczone wyłącznie pojemnością dostępnej pamięci wewnętrznej. Standardowo jest to około 33 MB, co pozwala przechowywać około 30-45 minut muzyki (w zależności od stopnia kompresji) o zadowalającej jakości. Pamięć pozwala zachować również około 100 zdjęć w najwyższej rozdzielczości, a także filmy w formacie 3gpp. Tych ostatnich może zmieścić się około 25-30 minut. Nie jest to może dużo, ale w pełni pozwala się cieszyć multimediami. Do tego dochodzi pełna obsługa streamingu wideo i audio w technologii UMTS.

W przypadku melodii przechowywanych w pamięci, można wykorzystać funkcję przypisania ich do konkretnego kontaktu, dzięki czemu będziemy rozróżniać osoby dzwoniące po sygnale dźwiękowym. Do tychże osób można przypisać również fotografie zrobione wcześniej za pomocą wbudowanego aparatu. Podczas rozmowy będziemy widzieć taką osobę na ekranie. Miłym dodatkiem jest wbudowane radio FM z funkcją RDS. Szkoda tylko, że producent nie dodał opcji nagrywania audycji radiowej, co niewątpliwie podniosłoby walory użytkowe radioodbiornika. Tym bardziej że funkcja ta idealnie nadaje się do zapisywania interesującego programu. Być może w kolejnych modelach pojawi się taka opcja.

Kilka użytkowych drobiazgów

Po obu stronach wyświetlacza umieszczono dwa dodatkowe przyciski: jeden -­ po lewej służy ­- do prowadzenia rozmów wideo, drugi - po prawej ­- do uruchamiania menu skrótów.

Za pomocą tego pierwszego możemy przeprowadzać rozmowy wideo z osobami, które posiadają wideotelefon działający w systemie UMTS. Ekran podzielono na dwie części. W lewym dolnym rogu ekranu dostępny jest podgląd obrazu z kamery umieszczonej tuż nad wyświetlaczem. Pozostałą część zajmuje obraz rozmówcy. Sama rozmowa wideo robi wrażenie ­- poprzednie telefony miały wyraźne kłopoty ze skompresowaniem/dekompresowaniem ruchomego obrazu w czasie rzeczywistym. Poza tym strasznie uciążliwe były opóźnienia dźwięku. W modelu K600i/K608i nic takiego nie ma miejsca, no chyba że znajdujemy się na granicy zasięgu sieci 3G. Obraz rozmówcy jest wyraźny, co więcej, równie wyraźny i głośny jest obraz wydobywający się z głośnika telefonu (w trybie głośnomówiącym). Podczas prowadzenia rozmowy wideo można korzystać z wielu dodatkowych funkcji. Przede wszystkim możemy wyłączyć przekazywanie obrazu z kamery, regulować jasność obrazu lub nawet uruchomić tryb nocny. Poza tym możemy przekierować dźwięk do słuchawki Bluetooth, dzięki czemu możliwe jest prowadzenie rozmowy w głośnym otoczeniu. Do tego dochodzi również cyfrowe powiększenie ­- przydatne wtedy, gdy telefon znajduje się trochę dalej od nas, np. w zestawie głośnomówiącym.

Kolejna przydatna funkcja to Menu skrótów. Dzięki temu mamy dostęp do najczęściej wykorzystywanych funkcji, które możemy sobie sami zdefiniować, ale nie tylko. Przechowywane są w niej ostatnie zdarzenia, jak np. przychodzące wiadomości lub nieodebrane połączenia, a także informacje o zachowanych adresach stron internetowych i witryn WAP.

Artykuł pochodzi z miesięcznika Mobile Internet

avatar_empty.gif
Opublikowane:
Autor: Jakub Kram
Ten artykuł nie ma jeszcze opinii. Bądź pierwszy i zapoczątkuj dyskusję!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A

 Niestety, ale nie ma jeszcze żadnych opinii.

 Dodaj swoją opinię!


mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies