Wyświetlacz
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Wiem, że nie wszyscy lubią ekrany o zakrzywionych brzegach, ale ja nie mam niczego przeciw. Wyświetlacz Reno 4 z miejsca skradł moje serce. To oczywiście AMOLED - mamy zatem urocze, mocne kolory i świetną czerń oraz dobry kontrast i kąty widzenia. Ponadto, obraz może być odświeżany z częstotliwością 90 Hz - oczywiście, o ile tego chcemy. W przeciwnym wypadku, możemy przejść na standardowy poziom 60 Hz, by niepotrzebnie nie drenować baterii. Ekran sprawdza się w jasnym otoczeniu, jego maksymalna jasność przekracza tysiąc nitów.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Oppo przywiązuje również sporą wagę do ochrony wzroku, co potwierdzają certyfikaty TUV. Poza klasyczną opcją przyżółcania obrazu (by eliminować szkodliwe pasmo niebieskie), mamy tu również tryb szarości i ciemny interfejs, a do tego - system ograniczający migotanie. Oppo nie zapomniało oczywiście o możliwości dostosowania balansu barw, jak i wykorzystaniu zagiętych krawędzi ekranu. Otrzymujemy dodatkowy, boczny panel skrótów (oczywiście edytowalny!) oraz system powiadomień za pomocą rozbłysków wokół brzegów wyświetlacza. Mamy też Always-on-Display, zawiedzeni będą jedynie miłośnicy mniej funkcjonalnych diodek.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Zabezpieczenia
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
W Oppo Reno 4 Pro zastosowano typowy zestaw zabezpieczeń. Mamy zatem układ rozpoznawania twarzy i niezbyt przeze mnie lubiany ekranowy czytnik linii papilarnych. Na szczęście, oba rozwiązania działają w Reno 4 Pro prawidłowo i nie staną się powodem do krytyki tego modelu. Rozpoznawanie twarzy radzi sobie nawet przy nieco słabszym oświetleniu, z kolei czytnik - jak na ekranowy - jest naprawdę całkiem dobry. Ilość błędnych odczytów jest znikoma i nie spowodowała we mnie irytacji, a i tempo odczytu jest przyzwoite.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Komunikacja, dźwięk
Za dźwięk mogę ten smartfon zarówno pochwalić, jak i trochę zganić. Oppo Reno 4 Pro cieszy użytkownika dobrze brzmiącymi i mocnymi głośnikami stereo, które przy okazji zapewniają świetną jakość dźwięku podczas połączeń. Ponadto, mamy jeszcze do dyspozycji system Dolby Atmos oraz sympatyczną, firmową aplikację z nagraniami relaksacyjnymi.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Niestety, w smartfonie zabrakło minijacka. Przydałby się, bowiem w moim przypadku firmowe słuchawki z wtykiem USB-C niezbyt dobrze leżały w uszach i notorycznie z nich wypadały. Nie byłem w stanie ich używać. Szkoda, bowiem osoby, które poprosiłem o ich wypróbowanie, jakość dźwięku oceniały pozytywnie.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Oppo Reno 4 Pro obsługuje sieci 5G, aczkolwiek w moim regionie nie było mi dane tego wypróbować. Sprawdziłem za to, jak smartfon radzi sobie w miejscach o nędznym pokryciu sieci, gdzie nawet 3G zdaje się być luksusem. I radzi sobie naprawdę dobrze. Podobnie, nie zauważyłem żadnych negatywnych wydarzeń podczas korzystania z sieci przez Wi-Fi czy przy współpracy z akcesoriami Bluetooth. Dodam, że mamy do dyspozycji DualSIM, zaś obsługę funkcji telefoniczno-tekstowych powierzono standardowym aplikacjom od Google. Jedynym, co można było zrobić tu lepiej, jest sygnalizacja wibracyjna. Silniczek pracuje dość ostro, nieprzyjemnie.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
materiał własny



























Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!