Kiedy wyjąłem urządzenie z pudełka, wskaźnik baterii wskazywał pełne naładowanie. I rzeczywiście, kolega redaktor Łukowski nie kłamał przekazując mi telefon, że zatankował go prądem do pełna! Smartfon Overmax Expi 1.2 to dual sim. Pierwszy slot obsługuje standardowe (duże) katy SIM, drugi ? upowszechniający się w telespołeczeństwie microSIM. Załadowałem karty sieci Play i T-Mobile do gniazd i ruszyłem w godzinną drogę do redakcji. Ponieważ drogę do pracy znam, nie korzystałem z GPS-u, jednak ukradkiem spoglądałem na to, co dzieje się z baterią i... W bramie wydawnictwa, z baterii naładowanej w 100 proc., pozostało 67 proc. Dalej było już tylko ciekawiej, a producent pisze na swojej stronie: "Dzięki optymalizacji systemu Android 4.2 telefon działa na jednym ładowaniu zdecydowanie dłużej od swojego poprzednika". Z tym dłuższym działaniem na jednym ładowaniu bym polemizował. Nim o tej traumie wspomnę, kilka słów o sprawcy energetycznego obżarstwa - systemie Android 4.2.2. W duecie z nowym układem Mediatek MT6582M o częstotliwości taktowania zegara 1.3 GHz, system pracował sprawnie. Procesor świetnie radził sobie z wieloma aplikacjami działającymi w tle. Android nie zawieszał się, nie mulił, nie dawał użytkownikowi powodów do frustracji. Tylko pożerał baterię w sposób niewiarygodnie dynamiczny. Być może jestem przewrażliwiony, bo od ponad roku sporadycznie zajmuję się testami urządzeń i używam głównie prostego telefonu, który żyje na jednym cyklu ładowania baterii cztery doby (tak, tak drodzy, są jeszcze takie). Być może dlatego żarłoczność wypasionego smartfona, delikatnie mówiąc, przerosła moje najśmielsze oczekiwania. W pudełku z telefonem znalazłem dwie dodatkowe tylne obudowy w kolorze czerwonym i niebieskim. Szkoda, że nie dwie dodatkowe baterie . Wówczas telefon rzeczywiście wytrzymałby pół doby na pełnych obrotach. Aby maksymalnie wydłużyć czas działania urządzenia o godzinkę, półtorej dłużej niż o zgrozo - cztery godziny z hakiem, musiałem maksymalnie zwinąć żagle smartfona. Zero Wi-Fi (lub tylko gdy potrzeba); ani mi się waż włączyć GPS; ciemność widzę na ekranie; gdy znajomi pytają o Bluetooth, mówimy, że śpi. Albo że wyszedł po prąd. Tylko czy o to chodzi?
Fot. W.Andrzejewski / mGSM.pl
Owszem, jest dynamicznie. Łgałbym, gdybym narzekał, że przy przełączaniu się między aplikacjami można swobodnie wyjść do kuchni, zrobić sobie kanapkę czy kawę. Nie. Ten smartfon jest naprawdę szybki i wszystkie preinstalowane w nim aplikacje działają błyskawicznie. Co więcej, na ekranie IPS2 QHD (960x540 pikseli) wyglądają ładnie. Przez dwa tygodnie testu najwięcej problemów miałem z pisaniem i nadgorliwą funkcją edytora tekstu, który namiętnie zmieniał wpisywane słowa i za diabła nie mogłem tego wyłączyć. Męka straszna. Do klawiatury ekranowej przyzwyczaiłem się dopiero po tygodniu i nie mogę napisać Wam, że maile, SMS-y czy cokolwiek na tym urządzeniu pisze się wygodnie.
Materiał własny
- Pokaż wszystkie |
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5

