System i aplikacje
OnePlus Nord, czyli pierwszy model w serii, ma obiecane dwie aktualizacje systemu i trzy lata aktualizacji zabezpieczeń. Niestety tańsze modele z Nord w nazwie, czyli N10 i N100, są od startu w gorszej sytuacji - tutaj producent zapowiedział tylko jedną aktualizację systemu (czyli wsparcie zakończy się na Androidzie 11) i łatki bezpieczeństwa dostarczane przez dwa lata. Po pierwszym uruchomieniu Nord N10 5G działał pod kontrolą Androida 10 i nakładki OxygenOS 10.5, z łatkami bezpieczeństwa z 5 listopada 2020. W międzyczasie przyszła aktualizacja 10.5.8, która dograła grudniowe poprawki oraz wprowadziła kilka ulepszeń w systemie, aparacie i ustawieniach sieciowych, ale zepsuła 5G (potwierdzają to doniesienia innych użytkowników na forum OnePlusa).
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Sam interfejs jest przejrzysty, przyjazny, estetyczny i intuicyjny. W końcu Oxygen OS uważany jest za jedną z najlepszych nakładek. Dodaje przydatne narzędzia bez przytłaczania oryginalnego systemu i ma mas przydatnych opcji personalizacji. Jest tu garść firmowych aplikacji, a także obsługa gestów, aplikacje równoległe czy wyświetlacz Ambient. Ten ostatni jest funkcją, która ma zrekompensować brak diody powiadomień - polega na wybudzeniu wyświetlacza po podniesieniu telefonu, który wyświetla godzinę, stan baterii i powiadomienia. Można powiedzieć, że to taki substytut funkcji Always on Display.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Jest też aplikacja dla graczy - Centrum gier - z zaawansowanym trybem Fnatic, tryb nocny i tryb czytania - ale nie znajdziecie tu na przykład trybu obsługi jedną ręką. Nie zabrakło elementów, które przekładają się na słabszą ocenę urządzenia - po pierwsze jego certyfikacja jest na poziomie Widevine L3 (wg aplikacji DRM Info), co oznacza brak strumieniowania z Netflix i innych platform w wysokiej jakości. Po drugie cały czas wykrzaczała się firmowa aplikacja Galeria.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Materiał własny





















Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!