POCO F5
Dominika
Mam poco w wersji 12/256 od ponad miesiąca. Przesiadłam się z honora 8x. Ogólnie nie jestem już nakręcona na wymiany telefonów co rusz, chciałam coś lepszego, mocniejszego, z lepszym aparatem. Nie robię tysięcy zdjęć, więc Poco spełnia zadanie. I to by było na tyle. Jak dla mnie pierwsze wrażenie to był dramat. Chińskie badziewie, czuć to trzymając telefon. Dodam, że nie jest on zbyt wielki, wygodnie się trzyma i jest dość lekki. Na szczęście dali etui i mocną ładowarkę, bo bateria przy normalnym użytkowaniu starcza na 1 dzień, przy przeglądaniu Instagrama na pół dnia. Po włączeniu nie umiałam się odnaleźć, mnóstwo zbędnych aplikacji (większość da się usunąć). Opcja sprzątacza, która wg mnie nic nie robi. Jak dla mnie dość słaby wyświetlacz w słońcu, widoczny, ale nie jest to mega jakość. Aparat jest ok, spełni niewygórowane oczekiwania amatorów. Natomiast głośnik to kolejny minus. Jest opcja nazwana "dolby atmos" i wtedy gra drugi głośnik u góry, ogólnie jest to dość cichy telefon. Tutaj byłam negatywnie zaskoczona. Co tu dużo oceniać, rzadko coś się przytnie, na ogół śmiga, dzwoni, gra muzyczka, zdjęcia robi. 2 tysiące to on nie jest wart (kupiłam na stronie mi w kolorze białym), lepiej poszukać na innych stronach. Oceniam go pozytywnie, bo już się przyzwyczaiłam, ale miałam problem z przerzuceniem danych i wieloma ustawieniami. Nie miałam wcześniej żadnego Xiaomi więc cały ten interfejs i dodatki wyglądają tanio i tandetnie. O, straszne dzwonki. W sklepie nie wiem że dzwoni mój telefon, ma wibracje i te są akurat przyjemne. Myślę, że ten sprzęt nie wytrzyma dłużej niż 2 lata.
Kamil Jędrzejczyk
Dzień dobry,
Jestem użytkownikiem POCO F5 wersja 8/256 od kilku miesięcy. Na wstępie chciałbym powiedzieć, że zastanawiają mnie opinie osób, które kupiły telefon za 1800zł i narzekają, że telefon nie zachowuje się jak flagowiec i np.: nie jest ultra super szybki, głośniki nie są odpowiednio dobre, jasność ekranu za niska, brak IP68 itp. Jeżeli ktoś wymaga super flagowego telefonu to niech wyda 5000zł i wtedy telefon będzie spełniał jego wymagania. Decydując się na budżetowy telefon trzeba liczyć się z tym, że nie będzie idealny oraz nie będzie miał wszystkiego. Jednak jak za tą cenę to telefon spełnia swoją rolę.
Naprawdę telefon się nie tnie, nie laguje, płynnie działa, nakładka też daje radę. Wiadomo, nie będzie on miał szybkości flagowca, lecz i tak działa naprawdę szybko. Aplikację szybko, sprawnie się włączają. Głośniki też działają poprawnie, są wystraczająco głośne. Naprawdę zastanawia mnie to czego ktoś wymaga, że mu te głośniki nie pasują. Taka sama sytuacja z ekranem, nie wiem czego ktoś wymaga. Jasność na wystarczającym poziomie, ogólnie ekran jest bardzo dobry, ładny, przyjemny dla oka. Bateria też wystarczająca. Aparat poprawny. To na co nie każdy zwraca uwagę to wibracje. Są bardzo dobre, na pewno inne w pozytywnym znaczeniu tego słowa.
Podsumowując telefon jest bardzo poprawny, po kilku miesiącach normlanego użytkowania nie znalazłem rażących wad. Szczerze mówiąc nie znalazłem żadnych wad. Nie wiem z czego to wynika, prawdopodobnie z racjonalnych wymagań biorąc pod uwagę cenę. Na dzisiejsze czasy 1800zł z całą pewnością nie jest to dużo.
Dobry ekran, przyjemne wibracje, wysoka płynność sprawiają, że naprawdę użytkowanie telefonu sprawia przyjemność. Wręcz zaskoczyło mnie to, że tak dobrze mi się użytkuje ten telefon. Za tą cenę ma co potrzeba.
Misialdo
Nie wiem co mają autorzy na myśli dając łapki w dół, że telefon jest do kitu, się zawiesza itd. Mam wersję 16 GB RAM/1 TB tylko redmi note 12 turbo i powiem, że telefon naprawdę dobrze wypada, lecz jest błyskawiczny bez wieszania się. Fakt głośniki nie są jak we flagowcu, ale osobiście wgrałem magisk i do tego moduł dolby i głośniki są o wiele głośniejsze. Dla tych którzy nie chcą wydawać dużo pieniędzy, a chcą kupić naprawdę dobry telefon w rozsądnej cenie, to mogę śmiało go polecić sam się obawiałem snapa 7+ gen 2 bo korzystam tylko z samych flagowych, lecz od mojego podstawowego snapa 8 gen 2 "sgs23" dużo nie odbiega.
Michal
Bateria niby 5000mAh, a przy średnim użytkowaniu wystarcza na 24h do 28h przy jasności ekranu +/-25%. Jasność ekranu na słońcu mogła by być odrobinę lepsza, przy 100% "coś tam widać". Głośność - porażka... czy to w trybie głośnomówiącym, czy to podczas oglądania filmów, czy słuchania muzyki. Ogólnie za 1999zl moim zdaniem się nie opłaca.
Michal
Bateria niby 5000mAh, a przy średnim użytkowaniu wystarcza na 24h do 28h przy jasności ekranu +/-25%. Jasność ekranu na słońcu mogła by być odrobinę lepsza, przy 100% "coś tam widać". Głośność - porażka... czy to w trybie głośnomówiącym, czy to podczas oglądania filmów, czy słuchania muzyki. Ogólnie za 1999zl moim zdaniem się nie opłaca.
Artur
Przesiadłem się z poco X3 pro, który był najlepszy w swojej klasie cenowej. F5 miał być co najmniej 2 razy lepszy a jest taki sam, nadal potrafi się zawiesić. Telefon nie jest zły, ale zmiana, która nic nie zmieniła oprócz uszczuplenia portfela o 2k zł
Jacek
Telefon posiadam od miesiąca. Dałem za niego niecałe 1500 zł. Jak za tą cenę to naprawdę fajna opcja. Przesiadłem się z mi 9 lite. Uważałem, że jest on jeszcze dostatecznie szybki. Do momentu, aż nie użyłem f5. Bateria rewelacja. Ładuje do 50 procent i starcza mi od rana do wieczora ze spokojem. Aparat też daje radę. Gorzej w nocy.
Jolanta
Telefon po prostu rewelacja!
Za 30% ceny dostajemy 80% możliwości flagowców. W tej cenie Poco F5 nie ma praktycznie żadnej porównywalnej konkurencji. Kupiłam od razu w promocji za 1800 zł. Szybki, spójny, responsywny, bardzo dobrze reaguje, znakomicie leży w dłoni i jest bardzo lekki, bardzo dobra jasność na pełnym słońcu wszystko widać. Bateria wytrzymuje dwa dni i bardzo szybko się ładuje. Żadnych problemów z podpinaniem słuchawek i innych sprzętów bluetooth, GPS i wszystko działa prawie natychmiastowo. Ma też złącze mini jack co bardzo ułatwia podpinanie także profesjonalnych słuchawek. Zdjęcia wychodzą bardzo fajne, o dobrej rozpiętości tonalnej i szczegółowe, nawet te nocne jak na tą klasę sprzętu są bardzo dobre. Mój Poco F5 posiada też rewelacyjną stabilizację hybrydową filmów, normalnie bajka. Wypada ona znacznie lepiej niż w iPhonie mojego męża. Mój F5 zdążył się już wykąpać w Bałtyku, żadnych problemów nie było a to już miesiąc temu, jak widać IP53 chyba wystarczyło.
Jedyne dwa minusy jaki mnie wkurzają, to strasznie się plecki w moim czarnym palcują no i nie ma możliwości dołożenia karty pamięci. Polecam brać biały model, to wtedy to mniej widać.
Telefon Poco F5 to godny następca Redmi Note 8 Pro oraz późniejszego takzey znakomitego Poco F3. W swojej cenie 1800 zł oceniam go 10 na 10 i gorąco wszystkim polecam.
Jednak wolę Motorolę
Mam ten telefon już ponad miesiąc. Nie kupiłbym ponownie. Owszem, jest mega wydajny i szybki, ale co z tego skoro głupieje przy każdej próbie kontaktu z innym sprzętem. Podczas gdy poczciwy samsung bez problemu łączył się przez bluetooth czy kabel z autem, innymi telefonami, głośnikami bt, ten wyświetla błędy. Druga rzecz to niemożliwie małe ikony na pasku stanu (ten na górze) których nie idzie odczytać, chyba, że wsadzę telefon w nos. Nie można tego zmienić inaczej jak obniżać rozdzielczość ekranu...
Jak zminimalizuję jakąś aplikację, później do niej wracam to nie ma dźwięku, trzeba ponownie uruchamiać. No i te wkurzające powiadomienia od aplikacji systemowych których nie można wyłączyć... Chcesz się skupić przy pracy, a tu telefon brzęczy z powiadomieniem. Okazuje się, że to higiena cyfrowa wysyła powiadomienia aby zapoznać się z funkcją "czas skupienia" Większej ironii nie da się wymyślić, a takich powiadomień jest więcej. Jak się zastanawiacie między tym a czymś bardziej szanowanej marki to... bierzcie tamtą drugą.
Azriel
Posiadam Poco F5 od kilku dni, ale już mogę o nim sporo powiedzieć. W moim odczuciu telefon jest fajny, ale bez szału. Szczerze mówiąc za te pieniądze spodziewałam się efektu wow, zwłaszcza przy ekranie amoled, który rzekomo ma 67 bilionów kolorów. Otóż ekran chyba najbardziej mnie rozczarował, przesiadłam się z Redmi Note 8 Pro i nie czuję różnicy, mam wręcz wrażenie, że ekran w RN8pro jest lepszy, jaśniejszy i lepiej dopieszcza kolory przy ustawieniu w obu przypadkach opcji kolorów na żywy. Następną kwestią jest procesor, który na papierze również robi wrażenie, ale w rzeczywistości znowu nie czuję różnicy pomiędzy Poco a Redmi. Mój Xiaomi po 3 latach dalej płynnie pracuje bez zawiechy (są one sporadyczne) tak jak nowy Poco, który ma przecież o wiele lepsze podzespoły. Także znowu Redmi nie ustępuje mu na krok. Jedyna różnica z korzyścią na Poco to większy ROM i RAM, szybkie ładowanie i bateria, która trzyma przy intensywniejszym użytkowaniu 1,5 dnia. Co do jakości głośników trudno mi się wypowiedzieć, gdyż Poco ma stereo i jest inny efekt w odbiorze. Z rzeczy, które mnie irytują: brak powiadomień za pomocą diody lub w inny sposób. Niby jest tutaj opcja powiadomień za pomocą animacji, ale, albo jest to krótki efekt zaraz po otrzymaniu powiadomienia, albo trzeba mieć ustawione ekran always on display. Jeśli chodzi o design, to jest standardowy, nie wyróżnia się niczym szczególnym (na pewno o wiele ładniejszy jest Realme 11 pro), ale dobrze leży w dłoni i na plus jest jego waga. Podsumowując, czy telefon jest wart swojej ceny? Absolutnie nie, cena jest przesadnie zawyżona, co najwyżej jest wart bardzo naciągane 1500. Ekran jest dla mnie największym rozczarowaniem, ponieważ mając takie bebechy wcale nie wykorzystuje ich potencjału, może to kwestia aktualizacji. Ostatecznie daję mu 7/10. Ktoś może się ze mną nie zgadzać co do oceny końcowej, ale za punkt wyjściowy obrałam swój Redmi Note 8 Pro, który najwyraźniej bardzo wyprzedzał swoje czasy i mimo że na papierze, ma gorsze podzespoły, to dalej jest o milion razy lepszy niż wiele nowych telefonów. Gdyby nie to, że Xiaomi nie oferuje już aktualizacji systemu i bezpieczeństwa, na pewno bym go nie wymieniła, gdyż na rynku smartfonów jest taka stagnacja, że producenci zaczęli kazać sobie słono płacić za ledwie widoczne ulepszenia. Niestety cena absolutnie nie idzie w parze z jakością.