System i aplikacje
Urządzenie działa pod kontrolą Androida w wersji 5.1 (producent przewidział aktualizację do Androida 6.0 Marshmallow) - oczywiście nie uświadczymy czystej wersji systemu, Sony korzysta z nakładki Xperia UI. Jest ona funkcjonalna i przyjazna, nie powinna sprawiać problemów nawet mniej zaawansowanym użytkownikom Androida. Działa płynnie i szybko, bez błędów i lagów.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Personalizacja obejmuje zmianę tapet (statyczne i animowane), dodawanie widgetów i zmianę motywów. Użytkownik może zdecydować, które ikony systemowe będą wyświetlane na pasku stanu. Do zagospodarowania mamy 5 ekranów głównych, z których każdy może zostać ustawiony jako ekran główny. Maksymalnie może być siedem ekranów. Dodatkowo na ekranie blokady można zmienić widget zegara, udostępniono też ikony szybkiego dostępu do dialera i aparatu. Można zabezpieczyć dostęp do danych przed niepowołanymi osobami przez wzór, twarz, PIN czy hasło - niestety M5 nie ma czytnika linii papilarnych. Dodatkowym zabezpieczeniem jest funkcja Smart Lock, która umożliwia pozostawienie odblokowanego urządzenia w określonych lokalizacjach, przy wykryciu kontaktu z ciałem czy na podstawie twarzy lub głosu użytkownika.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Pasek powiadomień jest połączony z paskiem skrótów. Użytkownik ma wpływ na kolejność i dobór ikon, które będą widoczne na pasku, ewentualnie może pozostawić ich aranżację systemowi. Obecne są tu też tzw. drobne aplikacje, uruchamiane w oknach i "wiszące" na pulpicie w postaci małych ikon, gdy nie są potrzebne - ale mają być pod ręką. Do wyboru jest też standardowy ekran główny Xperia oraz jego uproszczona wersja, nazwana "Prosty ekran główny". Dłuższe wciśnięcie wyłącznika wywołuje ekran umożliwiający wyłączenie lub reset urządzenia, ale także dostęp do widgetu do nagrywania z ekranu.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Sony zawsze wiele miejsca w pamięci zaśmiecało nadmiarem autorskich, preinstalowanych aplikacji. Tak też jest w przypadku modelu Xperia M5. Z 16 GB wbudowanej pamięci, świeżo po zresetowaniu smartfonu do ustawień fabrycznych, dla użytkownika pozostaje zaledwie połowa. I niestety niewiele z nich będzie możliwych do odinstalowania. Nie pozbędziemy się na przykład AR Effects, Lounge, What's New, Smart Connect czy Movie Creator. Nie ma co opisywać poszczególnych aplikacji - zestaw jest podobny w każdej Xperii.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
materiał własny




















masterhellgan
1799 to zgroza. Tel. powinien kosztować max 1200 - 1300. Mój g flex 2 za 1100 zł parametrami go zjada .
GALIX
Telefon wydaje się świetny , zamówiłem go przed wczoraj i na razie czekam aż do mnie trafi :) telefon mocno tanieje już można go kupić za 1300 zł , a w tej cenie to na prawdę świetny wybór. Pozdrawiam
Patryk
Telefon szybko tanieje, więc cena nie będzie przeszkodą. W ..... już kosztuje 1699 zł. Myślę, że cena zatrzyma się na 1200-1400 zł.
W moim zestawie znajdowały się słuchawki ;)
msnet
"Pełną rozdzielczość zdjęcia, tj. 21 megapikseli (5312x3984 pikseli) można osiągnąć tylko w trybie manualnym - w automatycznym zdjęcia wykonywane są w 16 megapikselach (5344x3008 pikseli). " - totalna bzdura. Wystarczy w ustawieniach zmienić proporcje obrazu z 16x9 na 4x3 i możemy cieszyć się pełną rozdzielczością oferowaną przez matrycę.
Piotr
Właśnie podobno na mgsmie się dowiedziałem że m5 aqua jest chyba zbliżona do z1-ki a Z1 i Z1c można już bez problemu kupić za ok 500 zł.
PikaKnight
Bardzo fajny telefon. Jednak cena... Nieco przesadzona.
Moje Xiaomi Redmi Note 2 o podobnej specyfikacji (Helio X10 2.2GHz + 2GB RAMu + 32GB miejsca vs Helio X10 2.0GHz + 3GB RAMu + 16GB miejsca) kosztuje połowę tego Sonego. A i te 2GB ramu wystarcza na codzień Androidowi w odmianie MIUI ;)
Gdyby ten Sony kosztował 1200zł => byłaby to świetna propozycja dla osób chcących fajnego średniaka. Jednak za 1600zł da się kupić już bezproblemu niektóre starsze flagowce, które Helio X10 zjedzą na śniadanie;)
Stalker
Krakałem, krakałem i wykrakałem. Wreszcie dla pani Redaktor trafił się telefon znanej firmy i na dodatek jeszcze z wyższej półki (cenowej - jak była uprzejma zauważyć). Recenzja wyszła jak zwykle merytoryczna, szczegółowa i przystępna dla czytelnika. A przy okazji zazdroszczę pobytu w Barcelonie, La Rambla, Sagrada Família ... eech :)