Sony Xperia J
Recenzja

Opublikowane:

Xperia J w domu i zagrodzie

Dotarło do nas wiele próśb o szczegóły dotyczące bardzo popularnego ostatnio modelu Sony Xperia J. Sony nam przysłało, rozpakowaliśmy, dokonaliśmy szybkich ocen i doszliśmy do pewnych wniosków.

Pudełko i co w nim siedzi

Do testów Sony Xperia J dotarła w schludnym tekturowym pudełku z wizerunkiem telefonu, podstawowymi informacjami o przekątnej ekranu (4 cale, 10,2 cm), aparacie z matrycą 5 megapikseli, kamerze wideo i frontowej kamerze do czata wideo. Również na pudełku znajdziemu informację o obecności WiFi z DLNA i xLOUD.


Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J
Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J
Sony Xperia J
fot. mGSM

W środku jest skromnie. Telefon mieści się w tekturowej kieszeni zabezpieczającej go przed uszkodzeniem, a poza tym pakiet zawiera jeszcze uniwersalną ładowarkę z oszczędnościowym certyfikatem GreenLeaf i gniazdem USB, uniwersalny metrowy kabel data/ładowania i baterię. W otrzymanym przez nas zestawie nie ma słuchawek; pisze o tym, bo pytanie często pada na karcie telefonu. Najwyraźniej słuchawki występują w zestawach promocyjnych konkretnych operatorów.

Obudowa i okolice

Ciekawy kontrast pomiędzy twardym i kanciastym przodem telefonu, a matowo miękkim, matowym i wygiętym tyłem urządzenia został podkreślony chromowo-metaliczną ramką obwódką. Głęboka czerń przedniego panelu ładnie współgra ze sprawiającymi wrażenie chromowanych dodatkami. Cała obudowa jest smukła, a przewężenie odchudzające telefon w środkowej części z pewnością pełni istotną rolę estetyczną. Jeśli chodzi o związane z nim kwestie ergonomii - nie mam na razie zdania. Raczej nie przeszkadza w użytkowaniu. Całość jest po prostu - trudno mi znaleźć inne słowo: elegancka.

Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J
Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J
Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J
Sony Xperia J
fot. mGSM

Przedni panel jest oczywiście zajęty przede wszystkim przez 4-calowy wyświetlacz. Na dole mieszczą się się trzy androidowe przyciski nawigacyjne: cofania, home i menu podręcznego. Nad wyświetlaczem, po lewej stronie widać oczko przedniej kamery. Obiektyw aparatu z matrycą 5 megapikseli wspomaganego lampką doświetlającą mieści się w lewym górnym rogu obudowy - oczywiście gdy odwrócimy telefon. Na prawej krawędzi, blisko górnej części obudowy - gniazdo ładowania, na lewej od góry przycisk włączania/blokady i regulacja głośności/powiększenia. Górna krawędź mieści centralnie położone gniazdo jack. W dolnym lewym rogu krawędzi można znaleźć otwór do przewleczenia smyczy. I na końcu, choć nie mniej przez to ważny: zewnętrzny głośnik. Zazwyczaj o nim nie wspominam, ale tym razem chyba warto, jest położony na dole tylnej części telefonu. Warto, bo - uprzedzę nieco fakty - jakość odtwarzanej przez niego muzyki jest naprawdę warta uwagi.

Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J
Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J
Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J
Sony Xperia J
fot. mGSM

Instalacja baterii, karty SIM i karty pamięci nie sprawiają żadnych niespodzianek. Gniazda są odpowiednio oznaczone i trzeba chyba złej woli, żeby się pomylić. Tylna część obudowy montowana jest na zasadzie kapsla i trzyma się na całym obwodzie konstrukcji. Dosyć trudno ją zdjąć, trzeba później zadbać o staranne dociśnięcie wszystkich krawędzi, ale dzięki temu konstrukcja jest zwarta, nie ma luzów, czy szpar. Specyficzna krzywizna tyłu obudowy może niestety nie wpłynąć najlepiej na stan obiektywu. Telefon leżąc opiera się co prawda na metalowej ramce okalającej obiektyw, ale moim skromnym zdaniem jest bardziej narażony na uszkodzenia, niż w przypadku płaskiej obudowy.

Odporny na zły dotyk, czyli dwa słowa o wyświetlaczu

4 cale i rozdzielczość sprawiająca, że użytkownik nie dostrzega fizycznych szczegółów technologii - choćby pikseli - to dobra wróżba. Sony Xperia J wyświetla bardzo dobrej jakości obraz. Mówienie o nim, że jest krystalicznie czysty, kolory są nasycone, a krawędzie pomiędzy detalami obrazu ostre - to banał, ale tak właśnie jest. Polecam wziąć do ręki w sklepie, gdzie można to zrobić, i przekonać się samodzielnie. Oglądanie dobrej jakości filmów na tym wyświetlaczu to ogromna przyjemność i bardzo miłe przeżycie estetyczne. Nie przesadzam, choć na zdjęciach ekranu niestety tego nie widać.

Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J
Sony Xperia J
fot. mGSM

Jeśli chodzi o dotyk, uczucia mam mieszane. Nie zrozumcie mnie źle, obsługa nie sprawia większych niespodzianek, wszystko działa tak jak powinno, ale było kilka momentów, w których zachowanie wyświetlacza nie było pod tym względem idealne. Niewielkie przestoje w animacji można zarejestrować podczas przewijania list, czasem przy zmianie pulpitów. Przy ustawiania ostrości w aplikacji aparatu, pewne ustawienia obiektywu względem fotografowanego obiektu powodowały ledwie dostrzegalny dłuższy problem ze złapaniem ostrości, po czym aplikacja "zapominała", że ma zrobić zdjęcie. Zdaję sobie sprawę, że to raczej nie jest wina wyświetlacza, niemniej po tapnięciu w ikonę odpowiedzialną za migawkę użytkownik może mieć wątpliwość, czy wyświetlacz to tapnięcie zarejestrował. Do tego, że to problem związany raczej z oprogramowaniem można dojść dopiero po dłuższej obserwacji.

Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J
Sony Xperia J
fot. mGSM

Globalnie? Wyświetlacz to chluba tego telefonu. Problemy z odpowiednio szybką reakcją wynikają raczej z nie do końca zoptymalizowanej interakcji na linii sprzęt - system operacyjny; są ledwie dostrzegalne - przynajmniej w egzemplarzu testowym. Starałem się na siłę znaleźć dziurę w całym ze względu na komentarze niektórych użytkowników na karcie telefonu, ale w przypadku mojego urządzenia wszystko jest ok.


Sony Xperia J - działanie dotyku
wideo: mGSM przez YouTube

Zdjęcia to nie moja specjalność - aparat

Aparat Sony Xperia J nie jest modułem wszechstronnym. Co to znaczy? Że czasem radzi sobie nieźle, a czasem wcale, przy czym trudno znaleźć jakiś rozsądny powód, bo te gorsze momenty mogą się zdarzyć przy podobnych ujęciach, warunkach oświetleniowych, przy tym samym obiekcie. Złych zdjęć zrobicie krocie, dlatego umieszczę na karcie te, które wyszły najlepiej podczas kilkuminutowej pospiesznej serii na łódzkim podwórku i w redakcji.


Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J
Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J
Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J
Kliknij tutaj, żeby obejrzeć wszystkie zdjęcia w Galerii telefonu w pełnej rozdzielczości.
fot. mGSM

Przy jednostronnym świetle w pomieszczeniach otrzymujemy zdjęcia sprawiające wrażenie lekko prześwietlonych. Przy świetle bardziej rozproszonym, o mniejszym natężeniu, mam wrażenie że zaczyna się robić trochę żółto. Lampka błyskowa doskonale radzi sobie ze zdjęciami w zupełnych ciemnościach, o ile fotografowany obiekt jest odpowiednio blisko. Zamieszczam zdjęcia z najciemniejszych i najbardziej ukrytych przed wzrokiem sprzątaczki zakamarków naszej redakcji.


Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J
Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J
Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J
Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J Sony Xperia J
Kliknij tutaj, żeby obejrzeć wszystkie zdjęcia w Galerii telefonu w pełnej rozdzielczości.
fot. mGSM

Na świeżym powietrzu też bywa różnie. Wrzucam trzy zdjęcia podwórka: jedno zbyt ciemne i z marną ostrością (najwyraźniej za dużo nieba), drugie jasne i nieostre oraz trzecie - do przyjęcia jak na zdjęcie zrobione aparatem z taką matrycą, ale do albumu bym go raczej nie wkleił.

Czy to oznacza, że Sony Xperia J nie nadaje się do robienia zdjęć? Nadaje się. Nie należy wymagać od niej jednak cudów. Warto być cierpliwym i zrobić zawsze kilka ujęć. Większość fotek jest robiona błyskawicznie. Niekiedy występuje problem złapania odpowiedniego planu i - co za tym idzie - ostrości, gdy jakiś obiekt znajduje się zbyt blisko obiektywu. Aplikacja aparatu nie zawiesza się co prawda w takiej sytuacji, ale po prostu nie robi zdjęcia. Piszę o tym wyżej. Użytkownikowi może się zdawać, że ekran nie zareagował na dotykowy przycisk migawki. Wszystkie zdjęcia były robione na ustawieniach domyślnych.

Co ja programuję - rzut oka na aplikacje

Chciałbym zaapelować do wszystkich, którzy szybko przewijają konfigurator telefonu tylko po to, by później zadawać w internecie pytania o rzeczy błahe i banalne. Czytajcie, Moi Drodzy, to naprawdę może rozwiązać połowę waszych problemów z nowym urządzeniem. Jeśli czegoś nie rozumiecie podczas wstępnej konfiguracji, nie pomijajcie odruchowo, tylko zajrzyjcie do internetu i spytajcie wyszukiwarki. Można się czegoś nauczyć, a i radość z używania dobrze skonfigurowanego telefonu może być większa.

Piszę o tym, bo po włączeniu Sony Xperia J proponuje ustawienie wszystkich najważniejszych opcji związanych z telefonem. Jeśli czyta się uważnie, można uniknąć pieniędzy pożeranych z konta, krótkiej pracy baterii, czy naruszenia prywatności. Naprawdę warto.

Cała reszta oprogramowania to aplikacje, do których przyzwyczaił nas Android. Na pięciu domyślnie skonfigurowanych pulpitach mamy widżety z zegarem, wyszukiwarką Google, pogodą, przełącznikami najważniejszych interfejsów, pomoc w kwestii optymalizacji pracy baterii, Timescape, ulubione kontakty, Facebooka, odtwarzacz audio (można nim sterować nawet na zablokowanym ekranie, co niektórym może się nie spodobać) i galerię.

Jest oczywiście klient poczty, pakiet biurowy OfficeSuite, przeglądarki (systemowa i Chrome), jest radio FM wymagające słuchawek (których nie ma w standardowym zestawie sprzedażowym).

Ci którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z Androidem powinni wiedzieć, że oprócz zainstalowanych aplikacji, jest olbrzymia ilość darmowych programów w sklepie Google Play. Trzeba niestety założyć sobie konto. Jeśli zależy wam na tym, by nie płacić również za przesłane dane - skorzystajcie z punktu dostępowego Wi-Fi ustawiwszy najpierw preferowany ruch danych właśnie przez ten interfejs. To jest naprawdę za darmo.

Sumujemy słupki

Gratuluję wszystkim, którzy dotarli do tego akapitu. Sam zapewne nie dałbym rady.

Na razie jestem do modelu Sony Xperia J nastawiony bardzo pozytywnie. Oczarowała mnie jakość wyświetlacza oraz dobra projektancka robota włożona w konstrukcję budowy. Nawet jeśli nie do końca mi się podoba i nie bardzo widzę sens praktyczny takiego rozwiązania, dostrzegam, że ktoś włożył w to sporo pracy. Telefon wyróżnia się spośród dostępnych na rynku konstrukcji. Dotyk jest zadowalający, aparat do przyjęcia.

Materiał własny

O autorze
jacek-filipowicz.jpg
Jacek Filipowicz

Dziennikarz specjalizujący się w rynku urządzeń elektronicznych, ze szczególnym uwzględnieniem urządzeń przenośnych, telefonów, smartfonów i tabletów. Związany z katalogiem mGSM.pl od początku istnienia serwisu. Od 2012 roku pełni funkcję redaktora naczelnego. Autor testów, recenzji, aktualności.

Artykułów: 2029

Ten artykuł skomentowano już 1 raz.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Opinie nie są weryfikowane.
icon up
0,0% 
icon down
 0,0% 
icon unknown opinion
 100,0% 
Default user logo
pio11

Opinia neutralna

"Oczarowała mnie", "nie do końca mi się podoba" co artykuł testowy? Zdjęcia "w pełnej rozdzielczości" kadrowane i przycinane - nie bardzo widzę sensu zamieszczania takiego "testu". Sugeruję zmianę działu artykułu.
Polski język jest trudny nie tylko dla cudzoziemców, zdaję sobie z tego sprawę, choćby dlatego, że nie mogę dociec znaczenia tego komentarza. Czy mógłbym serdecznie poprosić o nieco bardziej zrozumiały komunikat? (jf)
.ennet.pl | 18.03.2014, 13:03
R E K L A M A


mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies