Nokia stawia jednak głównie na fotografię. Już w standardowym menu znajdziemy sporo aplikacji związanych z tą dziedziną, zaś kolejne - przygotowane przez producenta telefonu - pobierzemy ze sklepu. Wybór jest naprawdę szeroki, choć osobiście wolałbym, gdyby wszystkie dodatkowe funkcje zostały skupione w jednej, rozbudowanej aplikacji aparatu. Teraz, chcąc np. wykonać zdjęcie panoramiczne, muszę przejść do osobnej aplikacji, dedykowanej tylko tej jednej funkcji.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
To samo musimy zrobić, gdy chcemy poddać fotkę edycji w programie GlamMe czy Kreatywne Studio, podobnie musimy uruchomić fotografię refocus. Masa funkcji, ale rozrzuconych w wielu aplikacjach - to nie do końca praktyczne! Skupmy się jednak na samym aparacie, bowiem jest tu o czym opowiadać. 20 megapikseli, 6-elementowa optyka Zeissa F/2.4, matryca BSI 1/2,5 cala, podwójny flesz... Wiele dobra - ale jak to działa? Świetnie! Aparat i jego interfejs wyglądają niepozornie, ale efekty ich działania są rewelacyjne.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Zdjęcia cechuje wysoka ostrość i świetne odwzorowanie detali. Nawet w ciemniejszych punktach kadru trudno doszukać się artefaktów czy szumów. Kolory są oddawane naturalnie, bez "cukierkowej" maniery obecnej u wielu konkurentów. Autofokus działa rewelacyjnie szybko, czego niestety nie mogę powiedzieć o uruchomieniu aparatu za pomocą dedykowanego przycisku. Taki start zajmuje kilka sekund, bywa, że szybciej uruchomimy aparat odblokowując ekran i stukając w kafelek aplikacji.
Aplikacja Nokia Camera pozwala nam na wygodne wprowadzanie ustawień manualnych, dzięki czemu możemy bawić się fotografią tak, jakbyśmy korzystali z normalnego aparatu fotograficznego. Dzięki temu możemy np. uzyskać lepsze niż w trybie automatycznym zdjęcia makro. W ich przypadku automat nie pozwolił zbliżyć się do obiektu na mniej niż ok. 15 cm, podczas, gdy w ustawieniach manualnych dystans ten dało się ograniczyć o 2/3. Aparat pozwala korzystać z wysokich czułości, niemniej tu najużyteczniejszą wartością są zdecydowanie dolne poziomy, do 400-800 ISO. Wówczas nawet nocne zdjęcia nie przerażą nadmiarem szumów, które powyżej 800 ISO stają się już dokuczliwe. Fotografując w słabym świetle najlepiej korzystać z zakresu 400 ISO, bowiem zachowamy wówczas zdrowy balans pomiędzy ilością szumów, a ryzykiem poruszenia ujęcia.
Oto kilka przykładowych ujęć:
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Lumia 930 nie wyróżni się na tle konkurencji jakością zdjęć po zmroku, ale za to umożliwi skorzystanie z niewielkiego, ale solidnie działającego cyfrowego zoomu. To jeden z nielicznych przypadków, kiedy fotki wykonane w cyfrowym zbliżeniu dają się oglądać. Trzeba również podkreślić, iż aparat Lumii 930 daje możliwość zapisu tzw. cyfrowego negatywu, zwanego tu DNG. Wykonane w tym trybie zdjęcie możemy poddać późniejszej postprodukcji, korygując ekspozycję, balans barw czy stopień odszumiania. Zwykły JPG nie da nam takich możliwości, ale pamiętajmy, że do takiej zabawy ze zdjęciami potrzebna będzie dodatkowa aplikacja.
|
|
|
|
|||
|
Przykładowe filmy nagrane Lumią 930 wideo: mGSM.pl przez YouTube |
|||
Aparat sprawdza się także w trybie wideo. Pozwala na zapis filmów FullHD w 30 fps - są dobrej jakości, choć niekiedy dają się zauważyć zaburzenia płynności. Czasami zdarza się również "nadgorliwa" praca autofokusa, próbującego niepotrzebnie korygować ostrość. Efekt "pływającej" ostrości zauważymy zwłaszcza podczas filmowania poruszających się obiektów. Jest to jednak przypadłość typowa dla większości komórkowych kamer - a zatem godna wybaczenia. Warto pochwalić jakość dźwięku - trzeba jednak pamiętać o tym, by nie przesłaniać mikrofonów palcami i nie szurać opuszkami po obudowie...
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Jak wspomniałem wcześniej, do obsługi aparatu możemy wykorzystać kilka aplikacji. Podstawowa, zwana po prostu "Aparat", pozwala jedynie skorzystać z trybu seryjnego i swoistej odmiany HDR, zwanej tu "Światło z tyłu". Zdecydowanie lepsza okaże się Nokia Camera, która pozwala na korzystanie z ustawień manualnych, wyświetli nam również różne siatki kadrowania, pozwoli także na drobną edycję ujęcia lub bezstratne wykadrowanie jego fragmentu. Aplikacja może również poprzedzić wykonanie zdjęcia jednosekundowym klipem, daje nam również możliwość wyboru rozdzielczości i formatu zapisu zdjęć i filmów.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Na koniec warto zajrzeć do apki Nokia Storyteller, łączącej nasze zdjęcia w klipy lub wyświetlającej je na mapie według geotagów. Jeśli natomiast mamy ochotę wykreować zdjęcie z animowanym obiektem, pomoże nam w tym aplikacja Kinograf, którą opisywałem już kilkakrotnie, podobnie jak Refocus, pozwalający zmieniać punkt ostrości już po wykonaniu zdjęcia. O przedniej kamerze nie wspomniałem celowo - przez litość. Na tle głównego aparatu, przednie "oczko" spisuje się po prostu marnie. Szkoda oczu.
mat. własny



























Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!