Kłopotów nie miałem za to z ogólnym menu. Wszystko działało jak w dobrze zrobionym smartfonie. Do ekranu mogłem dodawać ikonki, widżety, ekrany zmieniać i usuwać, jak również modyfikować tzw. skórki, czyli motywy. Jeśli tylko znudziła mi się kolorystyka menu, kilka kliknięć - i już było inaczej.
Niestety, telefon nie przeszedł pomyślnie testu głośnomówiącego. Tak jak już wiele razy na łamach portalu wspominałem, wstawiam komórkę do uchwytu przypiętego do samochodowej deski rozdzielczej i ruszam w trasę. Dzwonię i odbieram połączenia korzystając z opcji głośnomówiącej. I okazuje się, czy mnie dobrze słychać, i czy ja nie mam problemów ze zrozumieniem rozmówcy. A5 okazał się być bardzo bardzo cichy. Za bardzo. Na tyle, że nie byłem w stanie usłyszeć, kto i co do mnie mówi!
Fot. Adam Owczarek/mGSM.pl
Na szczęście z pomocą przyszedł mi zestaw głośnomówiący - zapomniany nieco, bo drzemiący sobie podpięty do osłony przeciwsłonecznej. Drzemiący to dobre słowo, albowiem kiedy usiłowałem sobie przypomnieć, kiedy ostatni raz z niego korzystałem, okazało się, że było to... chyba ze trzy miesiące temu. Niemniej jednak zestaw uruchomił się bez najmniejszych kłopotów, szybko połączył się z A5-tką i mogłem swobodnie rozmawiać. Jakość rozmów - bez zarzutu.
materiał własny








Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!