Nubia Red Magic 6
Recenzja

Ewolucja gamingowego smartfonu

Czy Nubia Red Magic 6 ma wysoką wydajność?

Czy Red Magic 6 zrehabilituje się wysoką wydajnością? Oczywiście! Znów (jak to w Red Magic) mamy na pokładzie flagowe podzespoły, w tym Snapdragona 888, grafikę Adreno 660 i 12 GB pamięci operacyjnej, oczywiście DDR5. To nie może działać inaczej, jak bajecznie płynnie. Gracze będą zachwyceni, szczególnie, że jest jeszcze do wyboru wariant z 12 GB RAM-u. Ten telefon to prawdziwe wydajnościowe monstrum, ale niestety nie wszystko jest idealne.

Zauważyłem, że Red Magic 6 w porównaniu z poprzednikiem zbyt intensywnie się nagrzewa. W przypadku Red Magic 5S wentylator dużo sprawniej utrzymywał temperaturę w ryzach, zaś w nowszym modelu - głównie hałasuje. Stał się głośniejszy, przez co przeszkadza podczas grania, zagłuszając głośniki (zapewne po to właśnie dodano minijacka!). Niestety, lepiej go nie wyłączać.

Gdy działa, temperatura obudowy raczej nie przekroczy 30-35 stopni - ale bez wentylatora, smartfon może oparzyć. Podczas próbnego stres-testu, udało mi się podgrzać obudowę do niemal 60 stopni! Najwyraźniej układ chłodzenia zaprojektowano wyłącznie pod kątem aktywnego, wymuszonego chłodzenia - bowiem działania układu pasywnego raczej nie widać... Co ciekawe, nadmierna temperatura nie odbija się negatywnie na wydajności urządzenia. Widać lekki jej spadek, ale nie tak duży, jakiego spodziewałem się patrząc na termometr.

To nie jedyny problem, jaki dokuczy nam w tym modelu. Kolejnym jest pamięć. Nie ma gniazda na microSD - a z wewnętrznej pamięci 128 GB, pozostaje nam niecałe 99 GB. Jak na smartfon growy - to stanowczo za mało. Możliwość korzystania z DualSIM to marne pocieszenie. Akumulator z kolei nie daje większych powodów do krytyki. Na pełnych obrotach, mamy niemal 4 godziny grania, zaś przy luźniejszej eksploatacji - pewny cały dzień. Ograniczając odświeżanie ekranu i wentylację procesora, a przy tym korzystając z Nubii jak z normalnego telefonu - dwa dni także uda się nam wyciągnąć. Niestety - nie uda nam się naładować telefonu bezprzewodowo. Przewodowo - też jest średnio, bowiem dostaniemy zasilacz 33 W, zamiast 66-watowego, jaki pozwoliłby pokazać pełnię możliwości układu ładowania. "Pożyczoną" szybką ładowarką - napełniałem baterię w ok. 40 minut, ale fabryczną potrwa to pewnie dłużej.

materiał własny

O autorze
adam-lukowski.jpg
Adam Łukowski

Od 25 lat w branży nowoczesnych technologii. Pamięta pierwsze komórki i początki mobilnego internetu, ma za sobą również pracę w poczytnych czasopismach. Od początku istnienia mGSM.pl dostarcza aktualności i recenzuje urządzenia, korzystając z wiedzy i nabytego przez lata doświadczenia.

Artykułów: 16698

Ten artykuł nie ma jeszcze opinii. Bądź pierwszy i zapoczątkuj dyskusję!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A

 Niestety, ale nie ma jeszcze żadnych opinii.

 Dodaj swoją opinię!


Ostatnio przeglądane

mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies