Jakie są cechy telefonu biznesowego? Elegancja i skromna stylizacja, szeroki i uniwersalny zakres łączy, dostęp do internetu i poczty elektronicznej, a także coś, o czym w niektórych modelach określanych mianem biznesowych chyba zapomniano: długi czas działania baterii . Oczywisty jest fakt, że taki telefon często musi zastępować komputer. Sprawdzimy, czy Nokię E55 możemy nazwać właśnie telefonem biznesowym...
Zgrabny, elegancki smartfon o bogatym wyposażeniu i świetnej baterii. Klawiatura, niestety, przekombinowana, ale E55 nadrabia braki stabilną i niezawodną pracą.
Zacznijmy od tego, co widać... E55 ma elegancką, czarno-srebrną obudowę i smukły kształt. Zwraca uwagę niewielka grubość i ciekawa, porowata faktura tylnej ścianki. Front ozdobiono jaśniejszym obramowaniem; motyw ten powtórzono również na klawiaturze i bocznych przyciskach. Całość jest zgrabna i harmonijna, jakość zaś użytych materiałów i montażu nie pozostawia wątpliwości, że mamy do czynienia ze sprzętem z tzw. wysokiej półki. Nieco rozczarowuje jednak dołączony do telefonu zestaw. Zawiera on wprawdzie wszystko, co najpotrzebniejsze, włączając w to nawet przejściówkę do klasycznych ładowarek Nokii (E55 ma port microUSB) i bardzo porządny zestaw słuchawkowy, jednakże od modelu tej klasy oczekiwałem czegoś więcej – choćby drobiazgu w postaci eleganckiego futerału czy stylowej ładowarki biurkowej. Producent nie zdobył się nawet na bardziej eleganckie opakowanie i włożył wszystko w typowy kartonik.
To jednak drobiazg, który Nokia E55 całkowicie rekompensuje swym wyposażeniem. A jest ono bogate! Mamy klawiaturę QWERTY, GPS, możliwość odczytu dokumentów biurowych i szybką łączność internetową. Do dyspozycji jest również rozbudowany klient e-mail, porządny organizer i aparat fotograficzny z 3,2-megapikselową matrycą i fleszem. Mamy zatem wszystko, czego dusza (i rozum) biznesmena może potrzebować.
Telefon spodobał mi się z powodu niewielkich wymiarów. Niestety, dość szybko owe skromne wymiary dały mi się we znaki. Konkretniej ujmując, dopiekła mi klawiatura. Fińscy inżynierowie zapragnęli upakować na stosunkowo wąskim froncie klawiaturę w pełnym układzie QWERTY. I zrobili to, ale ze szkodą dla ergonomii. Klawisze są blisko siebie, a każdemu z nich przypisano dwa lub trzy znaki. A to, w połączeniu z niewielkim rozmiarem przycisku, wpływa, niestety, na szybkość pisania.
Nie muszę chyba dodawać, że nie da się pisać oburącz, tak jak na telefonach z klawiaturą wysuwaną z boku. Co więcej, ów rzadko stosowany układ klawiszy wymaga dość długiego przyzwyczajenia się, co może być szczególnie dokuczliwe dla użytkowników piszących bezwzrokowo. Dobrze, że przy wprowadzaniu tekstu wspomaga nas słownik... Plusem klawiatury jest zaś bez wątpienia jej (mimo wszystko) czytelne oznakowanie i jasne, równomierne podświetlenie. Wygodnym dodatkiem są klawisze skrótów do skrzynki pocztowej i kalendarza.
Po oswojeniu klawiatury reszta idzie już gładko. Telefon wita nas symbianowym pulpitem, na którym możemy ustawić skróty do najpotrzebniejszych nam aplikacji, a także listę powiadomień z interesującego nas zakresu. Czytelność wyświetlacza nie pozostawia wiele do życzenia, podobnie jak układ menu, który znamy już z wcześniejszych konstrukcji firmy. Telefon wyposażono w wydajny procesor, dzięki któremu nie ma problemów z korzystaniem z aplikacji i nie pojawiają się żadne przestoje. E55 wyposażono również w bardzo przydatną funkcję, pozwalającą na spersonalizowanie dwóch oddzielnych profili pracy: służbowego i prywatnego. Pomiędzy nimi możemy przełączać się szybko i wygodnie za pośrednictwem specjalnego skrótu w menu.
Telefon ten okazuje się świetnym narzędziem do obsługi poczty elektronicznej. Klient e-mail jest przyjazny w konfiguracji i może współpracować z dowolną skrzynką. Wiadomości są oczywiście pobierane na bieżąco. Świetnie przebiega także praca z internetem. Mamy do dyspozycji nie tylko łączność 3G, ale też Wi-Fi, co pozwala obniżyć koszty. Tu przyda się kolejna funkcjonalność owego smukłego „biznesfonu” – czujnika położenia, który automatycznie zmienia orientację wyświetlacza po przekręceniu telefonu w bok. Czujnik ów działa, niestety, ze sporym opóźnieniem, ale za to pozwala na wygodniejsze przeglądanie stron www, filmów czy zdjęć.
A skoro już o zdjęciach mowa – trzeba wspomnieć o wbudowanym w E55 aparacie fotograficznym. Może on wykonywać 3,2-megapikselowe zdjęcia i nagrywać filmy w rozdzielczości VGA. Fotografie są zaskakująco dobrej jakości, a dzięki LED-owej lampie błyskowej aparat sprawdza się nawet przy nieco słabszym oświetleniu. Lampa ta nie ma wystarczającej mocy, by zapewnić dobre zdjęcie w całkowitej ciemności, ale nieźle poradzi sobie o zachodzie słońca czy w zamkniętym pomieszczeniu, w półmroku. Aparat jest w stanie wykonywać ujęcia panoramiczne, ma nawet tryb makro. Jest także możliwość geotagowania zdjęć.
Nokię E55 polubią zapewne podróżnicy. W telefonie jest aplikacja Word Traveler, prezentująca pogodę, kursy walut, a nawet rozkłady lotów dla wybranych miejsc na świecie. Do dyspozycji jest ponadto nawigacja wykorzystująca Ovi Maps (próbny abonament otrzymamy wraz z telefonem...). Nie zabrakło elektronicznego kompasu, który potrafi zmieniać orientację mapy tak, by pokrywała się z kierunkiem, w jakim przemieszcza się użytkownik. E55 może posłużyć również jako odtwarzacz muzyczny; ma także radioodbiornik FM wyposażony w system RDS i pamięć stacji. Ważnym uzupełnieniem muzycznych funkcji E55 jest gniazdo słuchawkowe mini-jack oraz stereofoniczny Bluetooth. Jeśli znudzi nas muzyka i filmy, możemy skorzystać z gier platformy N-Gage.
Biznesowej Nokii trudno zarzucić jakiekolwiek problemy przy połączeniach głosowych. Jakość głosu jest dobra, jednak przy maksymalnym ustawieniu głośności mogą pojawić się pewne zakłócenia, szczególnie gdy korzystamy z wbudowanego urządzenia głośnomówiącego. Wystarczy jednak ściszyć nieco głośnik, by zakłócenia zniknęły.
Na koniec zostawiłem jeden z najważniejszych atutów tego modelu, a mianowicie baterię. Sporych wymiarów litowo-polimerowy pakiet ma pojemność 1500 mAh, co od razu sugeruje długą pracę bez konieczności ładowania. Telefon ten powalił mnie jednak na kolana, ponieważ pracował nieprzerwanie przez pięć dób, włączając w to i surfowanie w internecie, i korzystanie z nawigacji oraz fotoaparatu, a przede wszystkim liczne połączenia głosowe. Okazało się, że Nokii udało się zbudować całkiem udany i bogato wyposażony smartfon, wyposażony w szybki procesor, niesamowicie wydajną baterię i przyzwoity aparat fotograficzny. Jedynym nieprzyjemnym zgrzytem jest klawiatura o zagmatwanym, niecodziennym układzie, wymagającym do sprawnej obsługi dłuższego treningu. E55 ma kosztować ok. 1300 złotych, co stanowi niemałą, ale w pełni uzasadnioną kwotę.
Artykuł pochodzi z miesięcznika Mobile Internet
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!