Oppo Reno 3 CPH2043
Recenzja

Bez szaleństw, ale taniej

Fotografia i wideo

Jakimi aparatami dysponuje Oppo Reno 3? Z tyłu mamy główną matrycę 48 megapikseli i obiektyw z przysłoną f/1.8, moduł szerokokątny 8 Mpx f/2.2 oraz 13 Mpx z teleobiektywem f/2.4, dającym hybrydowe zbliżenie 5x. Tylny aparat uzupełnia 2-megowe, monochromatyczne oczko do rozmywania tła, zaś na przodzie mamy mocny aparat do selfie - aż 44 Mpx. Jak wypadają zdjęcia?

Jak na telefon za 1600 złotych - naprawdę dobrze. Nie ma się do czego przyczepiać. Ostrość, kolory, ekspozycja - wszystko jest naprawdę dobre, a żeby na coś ponarzekać, trzeba zagłębić się w szczegóły. Na początek zdjęcia dzienne, którym trudno cokolwiek zarzucić.

Zdjęcia z obiektywu szerokokątnego również są miłe dla oka, przynajmniej dopóki ich znacząco nie powiększymy. Wtedy zauważymy niedostatki wynikające z niższej rozdzielczości matrycy. Jeśli oglądamy je na ekranie telefonu czy komputera - będziemy zadowoleni, tym bardziej, że Reno potrafi ładnie zamaskować charakter "rybiego oka".

Teleobiektyw - też daje radę, ale proponuję zostać przy zoomem bezstratnym 2x, jeśli zależy nam na wysokiej jakości fotki. Przy zoomie hybrydowym 5x, wyraźnie widać już efekty cyfrowego powiększania, a le nadal zdjęcie można uznać za przyzwoite. Powyżej - to już typowy, cyfrowy zoom. Niezły - ale jak na cyfrowy. A ten, jak wiemy, to zło ;)

Niedostatki fotograficzne - cóż za niespodzianka... - widać najlepiej po zmroku. Jak na swój segment cenowy, Reno 3 robi dobre zdjęcia nocne, ale skłamałbym pisząc, że jestem porażony ich niesamowitą jakością.

Z automatu, jak to z automatu, czasem coś się uda. W trybie nocnym - czasem jest świetnie, a czasem mamy prześwietlenia i szum. Można jeszcze kliknąć zamaskowaną ikonkę statywu w rogu interfejsu. Wtedy - aparat robi zdjęcie z długim czasem otwarcia migawki, jak w trybie manualnym.

A ten także jest w Reno, ale nazywa się "Ekspert". I to właśnie ten tryb polecę do zdjęć nocnych. Co prawda trzeba mieć statyw, ale naświetlając zdjęcie 10 sekund czy więcej, przy niskiej czułości, uzyskamy zdecydowanie lepsze ujęcie, niż w automacie czy trybie ultra-nocnym. Ten ostatni - przyda się raczej do uwiecznienia zaskakujących chwil, gdy nie mamy czasu na zabawę w ustawienia.

W Oppo Reno 3 nie mamy obiektywu do makro, ale to lepiej. Całkiem dobre zdjęcia drobiazgów, z niewielkiego dystansu, zrobi nam aparat szerokokątny, automatycznie wykrywający nasz zamiar zrobienia makrofotogrfii. Alternatywnie - możemy też użyć obiektywu głównego albo tele - także łapią ostrość już z ok. 5 cm. i wykrywają nasze zamiary. Ty tylko pokazuje, jakim nonsensem są osobne 2-megowe aparaciki do makro. Oppo robi to lepiej.

W głównym aparacie można wymusić wykorzystanie wszystkich 48 mln pikseli, ale ma to sens tylko wtedy, gdy zamierzamy drukować billboard. Plik rośnie - a zdjęcie na pierwszy rzut oka takie samo, jak przy złączonych pikselach. O interpolacji do 108 Mpx nie ma sensu nawet wspominać.

W menu aparatu mamy jeszcze system podbijania kolorów, filtry czy upiększanie. Nie zabrakło możliwości nakładania psich mordek, rejestrowania Time-lapse czy panoram. Jest też oczywiście rozmywanie tła. Nawet niezłe.

Rozmywanie tła i upiększanie znajdziemy też w aparacie do selfie. Z racji wysokiej rozdzielczości, Reno 3 zapewnia naprawdę solidne selfiaki, jedne z najlepszych w swej klasie cenowej. By było ciekawiej, Oppo dodało do selfie również tryb ultra nocny.

Efekty - podobnie, jak w przypadku aparatu tylnego - bywają różne. Czasem fotka okazuje się dużo lepsza, niż z automatu czy z doświetleniem za pomocą ekranu (trochę zbyt zimny odcień) - ale niekiedy wychodzi marnie. Trzeba uważać, by nie poruszyć głową, czy choćby nawet okiem. I tu mała rada - podobnie, jak w przypadku tylnego aparatu i jego dodatków.

Jeśli wyjątkowo zależy nam na jakimś ujęciu, powtórzmy je. Z trybem nocnym, upiększaniem, rozmywaniem, podbiciem kolorów itp - oraz bez nich. To rada uniwersalna, polecam stosować ją w przypadku każdego aparatu, jakim fotografujemy. Chyba, że jesteśmy niezwykle pewni możliwości naszych i urządzenia ;)

Filmowo - nie mam zastrzeżeń do Oppo Reno 3. Jak na telefon za 1600 złotych, nagrywa dobrze. Filmy są ostre, z przyzwoitym dźwiękiem. Reprodukcja barw jest poprawna, ale dostrzeżemy pewne zaburzenia płynności obrazu. Przeszkadza też brak stabilizacji optycznej - ale przy zapisie FHD jest za to cyfrowa. I to wielostopniowa... Efekty jej działania są widoczne, ale rzeczywiście można uznać, że daje radę. Po zmroku - jakość filmów zdecydowanie spada. Na pocieszenie - producent dodaje jeszcze rozmywanie tła podczas nagrywania, jak również możliwość przełączania się pomiędzy obiektywami - bez zatrzymywania zapisu.


Oppo Reno 3 - przykładowe filmy
wideo: mGSM.pl przez YouTube

Interfejs aparatu ocenię jako poprawny. W przeważającej części jest wygodny i przejrzysty, nie podoba mi się jednak to, że nie mogę ułożyć trybów fotografowanie w pożądanej przeze mnie kolejności. Uważam też, że niektóre ikony (tryb nocny statywowy, stabilizacja pro, "Olśniewający kolor" są trochę za małe i nie rzucają się w oczy. Interfejsu trzeba się trochę nauczyć...

materiał własny

O autorze
adam-lukowski.jpg
Adam Łukowski

Od 25 lat w branży nowoczesnych technologii. Pamięta pierwsze komórki i początki mobilnego internetu, ma za sobą również pracę w poczytnych czasopismach. Od początku istnienia mGSM.pl dostarcza aktualności i recenzuje urządzenia, korzystając z wiedzy i nabytego przez lata doświadczenia.

Artykułów: 16698

Ten artykuł nie ma jeszcze opinii. Bądź pierwszy i zapoczątkuj dyskusję!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A

 Niestety, ale nie ma jeszcze żadnych opinii.

 Dodaj swoją opinię!


Ostatnio przeglądane

mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies