katalog_phone_.mod.xhtml - $addTargettingCode: false Recenzja Siemens C55 Nie tylko do rozmowy :: mGSM.pl

Siemens C55
Recenzja

Opublikowane:

Nie tylko do rozmowy

siemens c 55 - Największą grupę użytkowników komórek stanowią osoby wykorzystujące jedynie dwa klawisze: zieloną i czerwoną słuchawkę. Głównym kryterium, jakim się kierują przy wyborze telefonu, jest cena. Siemens C55 powinien ich zadowolić, zwłaszcza że ma też kilka dodatkowych atrakcji.

C55 nie jest pewnie najmniejszym i najlżejszym telefonem komórkowym na rynku, ale nie powinno to nikogo dziwić, bo już jakiś czas temu okazało się, że pęd do miniaturyzacji telefonów to ślepy zaułek. Dzięki temu, że projektanci nie silili się na nadmierną miniaturyzację, C55 jest telefonem dobrze leżącym nawet w dużej męskiej dłoni, ma wygodną klawiaturę, a na średniej wielkości wyświetlaczu udało się zmieścić cztery wiersze tekstu przy zachowaniu czytelnych liter i cyfr.

W porównaniu do innych modeli Siemensa, w C55 łatwiej nawigować po menu telefonu. Zamiast kilku klawiszy funkcyjnych, jak np. w M50, mamy jeden duży, czteropozycyjny klawisz nawigacyjny. Projektanci wrócili do układu dwóch klawiszy służących do odbierania i kończenia połączeń umieszczonych po obu stronach klawisza nawigacyjnego. Szkoda tylko, że nie są one większe.

Korzystanie z klawiszy alfanumerycznych nie sprawia kłopotu, mają one wyczuwalny „klik” oraz są na tyle od siebie odsunięte, że nie zdarza się przypadkowe wciśnięcie klawisza. Moim zdaniem klawiatura C55 jest jeszcze pod jednym względem lepsza od klawiatury Siemensa M50. Powierzchnia klawiszy jest płaska i nie zdarza się tak, jak w M50, że palec wręcz ześlizguje się. Niestety, klawiatura C55 nie jest wolna od wad. Zaliczyłbym do nich przede wszystkim bardzo nierównomierne podświetlenie klawiatury. Na dodatek takie podświetlenie w połączeniu z jasną, srebrzystą powierzchnią klawiszy zupełnie nie zdaje egzaminu, m.in. w pomieszczeniach, gdzie włączone jest sztuczne oświetlenie. W takich okolicznościach podświetlona klawiatura staje się wręcz nieczytelna.

Układ menu, podobnie jak w innych nowszych modelach Siemnsa, jest dość prosty i nie sprawia kłopotów. Inna sprawa, że ocena menu jest bardzo subiektywną sprawą – inaczej spojrzy na nie osoba, która wcześniej używała Motorolę czy Alcatela, inaczej użytkownik innych modeli Siemensa, a jeszcze inaczej dziennikarz korzystający co rusz z innej komórki. Niemniej jednak uważam, że menu jest wygodne i łatwe do opanowania.

Choć w przypadku Siemensa litera C zarezerwowana jest dla – nazwijmy to – telefonów „popularnych”, to C55 oferuje naprawdę wiele... Są m.in. wymienne obudowy (wreszcie „rozbieranie” komórki jest proste i lekkie), polifoniczne dzwonki, możliwość przypisania wpisów w książce telefonicznej do różnych grup. Dzięki temu można ustalić inny typ dzwonka dla rodziny, inny dla znajomych z pracy itd. Istnieje też możliwość wysyłania tej samej wiadomości SMS do całej grupy oraz wykonywania połączeń konferencyjnych do grupy, oczywiście pod warunkiem, że użytkownik ma aktywną taką usługę. Łącznie użytkownik C55 ma do dyspozycji 5 zdefiniowanych grup (np. Rodzina czy Biuro) oraz trzy nienazwane. Do każdego wpisu w książce telefonicznej można przypisać animację lub obrazek oraz włączyć wybieranie głosowe.

Wspomniałem, że C55 oferuje robiące ostatnio furorę dzwonki polifoniczne. Ale to nie wszystko! Jako dzwonek telefonu można wybrać również dowolne nagranie zrobione za pomocą wbudowanego „dyktafonu”. Inną funkcją, która może czasem przydać się podczas rozmowy, jest możliwość przełączenia telefonu w tryb głośnego mówienia.

Siemens C55, choć jest telefonem popularnym, obsługuje pakietową transmisję danych (GPRS). Jako że nie samą pracą człowiek żyje, w menu Rozrywka można znaleźć oprócz Internetu również gry. A wśród nich komórkową wersję „Prince of Persia”. Inna sprawa, że oparte na technologii Java gry i aplikacje jak na razie działają, a właściwie ładują się dość wolno. Np. od momentu wybrania gry „Prince of Persia” do momentu, gdy ukazuje się jej menu, mija blisko 25 sekund. Jeszcze dłużej ładuje się kosmiczna strzelanka „Galaxy Hero” – aż minutę! Siemens C55 pozwala też na pobieranie gier i aplikacji z Internetu.

Inną funkcją typową dla telefonów z wyższej półki jest bardzo rozbudowany Organizer. Ma on bardzo wiele opcji: od budzika, w którym oprócz godziny można ustalić, w jakie dni tygodnia telefon będzie budził użytkownika, przez przypomnienia z funkcją cyklicznych powtórzeń, aż do kalkulatora i przelicznika walut.

Użytkownik C55 otrzymuje też możliwość szybkiego przełączania trybu pracy telefonu między różnymi profilami. Można w nich zmieniać głośność i typ dzwonków, filtrować przychodzące połączenia, a nawet zmienić wielkość czcionki na wyświetlaczu. Jeśli jesteśmy przy funkcjach pozwalających użytkownikowi na dostosowanie telefonu do swoich potrzeb, warto wspomnieć o tzw. przycisku skrótu. W innych modelach Siemensa był to jeden z klawiszy funkcyjnych umieszczonych pod wyświetlaczem, któremu – w zależności od potrzeb – użytkownik przypisywał najczęściej używaną funkcję. W C55 nie ma klawiszy funkcyjnych, a rolę klawisza skrótu spełnia naciśnięcie lewej części klawisza nawigacyjnego. Warto wspomnieć, że zamiast np. przelicznika walut można mu przyporządkować konkretny numer telefonu.

Dość często zadawanym przez potencjalnego nabywcę pytaniem jest: jak długo telefon może działać bez ponownego ładowania akumulatora? W instrukcji producent podaje, że telefon w stanie czuwania powinien wytrzymać od 60 do 300 godzin. Natomiast w pełni naładowany akumulator zapewnia od 90 do 360 minut rozmowy. W instrukcji jest też informacja, że każda minuta podświetlenia ekranu i klawiatury skraca czas czuwania o 30 minut, a każda minuta rozmowy – od 30 do 60 minut. W czasie testu, gdy dość intensywnie rozmawiałem przez telefon (kilkanaście minut dziennie), często przeglądałem menu oraz zmieniałem ustawienia (oczywiście z włączonym podświetleniem ekranu), musiałem ładować akumulator nawet co dwa dni. Można jednak sądzić, że u osób, które ograniczają się do 2-3 krótkich rozmów dziennie, czas między ładowaniami akumulatora C55 może znacznie się wydłużyć.

Gdyby Siemens C55 miał mocniejszy akumulator i lepsze podświetlenie klawiatury, z czystym sumieniem poleciłbym go każdemu mniej lub bardziej zaawansowanemu użytkownikowi telefonów komórkowych. Za dużą zaletę C55 należy uznać bogactwo przydatnych funkcji oraz duże możliwości dostosowania telefonu do potrzeb użytkownika.

Artykuł pochodzi z miesięcznika Mobile Internet

avatar_empty.gif
Opublikowane:
Autor: Wojciech Markos Markiewicz
Ten artykuł skomentowano już 3 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Opinie nie są weryfikowane.
icon up
33,3% 
icon down
 0,0% 
icon unknown opinion
 66,7% 
Default user logo
Kali

Opinia neutralna

Jeden z moich pierwszych fonów, kiedyś wypadł mi z autobusu!!! i działał
.108.204.228 | 01.05.2009, 16:05
R E K L A M A
Default user logo
ori

Opinia pozytywna

może już jest przestarzały;ale bateria i funkcjonalność lepsza od niejednej"nowości"
.adsl.inetia.pl | 14.02.2009, 23:02
Default user logo
dragonet

Opinia neutralna

Fajny ale nie na te czasy..
.neoplus.adsl.tpnet.pl | 18.11.2007, 13:11
R E K L A M A


mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies