Braver to przede wszystkim solidne urządzenie typu rugged, które ma zapewnić nieprzerwaną pracę, niezależnie od warunków. Dla osób, którym zależy przede wszystkim na maksymalnej wytrzymałości, możliwościach Androida i rozsądnej cenie, smartfon ten może być dobrym wyborem. Kiepskie możliwości multimedialne, potężne gabaryty, słaba wydajność i niska rozdzielczość ekranu sprawia, że powinni go omijać bardziej wymagający użytkownicy.
Smartfon opisywany jako model niezawodny do zadań specjalnych. Nie zaprzeczę, bez większego uszczerbku zniósł traktowanie, które większość współczesnych komórek zamieniłoby w bezużyteczny kawałek plastiku. Nie straszne mu ekstremalne warunki, zatopienie, zakopanie, kopanie, rzucanie, upuszczanie...
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Spis treści
- Budowa i ekran
- Wytrzymałość
- System i aplikacje. Multimedia
- Łączność i komunikacja. Wydajność (benchmarki)
- Opakowanie i akcesoria. Bateria. Podsumowanie
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Plusy i minusy
Plusy:
- odporność na kurz
- wodoodporność
- odporność na upadki
- dobre czasy pracy na baterii
- dual-SIM
- fizyczny spust migawki
- czysty Android
- łatwy do odinstalowania bloatware
Minusy
- małe i twarde przyciski fizyczne
- stara wersja Androida
- brak diody powiadomień
- niewielka pamięć wewnętrzna
- rozczarowujący aparat
- bardzo słaby flash
- gabaryty i waga
- jakość dźwięku
- wymaga wydłużonej wtyczki microUSB i mini-jack 3,5 mm
Budowa i ekran
Wygląd tego smartfonu nie pozwoli pomylić go ze standardowym smartfonem. Mamy tu do czynienia z urządzeniem typu rugged, obleczonym w grubą warstwę solidnej gumy. Sprawia to, że telefon jest cegłowaty i zdecydowanie za szeroki do obsługi jedną dłonią. Wymiary telefonu są znaczące - w dobie zgrabnych, smukłych smartfonów model, który ma niemal 2 cm grubości robi wrażenie. Podobnie jak jego waga, wynosząca ok. 260 g - na stronie Bravera producent nawet nie podaje, z jakim ciężarem będziemy musieli się zmierzyć.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Budowa smartfonu nie należy do skomplikowanych. Z frontu mamy 4-calowy ekran otoczony znacznymi ramkami. Plusem jest fakt, iż jego powierzchnia nie wystaje poza krawędź obudowy, co pozytywnie wpływa na wytrzymałość tego elementu. Pod wyświetlaczem znalazły się podświetlane, dotykowe klawisze systemowe (szkoda, że bez funkcji ciągłego podświetlania) i mikrofon, w górnej zaś części głośnik telefonu, czujniki i kamerka do wideorozmów. Na górnej krawędzi mamy uchwyt do smyczy i uniwersalne gniazdo słuchawkowe, na dolnej port microUSB - obydwa porty zabezpieczone są uszczelniającymi zaślepkami. Na bocznych krawędziach standardowo jest miejsce fizycznych klawiszy - w tym przypadku są one dość niewygodne, małe i twarde. Na lewej stronie znalazła się regulacja głośności, na prawej zaś włącznik/blokada ekranu oraz klawisz spustu migawki (niezbyt komfortowy w użyciu na co dzień, ale sprawdzi się w zdjęciach pod wodą).
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Tylny panel to kolejne gumowe przestrzenie pełne żłobień, podkreślające pancerny charakter smartfonu. Zaufanie budzi solidnie przyśrubowana obudowa. W górnej części panelu znajdziemy 8-megapikselowy aparat z diodą doświetlającą, z kolei jego centralną część zdominowała klapka z oznaczeniem certyfikatu i oznaczeniami innych możliwości urządzenia, przynitowaną blaszką z logiem producenta oraz otwory głośnika zewnętrznego. Zdemontowanie klapki możliwe jest dopiero po wykręceniu dwóch śrub - w ten sposób dostaniemy się do wnętrza telefonu. Na początek do baterii o pojemności 2400 mAh, po wyjęciu której mamy dostęp do gniazd kart SIM w rozmiarze mini oraz slotu na kartę microSD.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Ekran w technologii IPS2 oferuje żywe kolory i dobre kąty widzenia. Na przyzwoitym poziomie jest również kontrast i poziom jasności. Uwagi można mieć jedynie do rozdzielczości 4-calowego wyświetlacza, która nie jest zbyt wysoka i wynosi 480x800 pikseli (co daje gęstość na poziomie 233 ppi). Od razu wiadomo, że bardziej zaawansowana zabawa i multimedia nie są przeznaczeniem Bravera. Słaba rozdzielczość widoczna jest przede wszystkim na stronach WWW, na których drobniejsze czcionki są mało czytelne. Dodam jeszcze, że powierzchnia ekranu jest dość błyszcząca, co nieco utrudnia korzystanie z telefonu na zewnątrz.
Wytrzymałość
Odporność smartfonu na wodę, kurz i upadki to podstawowa zaleta i najważniejsza cecha Bravera. Chwali się oznaczeniem IP68, co oznacza, że zapewnia stopień ochrony przed przedostawaniem się ciał stałych, wnikaniem wody i pyłu, opisany w normie PN-EN 60529:2003 Stopnie ochrony zapewnianej przez obudowy (Kod IP). Pierwsza cyfra - 6 - oznacza, że urządzenie ma pełną ochronę przed wnikaniem pyłu, druga - 8 - natomiast, że może być stale zanurzone w wodzie. Producent chwali się także, że Braver przeszedł rygorystyczne testy na upadek.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Z tego względu wygląd odgrywa drugorzędną rolę w Overmaxie najbardziej liczy się funkcjonalność. W "normalnym" smartfonie wielkość ramek i stosunek przekątnej ekranu do wielkości całego urządzenia wołałyby o pomstę - tutaj nie wywołuje wrażenia. Powierzchnia wyświetlacza znajduje się poniżej krawędzi gumowej obudowy, co dodatkowo chroni ten element przed uszkodzeniami mechanicznymi.
Gumowa obudowa z masą żłobień i wytłoczeń z pewnością zapobiegnie przypadkowemu wysunięciu telefonu z ręki (nawet jeśli telefon trzymany jest w grubych, roboczych rękawicach) i doskonale chroni urządzenie w razie upadku. Porty oraz gniazda są należycie zabezpieczone uszczelnianymi zaślepkami i nie ma obaw, by otworzyły się przypadkiem - raczej trzeba włożyć sporo siły, by dostać się do gniazd.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Pokrywa baterii skutecznie zabezpiecza wnętrze smartfonu przed wodą czy pyłem - najpierw należy ją jednak porządnie przyśrubować, stopniowo dociskając ten pozornie niedopasowany element do obudowy (ale uwaga na gwinty śrub, wydają się dość delikatne).
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Smartfon poddałam wielu testom polegającym na rzucaniu smartfonem o różnie powierzchnie, kopaniu go, "przypadkowemu" upuszczaniu na różne powierzchnie, upadkom z pierwszego piętra, poddawaniu go działaniu piasku i żwiru oraz zatapianiu - w większości przypadków przetrwał wszystko bez szwanku, a moje działania nie zrobiły na nim większego wrażenia. Po jednym upuszczeniu pojawił się ekran Recovery mode w języku chińskim, a po jednym z upadków z piętra telefon się wyłączył na amen - w tym przypadku bateria musiała się przemieścić, gdyż odśrubowanie klapki i poprawienie ułożenia ogniwa przywróciło Bravera do życia. Dość długo przetrwała fabryczna folia na ekranie - wykończył ją dopiero żwir, na który spadł telefon. Ale sam wyświetlacz pozostał wolny od uszkodzeń. Zakopanie w piasku nie zaszkodziło Braverowi w najmniejszym stopniu (choć trochę czasu zajmuje, by usunąć go z zakamarków obudowy), a zatopienie w morskiej wodzie udowodniło, że obudowa jest szczelna i z powodzeniem działają wszystkie funkcje telefonu (włącznie z odtwarzaniem muzyki i nawiązywaniem połączeń) - możemy spodziewać się co najwyżej pogorszenia funkcjonowania głośnika i mikrofonu, co ustąpi po wysuszeniu telefonu.
|
|
|||
|
Testy wytrzymałości smartfonu Overmax Vertis Braver wideo: mGSM.pl przez YouTube |
|||
System i aplikacje
Braver pracuje pod kontrolą niemal czystego, ale przestarzałego Androida w wersji 4.2 - bez szans na aktualizację. Na dodatek jest tu sporo miejsc z nie do końca przetłumaczonym interfejsem. Zmianami wprowadzonymi przez producenta są choćby ikony w menu ustawień, nieco inny wygląd klawiatury dialera i garść preinstalowanych aplikacji.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
W zasadzie jest tu sporo bloatware'u, który na szczęście szybko i bezboleśnie można odinstalować. Niemniej na starcie producent uszczęśliwia zestawem obejmującym m.in. Wikipedię, Zumi, Nexto, GG, EasyCall, Coigdzie oraz antiwirusem Avast. Na dodatek znalazł się tu Kingsoft Office i nawigacja Aponia z mapami na 90 dni, do tego iHouse Agent dla agentów nieruchomości i Flotis Mobile do monitoringu pojazdów.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Multimedia
Do odtwarzania muzyki mamy systemową aplikację lub preinstalowany odtwarzacz n7player, do odtwarzania wideo również jest dedykowany odtwarzacz. Nie zabrakło także dyktafonu i radia FM. Wszystkie wymienione aplikacje zapewnią podstawową funkcjonalność i zawsze można je zastąpić alternatywnymi aplikacjami ze sklepu Google. Ale pod względem jakości dźwięku Braver jest poniżej granic mojej tolerancji - dźwięki są fatalne, metaliczne, a przy wyższych poziomach głośności (a telefon potrafi być naprawdę głośny) stają się trzeszczące - tego po prostu nie da się na dłuższą metę słuchać. Przez słuchawki jest nieco lepiej, tutaj dźwięk jest po prostu akceptowalny - pamiętajmy jednak o tym, że przez wydłużoną wtyczkę mini-jacka jesteśmy skazani na zestaw, który dostarcza nam producent. A jakościowo jest on słaby. Do przeglądania grafik mamy systemową Galerię, umożliwiającą także edytowanie zdjęć.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Maksymalna rozdzielczość zdjęć to 3600x2160 pikseli (co daje 7,78 megapiksela), ale Overmax Vertis Braver to doskonały przykład na to, że rozdzielczość aparatu nie przekłada się na jakość zdjęć. Aparat jest po prostu słaby - na papierze 8 megapikesli z autofocusem i LED-owym doświetleniem wyglądają nieźle, ale w praktyce flash oświetli od biedy coś, co znajdzie się bardzo blisko obiektywu (z funkcją latarki można się pożegnać), zdjęcia mają bardzo niski poziom szczegółowości, a ich kolorystyka jest odległa od rzeczywistej (nienaturalne, "wyprane" barwy). Autofocus ma tendencję do gubienia poprawnie ustawionej ostrości w chwili robienia zdjęcia. Nawet zdjęcia przeglądane na ekranie smartfonu nie wyglądają dobrze, a po przyjrzeniu się im na większym ekranie rozczarowanie tylko wzrasta. Niemniej wątpię, by jakość zdjęć była priorytetem dla osób, które inwestują w maksymalnie wytrzymały model.
Oto rezultaty fotografowania (więcej zdjęć można znaleźć tutaj):
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Pracę z aparatem powinien ułatwić fizyczny spust migawki. Działa on tylko na odblokowanym ekranie uruchamiając aplikację aparatu i pozwalając na rejestrowanie zdjęć. Na co dzień jednak wygodniejszy okazywał się wirtualny spust migawki - fizyczny jest dość toporny i nieprecyzyjny. Menu aparatu jest standardowe, z możliwością rejestrowania panoramy i zdjęć HDR oraz wykrywaniem uśmiechu. Główny aparat umożliwia też nagrywanie wideo w jakości 1280x720 pikseli. Z frontu znalazła się dodatkowa kamerka do wideorozmów o rozdzielczości 0,3 megapiksela, którą można cykać zdjęcia w rozdzielczości 1280x768 pikseli lub rejestrować nagrania w maksymalnej rozdzielczości 640x480 pikseli i formacie 3GP.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Łączność i komunikacja
Obecność dual-SIM jest tu sporą zaletą. Obsługiwane są karty w rozmiarze mini - pracują one w sieci GSM oraz częstotliwościach 900/2100 MHz (tj. bez problemu obsłuży Aero2). Ale tylko jedna karta może pracować w sieciach 3G - druga automatycznie przełączana jest w tryb 2G. Nie trzeba fizycznie przekładać kart w gniazdach - w ustawieniach wybieramy, która będzie obsługiwać sieci trzeciej generacji. Oczywiście można wybrać, która z kart ma być wykorzystywana do połączeń głosowych, która do połączeń wideo, wiadomości czy transferu danych.
GPS z aGPS dość sprawnie łapie fixa, ale na trasie zdarza się mu gubić sygnał. Na ok. 400-kilumetrowej trasie z centrum kraju nad morze zdarzało się, że pozycja samochodu znikała z ekranu i pojawiała się gdzieś poza drogą - sytuacja taka wystąpiła zarówno w przypadku korzystania z Navi Experta, jak i z zainstalowanej w smartfonie nawigacji Aponia (której, swoją drogą, nie polecam - kierowała na zjazdy z A1, które jeszcze nie zostały włączone do użytku). Niemniej Braver może z powodzeniem być wykorzystywany jako nawigacja podczas pieszych/rowerowych/samochodowych wypraw - choć podejrzewam, że tym zmotoryzowanym trudno będzie znaleźć odpowiedni uchwyt. Brak tu też cyfrowego kompasu, który przydałby się w takiej sytuacji. Oprócz "lokalizacyjnych" modułów jest oczywiście Wi-Fi w standardzie 802.11 b/g/n z hotspotem, Bluetooth oraz gniazdo słuchawkowe i port microUSB 2.0.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Połączenia głosowe są przeciętne. Rozmówcę słychać dostatecznie dobrze, jednak podobno mój głos bywał nieco przytłumiony. Braver obsługuje także wideorozmowy przez sieć komórkową i pozwala na nagrywanie rozmów. Do wprowadzania tekstu służy standardowa klawiatura Google.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Pamięć i wydajność
4 GB wbudowanej pamięci oznaczają, że dla użytkownika znalazło się zaledwie ok. 1,2 GB (stan po resecie do ustawień fabrycznych). Dobrze, że jest możliwość zamontowania karty pamięci - w tym przypadku będzie to nośnik microSD o maksymalnej pojemności do 32 GB.
Smartfon pracuje pod kontrolą dwurdzeniowego MediaTeka MT6572A1,2 GHz z grafiką Mali 450 MP, wspieranego przez 1 GB pamięci RAM. Nie jest to szczególnie imponujący zestaw, raczej dość przestarzały. I choć nie pojawiły się poważniejsze "zwiechy" i wszystko działa tu dość płynnie, to nie można powiedzieć, by Braver był demonem szybkości czy wydajności - ale w codziennej pracy jego wydajność powinna wystarczyć. Zauważyć można nieco dłuższy niż normalnie czas uruchomienia aplikacji czy spowolnienia podczas tak standardowych działań jak nawigowanie po systemie.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Opakowanie i akcesoria
Smartfon zapakowany jest w solidne pudełko zamykane na magnes. W środku dość typowy zestaw akcesoriów: ładowarka, kabel USB, dokanałowe słuchawki z płaskim, czerwonym kablem oraz niewielki śrubokręt do przykręcenia klapki na tylnym panelu. Akcesoria nie są wysokiej jakości (czuć tańsze tworzywo) i na dodatek nie są do końca typowe. Ze względu na grubą obudowę telefonu konieczne było zastosowanie niestandardowych, wydłużonych wtyczek mini-jack 3,5 mm i microUSB. Rozwiązanie to uniemożliwia choćby korzystanie z alternatywnego zestawu słuchawkowego.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Bateria
Braver ma całkiem niezłe czasy pracy - w umiarkowanym użyciu bez problemu pracuje z dala od ładowarki przez ponad 2 dni. Wykorzystywany jako nawigacja pracował z uruchomionym modułem GPS i Wi-Fi przez ponad 7,5 godz. (czas działania ekranu - 6 godz. 30 min.). Zaskoczył mnie jednak krótki czas pracy Bravera podczas odtwarzania multimediów - zaledwie 3 i pół godziny (odtwarzanie filmów na YouTube przez Wi-Fi, dwie karty SIM, maksymalna jasność ekranu), gdy na dodatek po raz pierwszy smartfon wyraźnie się nagrzał. Zdecydowanie multimedialność nie jest mocną stroną tego smartfonu - w żadnym aspekcie.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Podsumowanie
Braver kosztuje 599 zł - ceny tej na pewno nie uzasadnia specyfikacja. Wśród wytrzymałych komórek znacznie mniej wydamy na Solida lub Xcovera od Samsunga lub Hammera od MyPhone'a. Choć nie są one aż tak wytrzymałe jak Braver (standardem ochrony tego typu modeli jest wciąż IP67), to zdecydowanie mniej wydrenują portfel. Braver będzie z kolei bardzo dobrą inwestycją dla osób, które poszukują modelu przede wszystkim odpornego na wszelkie ekstremalne warunki, ale na dodatek chcą korzystać z możliwości, jakie daje Android, a wolnych chwilach zrelaksować się przy multimediach czy prostszych grach.
Mat. własny



































































































































Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!