Sony Xperia 1
Recenzja

Cudownie, ale drogo

Sony Xperia 1 to smartfon wyróżniający się na tle konkurentów za sprawą wyświetlacza o wydłużonych proporcjach, dedykowany miłośnikom kina. Czy tylko im? Postanowiłem sprawdzić...

Sony Xperia 1
Sony Xperia 1 fot. Adam Łukowski/mGSM.pl

Nie nawykłem do oglądania filmów "w ruchu", na ekranie smartfonu. Może jestem staroświecki, a może po prostu żaden telefon nie zdołał zapewnić mi wystarczająco dobrych wrażeń? Xperia 1 nie zmieniła moich nawyków, ale znalazłem w niej kilka cech, które pozwalają patrzeć na ten telefon przychylnym okiem...


Sony Xperia 1 - wideorecenzja
wideo: mGSM.pl przez YouTube

Spis treści


R E K L A M A

Konstrukcja, zestaw, jakość wykonania

Producent zadbał o odpowiednie wyposażenie telefonu. Zapakowany w skromne, białe pudełko zestaw kryje wszystko, czego potrzebujemy na start. Znajdziemy w nim 18-watowy zasilacz, przewód USB-C i całkiem porządne słuchawki - grają poprawnie i są wygodne, jako fabryczne - oceniam je pozytywnie.

Przewód słuchawek wieńczy wtyk minijack - ale w opakowaniu znalazłem jeszcze przejściówkę z minijacka na USB-C - wiecie, o czym to świadczy? Nie ma minijacka.

Sony Xperia 1 ma za to bardzo zgrabny kształt i udaną stylizację, stanowiącą mieszankę klasyki z nowoczesnością. Telefon wyróżnia się z tłumu za sprawą wydłużonego kształtu oraz surowej stylizacji tylej ścianki, która jest błyszcząca, ma zaokrąglone brzegi i dyskretne, eleganckie logotypy. Ściankę przełamuje ramka potrójnego aparatu fotograficznego.

Niestety, ramka ta nieco wystaje, ale wizualnie - prezentuje się naprawdę ładnie. Przód - polubią wszyscy, którzy nie przepadają za notchami czy otworkami. Ramki ekranu są proste, ale zwężono je na tyle, ile było możliwe. To totalne zerwanie z dawną stylizacją, z szerokimi marginesami w dole i górze ekranu.

Boki telefonu zaokrąglono, ale ich gładkie wykończenie, w połączeniu z równie gładkim tyłem sprawia, że sprzęt ma tendencję do "uciekania" z dłoni i zsuwania się z gładkich powierzchni. Na szczęście, dzięki rozsądnej szerokości obudowy możemy go mocno chwycić. Do tego - jak przystało na szklano-błyszczący sprzęt - Xperia 1 zbiera ślady palców.

Lewa ścianka telefonu jest gładka, za to na prawej mamy urodzaj. Znajdziemy tam klawisze głośności i włącznika, czytnik linii papilarnych oraz osobny klawisz dedykowany do obsługi aparatu fotograficznego.

Przycisk ten umieszczono wręcz idealnie, czego nie mogę powiedzieć o klawiszach głośności. Moim zdaniem, powinny być wyżej. Czytnik - właściwie trafia pod kciuk - ale nie obraziłbym się, gdyby także był odrobinę wyżej.

Nie wiem również, dlaczego nie połączono go z włącznikiem... Byłoby wygodniej. Zwrócę też uwagę, że rozmieszczenie przycisków (szczególnie włącznika) utrudnia montaż telefonu w uchwycie samochodowym.

Na spodzie telefonu znajdziemy port USB-C, jeden z głośników i oczywiście mikrofon, zaś na górze - kolejny mikrofon i rewelacyjnie wygodną szufladkę na karty, otwieraną bez narzędzi. Jeśli często zmieniacie karty SIM, Xperia 1 jest dla was.

Niestety, szufladka współpracuje z gniazdem hybrydowym - trzeba zatem wybierać pomiędzy DualSIM a rozbudową pamięci. Całość jest zmontowana perfekcyjnie, ale czy będzie trwała? Zauważyłem, że mój egzemplarz ma już mikroryski na tyle obudowy - tam, gdzie leżący telefon styka się z podłożem.

Boję się, jak to będzie wyglądać po roku czy dwóch - ale z drugiej strony, cieszę się, że to, co ważniejsze - szkiełka aparatu i wyświetlacza - zapowiada się na zdecydowanie trwalsze. Do tego - całość jest pyło- i wodoszczelna, zatem ma szansę służyć nam długo, nawet, jeśli po drodze "coś" się przytrafi. A sztywność obudowy jest doskonała.

R E K L A M A

Bezpieczeństwo

Przyznam, że strasznie lubię czytniki linii papilarnych na boku obudowy. Uważam je za arcywygodne - i o ile dobrze pamiętam, to właśnie Sony wpadło na ten pomysł. W Xperii 1 czytnik nie daje powodów do krytyki. Jest niezły, choć nie rewelacyjny. Po pierwsze, jak wspomniałem, mógłby znaleźć się odrobinę wyżej - ale podejrzewam, że posiadacze mniejszych dłoni nie będą narzekać.

Dziwi mnie to, o czym już wspomniałem - osobny klawisz włącznika, który w zasadzie dałoby się wyeliminować, integrując go z czytnikiem. Jeśli używamy czytnika - a jest on aktywny - nie musimy dotykać włącznika. W tym momencie, jest to klawisz tylko do wygaszania ekranu... Lepiej, gdyby połączono oba elementy w całość i powiększono - byłoby idealnie.

A sam czytnik działa dość niezawodnie, jest jednak wrażliwy na zabrudzenia i wilgotność palca. Trzeba go czyścić i dbać o suche dłonie, co w upalne dni nie zawsze przychodzi łatwo.

R E K L A M A

Wyświetlacz

Producent ochoczo podkreśla zalety wyświetlacza Xperii 1 - i słusznie, bo ekran jest tak dobry, że warto się nim chwalić. To OLED-owa matryca o wysokiej jasności i wyrazistości - mamy tu rozdzielczość 3840x1644 pikseli, pełne pokrycie palety barw DCI-P3 i zgodność z normą HDR BT.2020.

Jak to ma świecić, jak nie doskonale? Producent zadbał o tryb ochrony wzroku, ale dodał jeszcze rozbudowane opcje regulacji balansu bieli oraz "Tryb Twórcy" - specjalne ustawienie wyświetlania opracowane we współpracy z twórcami profesjonalnego sprzętu filmowego CineAlta.

Ekran zapewnia szerokie kąty czytelności, znakomitą reprodukcję barw i dobry kontrast, wraz z głęboką czernią. Poziomy jasności dobrano prawidłowo, najniższy nie męczy wzroku, a najwyższy pozwala korzystać z telefonu nawet w słoneczne dni. Komfort korzystania z ekranu o proporcjach 21:9 jest niezaprzeczalny. Pomijam już oglądanie filmów z Netfliksa czy YT bez ciemnych pasów - ale nawet banalne przeglądanie stron www jest wygodniejsze, bo na ekranie mieści się więcej treści.

Co więcej, byłem w stanie sięgnąć w górne partie ekranu i obsługiwać telefon jedną dłonią, bez pomniejszania interfejsu. Jeśli jednak macie mniejsze dłonie - proponuję "przymierzyć" się do Xperii 1 przed zakupem.

R E K L A M A

Interfejs

Sony Xperia 1 startuje z Androidem Pie, ale jak pamiętamy, Sony znajduje się w ścisłej czołówce producentów, jeśli chodzi o aktualizacje - możliwe zatem, że jesienią zagości na niej Android Q. A na razie - cieszymy się z aktualnych łat bezpieczeństwa i tego, że smartfon przy pierwszym uruchomieniu pytana nas grzecznie, czy pobrać dodatkowe aplikacje, jak np. Booking.

Nie musimy ich mieć na start, jeśli nie potrzebujemy. Warto natomiast pobrać firmowe propozycje Sony - choćby celem wypróbowania. Dostaniemy również Netfliksa, a także kilka dodatków związanych z fotografią i filmowaniem.

Warto docenić opcję rozwijania listy powiadomień poprzez pociągnięcie palcem w dowolnym punkcie ekranu, jak również dość rozbudowany panel przełączników czy możliwość podtrzymywania podświetlenia ekranu, gdy nań patrzymy. W oprogramowaniu nie zabrakło specjalnego trybu dla graczy, pakietu Google ani żadnej innej niezbędnej apki.

Osobliwością interfejsu Xperii jest boczny sensor, stanowiący moim zdaniem ulepszone połączenie podobnych rozwiązań HTC i Samsunga. W Xperii uruchamiamy go stuknięciem w brzeg ekranu, na ustalonej przez nas wysokości.

Panel rozwija zestaw skrótów, znacząco ułatwia również otwieranie dwóch aplikacji na podzielonym ekranie. Dodatkowo, może się on "uczyć" naszych nawyków i na podstawie tego, co w danej chwili robimy, kontekstowo proponować aplikacje do wykorzystania w następnej kolejności.

Generalnie, interfejs na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie nieco przeładowanego - ale sumarycznie okazuje się całkiem przyjazny i komfortowy w użytkowaniu. Największym przebojem - w moim odczuciu - jest łatwe uruchamianie aplikacji na dzielonym ekranie i wygoda korzystania z nich - po prostu na 21:9 widać więcej. Aha, pomimo obecności diody powiadomień, mamy też estetyczny Always-on-display.

R E K L A M A

Wydajność

Jak to wszystko działa? W środku Xperii 1 pracuje topowy Snapdragon 855 z układem graficznym Adreno 640.

Patrząc na cenę telefonu, odrobinę zaskoczyła mnie ilość pamięci. Operacyjna ma 6 GB, zaś wewnętrzna - 128 GB. Tą drugą możemy co prawda rozbudować o terabajt kartą microSD - ale wówczas nie skorzystamy z DualSIM, bowiem slot, jak wspominałem, jest hybrydowy.

Pomimo obaw, okazuje się, że Xperia 1 pracuje tak, jak na flagowca przystało - płynnie i sprawnie. Nie odczułem większej różnicy względem kilku flagowych konkurentów testowanych wcześniej, choć wciąż uważam, że przy cenie tego smartfonu, zestaw 6+128 GB jest nadto skromny.

Niestety, dobra wydajność smartfonu odrobinę słabnie po rozgrzaniu go. A nagrzewa się niekiedy dość ochoczo - oczywiście przy bardzo wymagających zadaniach, jak choćby nakładanie grafik AR na film w czasie rzeczywistym. Wtedy, po pewnym czasie, benchmarki wykażą nieco niższe noty - ale spowolnienia nie powinny stać się uciążliwymi dla użytkownika. W odróżnieniu od temperatury tylnej ścianki, która na szczęście szybko spada.

R E K L A M A

Akumulator

Równie zaskakująca, jak skromna pamięć, jest równie skromna pojemność akumulatora. 3330 mAh to mniej, niż obecnie miewają średniaki, o konkurencyjnym Asusie Zenfone 6 nie wspominając. Na szczęście Sony nie zapomina o rozbudowanych opcjach zarządzania energią, które - kosztem pewnych wyrzeczeń - pozwolą wydłużyć czas działania telefonu.

Ale nawet mimo tych sztuczek, Xperia 1 osiągami akumulatora nie rozpieszcza. W praktyce - telefon pozwoli korzystać ze swych możliwości przez cały dzień, pod warunkiem, że nie będziemy zbytnio korzystać z jego multimedialności.

Nie powinniśmy jednak liczyć na dwudniowe działanie - choć przyznam, że taka sztuka mi się udawała, gdy Xperia 1 pełniła rolę urządzenia pomocniczego, a jej wykorzystanie sprowadzało się do komunikacji i robienia próbnych zdjęć.

Ładowanie akumulatora firmowym zasilaczem 18W zajmuje około półtorej godziny, ale może trwać dłużej, w Xperii znalazł się bowiem układ ochrony baterii, mający wydłużyć jej żywotność poprzez optymalne ładowanie. Układ ten "uczy się", kiedy i jak ładujemy telefon - i np. nocą ładuje akumulator dłużej, delikatnie - ale tak, by na rano, gdy zwykle wstajemy, był pełen.

Możemy również sami ustawić, w jakich porach chcemy ładować "zdrowiej" dla ogniw. Nie ma niestety ładowania bezprzewodowego, ale to akurat mógłbym wybaczyć. Niestety, nie potrafię patrzeć spokojnie, jak drogą Xperię miażdżą w tej dziedzinie dużo tańsi konkurenci...

R E K L A M A

Dźwięk, komunikacja

W dziedzinie komunikacji i dźwięku Xperia 1 radzi sobie całkiem dobrze. Nie brakuje żadnego z interfejsów łączności, mamy przyjazną aplikację telefonu i menu dedykowane obsłudze DualSIM, jest też wygodna klawiatura i apka do komunikacji tekstowej.

Nie zabrakło NFC, podobnie, jak funkcji poprawiających jakość dźwięku Dolby Atmos czy DSEE HX. Podczas rozmów, dźwięk jest naprawdę dobry, absolutnie nie mogę tu niczego krytykować, rozmówcy również oceniali brzmienie serwowane przez mikrofony jako bardzo dobre. Trochę gorzej wygląda sprawa, gdy chcemy posłuchać muzyki przez zewnętrzne głośniki lub skorzystać z trybu głośnomówiącego.

Z brzmieniem jest wszytko w porządku, grają dwa głośniki, przy czym dolny dokłada trochę niższych tonów, zaś słuchawkowy pozostaje wierny wyższym rejestrom. Razem tworzą coś na kształt stereofonii i grają zaskakująco czysto. Dobrze, tylko nieco zbyt cicho.

Głośnikom brakuje mocy, co odczujemy szczególnie w miejskim gwarze czy w głośniejszym samochodzie. Ja - na moc głośników podczas rozmów telefonicznych nie narzekałem, ale jeśli jesteście operatorem maszyny budowlanej, "głośnomówka" raczej się nie sprawdzi.

Dołączone do zestawu słuchawki grają przyzwoicie, ale trzeba korzystać z przejściówki, podobnie, jak w przypadku, gdy zechcecie użyć innych. Szkoda, że Sony pozbyło się minijacka - ale może celowo, by zachęcić do zakupu słuchawek Bluetooth? Przypadkowo, Sony ma w ofercie bardzo dobre... A telefon obsługuje kodeki aptX HD i LDAC - zatem może warto...?

Warto wspomnieć o unikalnym elemencie wyposażenia - specjalnej wibracji, którą można zsynchronizować z dźwiękiem, by spotęgować doznania. To opcja główne dla graczy - ale warto wypróbować ją także podczas oglądania filmów - oczywiście pod warunkiem, że trzymamy telefon w dłoni.

R E K L A M A

Fotografia i wideo

Sony długo opierało się modzie na mnożenie obiektywów, a w końcu jej uległo i wkracza do gry z bardzo atrakcyjnym - na tle konkurentów - zestawem aparatów z tyłu. Wszystkie są 12-megapikselowe, a różnią się ogniskową. Mamy zatem te same rozdzielczości, ale ogromną uniwersalność - do dyspozycji jest bowiem matryca podstawowa, z dużymi pikselami i jasnym obiektywem (f/1.6), a także teleobiektyw f/2.4 dający bezstratne zbliżenie 2x - w obu przypadkach ze stabilizacją optyczną, ważną szczególnie w ujęciach nocnych i tele. Ich działanie uzupełnia obiektyw szerokokątny, a do kompletu, mamy jeszcze skromny, 8-megapikselowy aparat do selfie.

Pod względem jakości zdjęć, Xperia 1 może konkurować z najlepszymi smartfonami na rynku. Właściwie ciężko mieć zastrzeżenia do któregokolwiek z ich aspektów, choć z drugiej strony nie widać wyraźnych cech, które pozwoliłyby uznać Xperię za lepszą od najlepiej fotografujących smartfonów.

Co ciekawe, w interfejsie nie ma modnego obecnie trybu nocnego. Ale i bez niego Xperia 1 spisuje się jak należy. W każdym razie - zdjęcia na pewno was nie zawiodą. Nawet przedni aparat - z pozoru marny - oferuje fotki w dobrej jakości, nawet przy słabszym oświetleniu.

Ciekawie funkcjonuje autofokus. Przeważnie działa genialnie celnie i szybko - ale bywały momenty, gdy miałem ochotę cisnąć telefonem o ziemię, szczególnie przy ujęciach makro. Xperia 1 dobrze sprawdzi się za to w fotografii portretowej, bowiem AF ustawia ostrość nie na twarz, lecz na oko fotografowanej osoby. W niektórych przypadkach może się to okazać zbawienne.

Miłośników dynamicznych ujęć ucieszy tryb fotografii seryjnej, w którym każda klatka ma osobno ustawianą ekspozycję i ostrość. Niestety, ta funkcja nie zadziała z obiektywem szerokokątnym.

Zdjęcia z teleobiektywu praktycznie nie odbiegają jakością od robionych głównym aparatem, w czym wydatnie pomaga stabilizacja OIS. Trzeba jednak pamiętać, że obiektyw (jak każdy tele) ma niższą jasność i w słabym świetle może dać gorsze efekty niż główny. W wyjątkowo słabym świetle - zbliżenie zostanie "wycięte" ze zdjęcia z głównego aparatu - nie będzie zatem tak do końca bezstratne, ale powinno być lepiej doświetlone. Aparat szerokokątny obejmuje duże pole widzenia, nie "beczkując" zanadto obrazu - a gdy efekt nam nie odpowiada, w menu możemy włączyć korekcję geometrii.

W dziedzinie filmowania Xperia 1 także nie zawodzi i może walczyć z najlepszymi. Filmy są wyraźne, z dobrym dźwiękiem, a do tego - możemy nawet nagrywać w HDR, i to "prawdziwym", z dublowanym zapisem klatek o różnej ekspozycji, a nie cyfrowo "dorabianych". Można nagrywać w zwolnionym tempie 960 kl/s, a także - oczywiście - w 4K, ale tu możemy zauważyć już lekkie zaburzenia płynności obrazu i stabilizacji. Brakuje również możliwości nagrywania 4K w 60 klatkach na sekundę.

Dodatkowo, poza aplikacją aparatu, możemy korzystać z kreatywnej aplikacji CinemaPro, pozwalającej nagrywać w formacie 21:9 z wykorzystaniem kinowych filtrów i kinowych ustawień migawki oraz przysłony. Aplikacja pozwala od razu łączyć nagrane sekwencje w gotowe projekty, ale do uzyskania odpowiednich efektów, trzeba mieć podstawy wiedzy filmowej - lub trochę poćwiczyć. Co ciekawe, w tej aplikacji nie działa stabilizacja obrazu...


Sony Xperia 1 - przykładowe wideo
wideo: mGSM.pl przez YouTube

Aplikacja aparatu jest prosta i przyjazna, choć nie epatuje nadmiarem trybów. Co najważniejsze - znajdziemy tam tryb manualny i panoramowanie, a także osobną ikonę do Google Lens. Aparat - z poziomu głównego panelu - pozwala również przełączać się w tryb filmowania oraz na fotografię portretową z rozmywaniem tła. Ciekawostką jest możliwość skanowania twarzy czy obiektów 3D - ale to funkcja, której czasy dopiero nadejdą...

R E K L A M A

Podsumowanie

Sony Xperia 1 nie jest telefonem tanim, co niestety może zaważyć na jej powodzeniu rynkowym. Nie oznacza to jednak, że konstrukcji czegoś brakuje i że jest to zły sprzęt. Wręcz przeciwnie. Xperia 1 ma piękny kształt, znakomity wyświetlacz i robi dobre zdjęcia oraz filmy.

Nie daje też powodów do narzekania pod względem wydajności, interfejsu czy wyposażenia. W dziedzinie ergonomii parę rzeczy przydałoby się poprawić, ale doceniam czytnik linii papilarnych i wygodną szufladkę kart - detal, o którego ergonomii myśli się niezwykle rzadko.

Można ponarzekać na brak minijacka i małą (w odniesieniu do klasy i przeznaczenia telefonu) pamięć na pliki, czy na śliską obudowę, której tył nieco zbyt szybko się rysuje. Piętą achillesową Xperii 1 jest jednak akumulator - skrojony na miarę średniaka, a nie flagowca. Jak widzicie, mankamentów nie ma zbyt wielu, a do tego, niektóre są niewielkie i łatwe do "przełknięcia". Nie mogę jednak przełknąć ceny.

Wynosi ona 3999 złotych i moim zdaniem, w odniesieniu do możliwości telefonu, skalkulowano ją zbyt wysoko. A zatem - jeśli jesteście maniakiem filmów - ich oglądania i kręcenia - kupujcie, bo ten smartfon jest do tego stworzony. Jeśli nie - poczekajcie, aż stanieje, bo to naprawdę przyzwoite urządzenie.

R E K L A M A

Plusy i minusy

PLUSY:

  • doskonały ekran
  • udana stylizacja
  • flagowa wydajność
  • przyjazny interfejs
  • brak śmieciowych aplikacji
  • wygodne gniazdo kart
  • Dual SIM bez hybrydy
  • NFC
  • wodoszczelność
  • czytnik papilarny na boku obudowy
  • dedykowany klawisz aparatu
  • dobra jakość zdjęć i filmów
  • trzy różne ogniskowe w aparacie
  • OIS w teleobiektywie
  • boczny panel w interfejsie
  • dioda powiadomień
  • głośniki stereo o dobrym brzmieniu
  • wibracja audio

MINUSY:

  • CENA
  • mała pojemność akumulatora
  • brak minijacka
  • brak ładowania indukcyjnego
  • mała moc głośników
  • pojemność pamięci nieadekwatna do ceny i klasy telefonu
  • hybrydowy slot kart

materiał własny

O autorze
adam-lukowski.jpg
Adam Łukowski

Od 25 lat w branży nowoczesnych technologii. Pamięta pierwsze komórki i początki mobilnego internetu, ma za sobą również pracę w poczytnych czasopismach. Od początku istnienia mGSM.pl dostarcza aktualności i recenzuje urządzenia, korzystając z wiedzy i nabytego przez lata doświadczenia.

Artykułów: 16769

Ten artykuł skomentowano już 4 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Opinie nie są weryfikowane.
icon up
50,0% 
icon down
 0,0% 
icon unknown opinion
 50,0% 
Default user logo
Garfield.

Opinia pozytywna

Mi też się seria XZ1,2,3 średnio podobały ale to pewnie w dużej mierze porostu wynika z tego ze jestem dusigrosze. Teraz już nie wytrzymam.
Xperia 1 i 5 bije na łeb, na szyje wszystko.
.82.29.34 | 31.10.2019, 14:10
R E K L A M A
Default user logo
Teo

Opinia pozytywna

Poezja.
.82.29.34 | 08.08.2019, 08:08
Default user logo
Radek225

Opinia neutralna

Od kiedy Sony zrezygnowało z kanciastego designu na rzecz "mydelniczek", rozstałem się z tą marką. Miałem Sony Xperię Z, Z1, Z1 Compact, Z2, Z3, Z5 oraz XZ. Z XZ rozstałem się, bo pomimo topowego procesora, 3GB RAMu, 32GB wbudowanej pamięci telefon raczył mnie nie akceptowalnymi dla mnie ścinkami, więc telefon odszedł do lamusa. Po tym miałem romans z Note 4 i Galaxy S8+, więc za Xperią XZ1 się nie rozglądałem. XZ1 to ostatni telefon ze stajni Sony z jakim bym chodził. Jest to ostatni Sony z designem, jaki mi odpowiada. Od XZ2 zaczęły się jakieś mydelniczki dla kobiet, albo panów kochających innych panów, pospolicie zwanymi tak samo, jak trzy manipulatory nożne w podłodze samochodu; w autach ze skrzynią automatyczną dwa manipulatory. Właśnie za design, jaki był w Soniakach od Xperii Z do XZ1 kochałem tą markę. Teraz jestem szczęśliwym posiadaczem Note'a 8, który zaspokaja mnie zarówno estetycznie, jak i jest kawałem dobrego software'u i hardware'u. A Soniaki są cudowne, ale drogie tylko w dniu premiery. Zaraz za LG są to najszybciej taniejące smartfony na rynku. Wystarczy trochę poczekać, i za naprawdę ułamek ceny Samsunga albo Jabcoka możesz mieć topowy sprzęt za niewielkie pieniądze ;). Jeśli nie zwracasz uwagi na wygląd to mimo wszystko polecam.
.184.63.235 | 07.07.2019, 17:07
R E K L A M A
Default user logo
graham

Opinia neutralna

Dobra jakość zdjęć. Jak na sony to powinna byc bardzo dobra. Po angielsku excellent, very good.
.0.41.152 | 06.07.2019, 11:07


mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies