Akumulator
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Oppo Reno 3 ma akumulator o pojemności nieco ponad 4000 mAh (sprawdź specyfikację Oppo Reno 3). Bateria ta zapewnia mu pełne dwa dni działania, które rozciągniemy do trzech przyciemniając ekran, wyłączając A-o-D, uruchamiając tryb ciemny i nie przesadzając z wykorzystywaniem telefonu.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Czas SoT sięga nawet 8 godzin, zależnie od scenariusza, natomiast czas napełnienia pustego akumulatora to nieco ponad godzina. W komplecie znajdziemy 20-watowy zasilacz, a także dość długi przewód, ułatwiający korzystanie z telefonu w czasie ładowania. Nie ma niestety ładowania bezprzewodowego.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Komunikacja, dźwięk
Oppo Reno 3 jest kompletnie wyposażony w interfejsy łączności. Ma wszystko, czego oczekujemy od średniaka za 1600 złotych - a nawet więcej. Więcej, bowiem pozwala korzystać z dwóch kart SIM, a jednocześnie powiększać pamięć za pomocą karty microSD.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Slot jest potrójny, co spotykamy coraz rzadziej. Podobnie ma się rzecz w przypadku minijacka, który również znajdziemy w Reno 3. Wspomnę jeszcze o NFC, które we wspomnianym segmencie cenowym również nie jest oczywistością.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Oczywistością jest za to pojedynczy głośnik. Ten w Reno 3 brzmi przeciętnie. Nadaje się do rozmów w trybie głośnomówiącym, ale do słuchania muzyki już niekoniecznie. W jego dźwięku dominują agresywne, wysokie tony. Przynajmniej nie przeoczymy dzwonka... Obecność Dolby Atmos niewiele zmienia, lepiej skorzystać ze słuchawek - przewodowych albo przez Bluetooth 5.0. Łączność działa bez zarzutu. Fabrycznych słuchawek nie polubiłem. Grają poprawnie, ale wypadają mi z uszu i są niewygodne (podkreślam: dla mnie!).
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Głośnik słuchawkowy brzmi poprawnie, ale mógłby być odrobinę głośniejszy. W hałaśliwym otoczeniu musimy mocno przyciskać telefon do ucha. I poznajemy kolejny problem. Czujnik zbliżeniowy działa niepewnie, szczególnie, gdy trzymamy telefon przy uchu ramieniem, nie dłonią. Bywa, że przypadkowo przerwiemy czy zawiesimy połączenie... Znów - trzeba wrócić do poprawnego, szkolnego trzymania słuchawki przy uchu, z odpowiednim dociskiem.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Interfejs telefonu i wiadomości jest typowy. Bez wodotrysków i udziwnień. Mamy możliwość blokowania numerów, definiowania wiadomości przy odrzucaniu połączeń, a nawet sygnalizacji nadejścia połączenia diodą aparatu. Klawiatura tekstowa - to po prostu Gboard. Nie mam żadnych zastrzeżeń do działania GPS, dwuzakresowego Wi-Fi czy łączności komórkowej.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Sprawdzałem Reno 3 w znanych mi, "kłopotliwych" miejscach - i nie zawiódł. Więcej, w kwestii "łapania" jednokreskowego zasięgu pokonał mojego osobistego flagowca... A zatem - komunikacyjnie jest dobrze, ale ocenę obniżają głośniki oraz czujnik zbliżeniowy.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
materiał własny
































