Kupować, czy nie kupować?
Jeśli macie pieniądze i ochotę na wielkiego smartfona Sony - kupować. Tyle mogę napisać po dwóch tygodniach intensywnego używania tego telefonu. Xperia Z nie jest dziś tania. W ofercie operatorskiej dla nowych abonentów z abonamentem do 45 zł jej ceny wahają się od 2130 do 2500 zł. Porównanie z cenami smartfonów konkurencji z wyświetlaczem full HD możecie zrobić sami. To drogo, choć biorąc pod uwagę konfigurację sprzętową i możliwości cena wydaje się do przyjęcia. Trudno mi wyrokować w jakim tempie smartfon będzie taniał, ale jeśli nie doświadczymy kolejnego przełomu technologicznego, szacuję, że cena będzie spadała raczej powoli i najwyżej do pułapu 1500-1600 zł w sensownie krótkim odcinku czasu, czyli w ciągu roku, półtora.
Nie wiem czy sam chciałbym ją mieć. Zrobiła na mnie ogromne wrażenie możliwościami graficznymi. Wyświetlacz wspierany ciężką artylerią Mobile BRAVIA Engine 2 po prostu olśniewa. Nie miałem w ręce smartfonu, który oferowałby lepszy odbiór multimediów. Zdecydowanym minusem dla mnie jest brak mechanicznego spustu migawki aparatu. Wyeksponowanie zamiast tego włącznika/blokady uważam za rodzaj żartu kwietniowego Sony. Ponad dwa tysiące, 13 megapikseli i niezły moduł aparatu z wyzwalaniem wyłącznie na wyświetlaczu? Nie.
![]() |
![]() |
||
|
Sony Xperia Z fot. mGSM.pl |
|||
Nie będę narzekał na baterię - zresztą już o tym pisałem. Są gotowe tryby oszczędnościowe, a użytkownik powinien mieć odrobinę rozsądku i - w przeciwieństwie do mnie - pamiętać o noszeniu przy sobie ładowarki. A... i byłbym zapomniał: Xperia Z bardzo dobrze sprawuje się jako telefon w trybie zwykłym, głośnomówiącym. Ma odpowiedni zakres regulacji głośności, czujniki na czas blokujące wyświetlacz i wyraźną na wielkim wyświetlaczu książkę telefoniczną. Jeśli coś działa tak jak powinno, to człowiek tego zazwyczaj nie zauważa.
Rozstawałem się z nią z wielkim żalem. Pomimo wszystkich uwag krytycznych, trochę jednak zazdroszczę wszystkim obecnym i przyszłym właścicielom.
Materiał własny


Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!