Opakowanie i akcesoria
W zgrabnym pudełku znajdziemy to, co niezbędne do korzystania ze smartfonu. Jest kabel USB do ładowania i transferu danych oraz dość pokaźna ładowarka, w tym przypadku z brytyjską wtyczką (5V 2,4A/9V 2A/12V 1,5A) oraz dokanałowe słuchawki z pilotem (odbieranie połączeń/sterowanie odtwarzaczem i regulacja głośności) i zapasowymi gumkami. Do tego papierowa instrukcja i narzędzie do otwierania tacki na karty SIM i microSD. Akcesoria są w kolorze czarnym i jakościowo na wysokim poziomie - jak na flagowca przystało.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Budowa i ekran
Wizualnie Nokia 8 przypomina praktycznie większość współczesnych smartfonów. Cechuje się prostą konstrukcją z lekko zaokrąglonymi narożnikami, dotykowymi polami otaczającymi fizyczny przycisk Home oraz relatywnie sporymi ramkami nad i pod ekranem. Jednak biorąc telefon do ręki poczujemy, że jest to model z wyższej półki. Ma świetnie wyprofilowaną, smukłą obudowę z jednego kawałka aluminium, optymalnie umieszczone przyciski fizyczne czy skaner linii papilarnych, do tego komfortowo leży w dłoni. Dwa ze sprzedawanych modeli mają matowe wykończenie, na którym praktycznie nie odznaczają się zabrudzenia i odciski palców, ale pamiętajcie, że w przypadku błyszczącej obudowy (dostępnej w kolorze niebieskim lub miedzianym) utrzymanie jej w czystości będzie o wiele trudniejsze.
fot. Nokia
Najważniejszym elementem jest tu imponujący wyświetlacz o przekątnej 5,3 cala. Zaletą tego elementu jest jego rozdzielczość (2560x1440 pikseli), która zapewnia upakowanie pikseli na poziomie 554 ppi, wysoka jasność i świetna kolorystyka. Panel dotykowy spisuje się bez zarzutu, palec gładko i bez oporów ślizga się po szkle, dodajmy też, że front ochrania powłoka Gorilla Glass 5, lekko zaokrąglona na krawędziach. Trochę szkoda, że Nokia nie zdecydowała się na rozwiązanie bezramkowe i wyświetlacz zajmujący niemal cały front (jak w modelu Galaxy S8 and LG G6). Przez to ma bardziej klasyczny - i mniej rzucający się w oko - wygląd. Ale pomimo tego ekran wciąż uważam za jeden z większych plusów urządzenia.
Nad wyświetlaczem umieszczono czujniki, głośnik do rozmów i frontowy aparat, pod spodem zaś centralnie zlokalizowany przycisk Home, zintegrowany ze skanerem linii papilarnych, oraz dwa pola dotykowe o funkcji "wstecz" i "ostatnie aplikacje". Są one odpowiednio oznaczone, a oznaczenia podświetlone. Kilka słów dodam jeszcze na temat czytnika - działa on szybko (choć nie tak szybko, jak w Huawei P10, co łatwo zauważyć w bezpośrednim teście) i bezbłędnie, palec możemy przykładać pod różnym kątem i jest poprawnie sczytywany.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Przejdźmy do reszty obudowy, gdzie generalnie dominuje metal - a dokładniej anodowane aluminium serii 6000. Całość jest zachwycająco smukła i posiada certyfikację IP54 (odporność na zachlapanie). Krawędź ekranu płynnie przechodzi w krawędź obudowy, a zaokrąglony kształt jej brzegów sprawia, że trzymanie Nokii 8 w dłoni jest bardzo przyjemnym doświadczeniem. Jedyna wada to to, że smartfon dość łatwo może się wyślizgnąć z dłoni.
Na krawędziach producent standardowo umieścił wszystko, co niezbędne do obsługi urządzenia. Na lewej znalazła się tacka na kartę SIM w rozmiarze nano oraz na microSD. Wysuwa się ją przy pomocy narzędzia z zestawu, ale możemy oczywiście, w sytuacjach awaryjnych, posiłkować się choćby rozgiętym spinaczem czy szpilką. W moje ręce trafiła wersja na jedną kartę SIM, ale podobno pojawi się też model Nokii 8 obsługujący dwie karty SIM (podejrzewam, że w rozwiązaniu hybrydowym). Na lewej krawędzi umieszczono przyciski do regulacji głośności i odblokowania ekranu. Są metalowe, łatwo je wyczuć i kliknąć, trzeba też dodać, że lekko się chyboczą - nie ma to przełożenia na ich działanie, ale z czasem może nastąpić zmęczenie materiału... U dołu zauważymy mikrofon, głośnik zewnętrzny oraz port USB-C, na górnej krawędzi zaś uniwersalne gniazdo słuchawkowe.
Nokia w elegancki sposób rozwiązała również kwestię metalowej obudowy i anten. O ile niektórzy producenci stosują paski czy częściowo zastępują metalową obudowę wstawkami z tworzywa - i zazwyczaj rzuca się to w oczy - to HMD umieścił plastikowe wstawki na górnej i dolnej krawędzi i tak dopasował kolorem do reszty obudowy, że na pierwszy rzut oka są nie do rozróżnienia (przynajmniej w niebieskiej, matowej wersji obudowy).
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Pora przejść na tylny panel, na którym uwagę zwraca przede wszystkim moduł z podwójnym aparatem, diodami, laserowym sensorem autofocusa i logiem Zeissa. Elementy te ułożone zostały pionowo w górnej części obudowy. Moduł ten lekko, dosłownie na jakieś pół milimetra wystaje ponad powierzchnię panelu. Jest tu też otwór mikrofonu, logo Nokii oraz nadrukowane informacje o kraju produkcji i certyfikacjach. Obudowa jest niedemontowalna, nie mamy dostępu do baterii. Całość waży 160 gramów - akurat w sam raz jak na telefon w swojej klasie, o dość dużej przekątnej ekranu i z metalową obudową.
Materiał własny

















Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!