![]() |
![]() |
||
|
Samsung Galaxy S4 Active wygląda na dobrze zabezpieczony telefon fot: Adam Łukowski/mGSM.pl |
|||
Czytamy zatem dalej i dowiadujemy się, że "szczelna obudowa chroni wnętrze smartfonu przed wnikaniem pyłów i wody, nawet podczas półgodzinnego zanurzenia na głębokości 1 metra". I tutaj się muszę przyznać, że tak dużej wanny to ja nie mam, a podczas kilkudniowych testów na basen jakoś też nie było mi po drodze. Zadowoliłem się więc wanną domową - nieco płytszą. Zaryzykowałem i z tzw. duszą na ramieniu wsadziłem telefon pod wodę. I natychmiast wyciągnąłem. Działa! - No to może jeszcze raz - pomyślałem i tak też uczyniłem. Komórka wpadła do wody i powoli zaczęła się opuszczać na dno... Ekran działał. Wsadziłem ręce pod wodę, aby zobaczyć, czy będą mógł obsłużyć telefon. W praktyce było to możliwe, ale dotyk łapał, ale bardzo nieprecyzyjnie.
W czasie kilkudniowych testów funkcja wodoodporności okazała się być bardzo przydatna. A to za sprawą domowego remontu i - co za tym idzie - zaglądającego w każdy kąt mieszkania bałaganu, kurzy, pyłu itp. I o ile inne telefony, jeśli uznałem, że się nieco ubrudziły, jedynie delikatnie czyściłem szmatką, to Active'a po prostu wsadzałem pod kran!
![]() |
![]() |
||
![]() |
![]() |
||
|
Samsung Galaxy S4 Active w czasie kąpieli fot: Adam Owczarek/mGSM.pl |
|||
Niestety, bodaj już po drugiej kąpieli, czekała mnie niemiła niespodzianka. Zadzwonił telefon. Nie był już pod wodą, mogłem zatem śmiało odbierać. - Halo, słucham lub dzień dobry - nie pamiętam kto dzwonił, ani w jaki sposób owego ktosia przywitałem. - Halo, halo - to już pamiętam, bo po drugiej stronie nikt się nie odzywał. - Mówi się - zagaiłem inteligentnie i to chyba zadziałało, ponieważ mój redakcyjny kolega Adam Łukowski rezolutnie powiedział: "Nic nie słyszę, czy ty jesteś gdzieś pod wodą"?
Pragnę uściślić, że już nie byłem, zatem powinno mnie być słychać normalnie. Ale... okazało się, że po wyciągnięciu telefonu spod kranu, nie można było rozmawiać. Najprawdopodobniej zalewał się mikrofon i nic nie było słychać. A to co wpadało do ucha rozmówcy brzmiało jak nieartykułowane dźwięki wydobywające się z beczki.
Niestety, sytuacja powtórzyła się po kolejnej kąpieli (telefonu). Czasem pomagało mocne dmuchnięcie w mikrofon, a czasem, niestety, nie. Pozwolę sobie zatem na pewną radę - może warto do pudełka z S4 Active włożyć malutką suszareczkę - wtedy telefonik będzie można wysuszyć i sobie spokojnie rozmawiać...
mat. własny






Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!