OnePlus 9
Recenzja

Opublikowane:

Dziewiątka z asami w rękawie

Dźwięk

Podobnie jak w modelu Pro, także i w recenzowanym modelu bazowym znalazły się głośniki stereo. Jeden na dolnej krawędzi, drugi ma górnej ramce nad ekranem. Są donośne i dają czysty dźwięk, nawet w górnej części skali głośności. Potrafią wypełnić dźwiękiem pokój - sprawdzą się podczas grania, oglądania seriali i słuchania muzyki. Od strony bebechów dźwięk jest zasługą Qualcomma i układu Snapdragon 888. Chodzi o nowy kodek audio Qualcomm WCD9385, wzmacniacz głośników Qualcomm Aqstic i możliwość dostarczania dźwięku Dolby Atmos.


R E K L A M A

Zdjęcia i wideo

Główny aparat w OnePlus 9 ma 48 MP i obiektyw o jasności f/1.8. Domyślnie produkuje 12-megapikselowe zdjęcia. Wspiera go aparat z ultraszerokim kątem o rozdzielczości 50 MP. Aparatowi brakuje tylko jednego - optycznego zoomu. Mogę się założyć, że każdy z użytkowników byłby bardziej zadowolony z obecności teleobiektywu niż kiepskiego, pomocniczego aparatu do czarno-białych zdjęć. A tak w szczegółach prezentuje się zestaw aparatów w OnePlus 9:

  • aparat 48 MP, matryca Sony IMX689, przysłona f/1.8, ogniskowa odpowiadająca 23 mm, EIS, PDAF,
  • aparat 50 MP, ultraszerokokątny aparat, 1/1,56-calowa matryca Sony IMX766, ogniskowa odpowiadająca 14 mm, przysłona f/2.2,
  • aparat 2 MP do zdjęć czarno-białych.

Optyka jest wspierana przez oprogramowanie, nad którym OnePlus pracował razem z Hasselblad, szwedzkim producentem koszmarnie drogich aparatów. Na czym polegała ta współpraca, oprócz zgody na umieszczenie logo na module fotograficznym? Na razie nie ma nic wspólnego z częścią sprzętową, opiera się na wizualnych zmianach w interfejsie, firmowym trybie manualnym (z opcją robienia 12-bitowych zdjęć RAW) oraz dopracowaniu kolorów, które mają wiernie oddawać to, co widzi ludzkie oko. Dodajmy, ze OnePlus 9 obsługuje nagrywanie 8K przy 30 fps oraz w jakości 4K i 1080p przy 30 i 60fps.

Zdjęcia produkowane przez aparaty nie dają zbyt wielu powodów do narzekania. Te, które zostały zarejestrowane w ciągu dnia są odpowiednio jasne, ostre i mają świetny zakres dynamiki. Zdjęcia nocne w trybie auto, mimo niewielkiej utraty detali, prezentują się obiecująco. Z zastosowaniem dedykowanego trybu nocnego uzyskujemy ujęcia rozjaśnione i odszumione - również na plus. Smartfon udostępnia 2-krotny zoom, ale nie jest to zoom optyczny (skoro brakuje teleobiektywu) - zdjęcie jest wycinane z 48-megapikselowego ujęcia. Podobają mi się też zdjęcia nocne, choć gdyby smartfon dysponował OIS, wtedy mogłyby być jeszcze lepsze. W sumie największą wadą, jaką można zauważyć na niektórych zdjęciach jest to, że bywają one zbyt mocno przetworzone (głównie wyostrzone). Być może przez to zdjęcie jest zapisywane z niewielkim opóźnieniem - chodzi o czas od naciśnięcia migawki do pojawienia się miniatury zdjęcia w galerii.



W przypadku aparatu ultraszerokokątnego OnePlus zamontował ten sam sensor co w modelu Pro. Zapewnia poprawne zdjęcia w różnych warunkach oświetleniowych, radzi sobie także w nocy, nie gubiąc szczegółów i nie zniekształcając kadrów. Aparat do zdjęć monochromatycznych ma wspomagać aparat w uzyskaniu lepszych zdjęć czarno-białych. Osobiście aparat ten ma dla mnie taki sam sens jak wpychany do smartfonów aparat makro - nie ma uzasadnienia dla jego obecności - zdjęcia czarno-białe są po prostu czarno-białe.


Sama aplikacja udostępnia masę funkcji, które niezbędne będą dla każdego amatora mobilnej fotografii. Swój ślad zostawił tu także Hasselblad w postaci trybu Pro. Ogólnie działa w taki sam sposób, jak większość trybów manualnych, umożliwiając ręczne dostosowanie czułości ISO, czasu ekspozycji, balansu bieli i pola ostrości. Nowością jest możliwość rejestrowania 12-bitowych plików RAW.


Selfiki, zrobione przy pomocy 16 MP aparatu z sensorem Sony IMX471 na froncie, są w większości przypadków zadowalające, o dobrych kolorach, odpowiedniej ostrości (chyba że robimy je w nocy) i poprawnie nanoszonym efekcie bokeh. Pojawiły się też pewne artefakty, np. plamy na czole oraz kontury na zdjęciach ze sporym kontrastem, gdy część twarzy była w cieniu, a część w mocnym słońcu (przykłady niżej).


Główny aparat OnePlus 9 jest jednym z najlepszych, jakie kiedykolwiek stworzył producent, ale do smartfonów z serii Huawei P, Google Pixel i iPhone 12 trochę jeszcze brakuje, zwłaszcza w kwestii zdjęć przy słabym oświetleniu. Wynika to w dużej mierze z braku OIS. Warto dodać, że z końcem marca OnePlus 9 dostał aktualizację softu, która poprawiła działanie systemu, problemy z modułem Bluetooth i siecią oraz całą masę elementów związanych z aparatami. Zdjęcia pokazywane jako przykładowe zostały zarejestrowane przed jej zainstalowaniem.

Materiał własny

O autorze
jolanta-szczepaniak.jpg
Jolanta Szczepaniak

Dziennikarka - w zawodzie od 10 lat. Absolwentka UŁ. Dawniej związana z miesięcznikiem "Mobile Internet", obecnie publikuje testy w serwisie mGSM.pl. Sporadycznie blogerka i wikipedystka. Na co dzień fanka mobilnych technologii i internetu, gadżeciara, serialomaniaczka i nałogowa czytelniczka książek oraz prasy popularyzującej naukę.

Artykułów: 2757

Ten artykuł skomentowano już 1 raz.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Opinie nie są weryfikowane.
icon up
0,0% 
icon down
 100,0% 
icon unknown opinion
 0,0% 
Default user logo
Użytkownik

Opinia negatywna

Co się dzieje z wyświetlaczami we "flagowcach"? Ledwo ~400 PPI przy ekranie Am/oledowym w technologii subpikseli PenTile daje realne odczucie na poziomie 270-280 PPI, dziwna sprawa :(.. IPS może pod wieloma względami gorszy ALE, tam ~400 PPI rzeczywiście daje super ostrość, tutaj drobne ikony i kontury wyświetlanych treści mają lekko nieostrą "poświatę".

I to wszystko w telefonie za kilka tysięcy :D.. Parodia.
.139.60.186 | 06.04.2021, 10:04
R E K L A M A


Ostatnio przeglądane

mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies