Na ten model czekaliśmy wszyscy - Nokia wróciła i staje do walki z najlepszymi. Nokia 8 to flagowiec wskrzeszonej fińskiej marki, który może odebrać konkurencji wielu klientów.
Na początku bieżącego roku Nokia powróciła na rynek telefonii komórkowej. Po przygodzie z Microsoftem prawa do marki trafiły do fińskiej spółki HMD Global. Firma wypuściła na rynek kilka telefonów (w tym nową odsłonę kultowego modelu 3310) i smartfonów (modele 3, 5 i 6). Ale na flagowca przyszło nam poczekać kilka miesięcy - i oto 16 sierpnia światło dzienne ujrzała Nokia 8 - pierwszy flagowiec Nokii w ofercie HMD (tutaj możecie zobaczyć relację z premiery i moje pierwsze wrażenia). Teraz przyszedł czas na bardziej dogłębny i drobiazgowy test.
Spis treści
- Opakowanie i akcesoria. Budowa i ekran
- System i aplikacje
- Dźwięk. Zdjęcia i wideo
- Komunikacja. Połączenia głosowe. Wydajność (benchmarki)
- Bateria. Podsumowanie. Plusy i minusy
|
|
|||
|
Nokia 8 - przegląd mozliwości wideo: mGSM.pl przez YouTube |
|||
Opakowanie i akcesoria
W zgrabnym pudełku znajdziemy to, co niezbędne do korzystania ze smartfonu. Jest kabel USB do ładowania i transferu danych oraz dość pokaźna ładowarka, w tym przypadku z brytyjską wtyczką (5V 2,4A/9V 2A/12V 1,5A) oraz dokanałowe słuchawki z pilotem (odbieranie połączeń/sterowanie odtwarzaczem i regulacja głośności) i zapasowymi gumkami. Do tego papierowa instrukcja i narzędzie do otwierania tacki na karty SIM i microSD. Akcesoria są w kolorze czarnym i jakościowo na wysokim poziomie - jak na flagowca przystało.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Budowa i ekran
Wizualnie Nokia 8 przypomina praktycznie większość współczesnych smartfonów. Cechuje się prostą konstrukcją z lekko zaokrąglonymi narożnikami, dotykowymi polami otaczającymi fizyczny przycisk Home oraz relatywnie sporymi ramkami nad i pod ekranem. Jednak biorąc telefon do ręki poczujemy, że jest to model z wyższej półki. Ma świetnie wyprofilowaną, smukłą obudowę z jednego kawałka aluminium, optymalnie umieszczone przyciski fizyczne czy skaner linii papilarnych, do tego komfortowo leży w dłoni. Dwa ze sprzedawanych modeli mają matowe wykończenie, na którym praktycznie nie odznaczają się zabrudzenia i odciski palców, ale pamiętajcie, że w przypadku błyszczącej obudowy (dostępnej w kolorze niebieskim lub miedzianym) utrzymanie jej w czystości będzie o wiele trudniejsze.
fot. Nokia
Najważniejszym elementem jest tu imponujący wyświetlacz o przekątnej 5,3 cala. Zaletą tego elementu jest jego rozdzielczość (2560x1440 pikseli), która zapewnia upakowanie pikseli na poziomie 554 ppi, wysoka jasność i świetna kolorystyka. Panel dotykowy spisuje się bez zarzutu, palec gładko i bez oporów ślizga się po szkle, dodajmy też, że front ochrania powłoka Gorilla Glass 5, lekko zaokrąglona na krawędziach. Trochę szkoda, że Nokia nie zdecydowała się na rozwiązanie bezramkowe i wyświetlacz zajmujący niemal cały front (jak w modelu Galaxy S8 and LG G6). Przez to ma bardziej klasyczny - i mniej rzucający się w oko - wygląd. Ale pomimo tego ekran wciąż uważam za jeden z większych plusów urządzenia.
Nad wyświetlaczem umieszczono czujniki, głośnik do rozmów i frontowy aparat, pod spodem zaś centralnie zlokalizowany przycisk Home, zintegrowany ze skanerem linii papilarnych, oraz dwa pola dotykowe o funkcji "wstecz" i "ostatnie aplikacje". Są one odpowiednio oznaczone, a oznaczenia podświetlone. Kilka słów dodam jeszcze na temat czytnika - działa on szybko (choć nie tak szybko, jak w Huawei P10, co łatwo zauważyć w bezpośrednim teście) i bezbłędnie, palec możemy przykładać pod różnym kątem i jest poprawnie sczytywany.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Przejdźmy do reszty obudowy, gdzie generalnie dominuje metal - a dokładniej anodowane aluminium serii 6000. Całość jest zachwycająco smukła i posiada certyfikację IP54 (odporność na zachlapanie). Krawędź ekranu płynnie przechodzi w krawędź obudowy, a zaokrąglony kształt jej brzegów sprawia, że trzymanie Nokii 8 w dłoni jest bardzo przyjemnym doświadczeniem. Jedyna wada to to, że smartfon dość łatwo może się wyślizgnąć z dłoni.
Na krawędziach producent standardowo umieścił wszystko, co niezbędne do obsługi urządzenia. Na lewej znalazła się tacka na kartę SIM w rozmiarze nano oraz na microSD. Wysuwa się ją przy pomocy narzędzia z zestawu, ale możemy oczywiście, w sytuacjach awaryjnych, posiłkować się choćby rozgiętym spinaczem czy szpilką. W moje ręce trafiła wersja na jedną kartę SIM, ale podobno pojawi się też model Nokii 8 obsługujący dwie karty SIM (podejrzewam, że w rozwiązaniu hybrydowym). Na lewej krawędzi umieszczono przyciski do regulacji głośności i odblokowania ekranu. Są metalowe, łatwo je wyczuć i kliknąć, trzeba też dodać, że lekko się chyboczą - nie ma to przełożenia na ich działanie, ale z czasem może nastąpić zmęczenie materiału... U dołu zauważymy mikrofon, głośnik zewnętrzny oraz port USB-C, na górnej krawędzi zaś uniwersalne gniazdo słuchawkowe.
Nokia w elegancki sposób rozwiązała również kwestię metalowej obudowy i anten. O ile niektórzy producenci stosują paski czy częściowo zastępują metalową obudowę wstawkami z tworzywa - i zazwyczaj rzuca się to w oczy - to HMD umieścił plastikowe wstawki na górnej i dolnej krawędzi i tak dopasował kolorem do reszty obudowy, że na pierwszy rzut oka są nie do rozróżnienia (przynajmniej w niebieskiej, matowej wersji obudowy).
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Pora przejść na tylny panel, na którym uwagę zwraca przede wszystkim moduł z podwójnym aparatem, diodami, laserowym sensorem autofocusa i logiem Zeissa. Elementy te ułożone zostały pionowo w górnej części obudowy. Moduł ten lekko, dosłownie na jakieś pół milimetra wystaje ponad powierzchnię panelu. Jest tu też otwór mikrofonu, logo Nokii oraz nadrukowane informacje o kraju produkcji i certyfikacjach. Obudowa jest niedemontowalna, nie mamy dostępu do baterii. Całość waży 160 gramów - akurat w sam raz jak na telefon w swojej klasie, o dość dużej przekątnej ekranu i z metalową obudową.
R E K L A M A
System i aplikacje
W najnowszym flagowcu Nokii został zainstalowany Android 7.1.1, a HMD nie zaśmiecił smartfonu żadną nakładką. Na dodatek firma współpracuje blisko z Google, więc możemy się spodziewać, że Nokia 8 będzie jednym z pierwszych modeli, które dostaną najnowszą wersję Androida. Na pewno w ciągu najbliższych dwóch lat posiadacze smartfonów od Nokii będą otrzymywać comiesięczne aktualizacje softu.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Nie ma co rozwodzić się o preinstalowanym sofcie, skoro mamy czysty system, bez nakładki i bloatware'u. Wszystko działa szybko i płynnie, opierając się przede wszystkim na zasobie Google'owskich usług i aplikacji. Jednak nie do końca bezbłędnie - sporadycznie zdarzało się, że nieoczekiwanie przestawały pracować niektóre aplikacje - na przykład Chrome lub aparat, pojawiały się także lagi. Warto jednak przypomnieć, że testowany model niekoniecznie jest egzemplarzem z finalną wersją softu - w końcu Nokia 8 jeszcze nie trafiła do sprzedaży.
Z ciekawostek zaszytych w oprogramowaniu warto wymienić możliwość wybudzenia ekranu podwójnym dotknięciem, możliwość szybkiego uruchomienia aparatu czy gesty ruchu. Osobiście brakuje mi diody powiadomień - nie jest to element, który, jak podejrzewam, odczuwalnie podniósłby koszt telefonu, a na co dzień tak bardzo przydatny... Nokia 8 go jednak nie ma - namiastką funkcji jest co najwyżej funkcja Glance (coś jak Active Display w Motoroli), czyli wyświetlanie na wygaszonym ekranie informacji o godzinie, stanie naładowania baterii i powiadomień. Funkcję tę można wyłączyć albo odpowiednio dostosować (wybór rodzaju powiadomień i czasu wyświetlania).
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Dźwięk
Nokia 8 produkuje dość głośny dźwięk z głośnika zewnętrznego, umieszczonego na dolnej krawędzi, ale nieszczególnie imponujący pod względem jakości. Przewaga tonów wysokich sprawia, że na dłuższą metę korzystanie z niego nie jest komfortowe dla uszu - zwłaszcza, jeśli lubicie w ten sposób posłuchać muzyki. Podczas grania czy oglądania seriali będzie zupełnie wystarczające. No i przecież zawsze można przerzucić się na słuchawki - te z zestawu brzmią całkiem dobrze, choć samo akcesorium odebrałam jako nieszczególnie komfortowe dla moich uszu.
Jedną z ważniejszych nowości w Nokii 8 jest możliwość nagrywania dźwięku przestrzennego OZO Audio. HMD korzysta tu z osiągnięć teamu, który wypuścił na rynek profesjonalną kamerę przeznaczoną do nagrywania filmów VR - Nokia OZO VR 360. W Nokii 8 zastosowano te same algorytmy i mikrofony co w kamerze, dzięki czemu smartfon ma nagrywać bardziej realistyczny dźwięk przestrzenny - bez przekłamań, tak, jak jest słyszany w rzeczywistości. Co więcej, skupia się na nagrywaniu tego, co znajduje się w centrum kadru, głównego źródła, eliminując hałas otoczenia. Ma to znaleźć zastosowanie między innymi podczas nagrywania wideo w trakcie koncertów czy wywiadów. Odpowiednie ustawienia znajdziemy w aplikacji aparatu, po wejściu w tryb nagrywania wideo:
- Przód - nagrywany dźwięk skupia się mikrofonie z przodu;
- Surround - w tym ustawieniu używane są wszystkie mikrofony;
- Tył - smartfon korzysta głównie z mikrofonu na tylnym panelu.
Technologia OZO Audio w Nokii 8 pracuje nie tylko podczas nagrywania, ale i odtwarzania dźwięku, a kodeki są na tyle uniwersalne, że wideo z dźwiękiem przestrzennym można oglądać bez użycia smartfonu od Nokii. Dźwięk nagrany technologią OZO Audio może być odtwarzany na słuchawkach i głośnikach w trybie stereo i w trybie wielokanałowym, a także w standardowym formacie MP3 na urządzeniach, obsługujących kodek AAC (czyli w zasadzie na każdym odtwarzaczu i smartfonie). No cóż, im lepsze audio w smartfonie, tym lepiej dla nas.
Osoby bardziej zainteresowane tą technologią zachęcam do obejrzenia nagrania, w którym porównano nagrywanie dźwięku stereo i OZO Audio:
|
|
|||
|
Nokia 8 z technologią Nokia OZO Audio wideo: Nokia Mobile / YouTube |
|||
A co mamy do odtwarzania muzyki w Nokii 8? Tak, jak było do przewidzenia, producent nie zdublował aplikacji ze standardowego zestawu Googlowskiego softu, więc do słuchania muzyki mamy tu tylko Muzykę Play. Dodam jeszcze, że nie ma radia FM.
R E K L A M A
Zdjęcia i wideo
Dawne Nokie cieszyły się uznaniem ze względu na współpracę z firmą Zeiss, dlatego pewnym rozczarowaniem był fakt, że pierwsze smartfony w portfolio HMD nie dostarczały optyki tej niemieckiej marki. Wraz z najnowszym flagowcem się to zmienia, Zeiss wraca do Nokii i dostarcza optykę zarówno dla głównego, jak i frontowego aparatu. Współpraca z legendarną marką nie jest jednak innowacyjnym krokiem w świecie smartfonów (wcześniej był na przykład Huawei, który w modelu P10 współpracował z Leicą). Ale wróćmy do tego, co oferuje Nokia.
Główny aparat ma dwa 13-megapikselowe obiektywy z przysłonami o wartości f/2.0: pierwszy monochromatyczny, natomiast drugi RGB (ten także ma optyczną stabilizację obrazu). W tandemie produkują zdjęcia o wysokiej szczegółowości oraz bardzo dobrym kontraście i kolorystyce. Nie brakuje tu diody doświetlającej. Z frontu natomiast umieszczono 13-megapikselowy aparat o jasności f/2.0, dla którego dodatkowe doświetlenie dostarcza ekran smartfonu (tj. display flash), ma autofocus i nagrywa w 4K.
Aplikacja aparatu nie jest jedną ze standardowych apek od Google'a - tutaj Nokia/HMD pokusiła się o napisanie własnej. Jest ona intuicyjna i przejrzysta, pozwala na szybkie skorzystanie z dodatkowych trybów pracy (panorama, tryb ręczny, HDR), użycie do zdjęcia wybranego obiektywu (na przykład tylko obiektyw mono) czy wreszcie skorzystanie z nowej funkcji, którą Nokia stara się mocno wypromować, czyli tzw. dual sight.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
To w istocie robienie zdjęć lub nagrywanie wideo przy wykorzystaniu jednocześnie frontowego i głównego aparatu. W ten sposób wykonać można tzw. bothie, które w sumie jest po prostu kolażem dwóch zdjęć. Nie jest to rozwiązanie nowatorskie, podobne widzieliśmy już w smartfonach jako tryb PIP (picture-in-picture), testował je także Samsung, bodajże w modelu Galaxy S4. Jak się to sprawuje w praktyce? Wystarczy wybrać odpowiednią ikonę w aparacie i uruchomić tryb podwójny. Połowa ekranu pokazuje wtedy obraz rejestrowany przez frontowy aparat, druga połowa - przez aparat główny. Ruchem palca można zmienić kolejność, który widok będzie po prawej stronie, a który po lewej (ewentualnie który na górze, a który na dole). Dostępną funkcją jest jedynie samowyzwalacz - nie mamy wpływu na parametry zdjęcia, na użycie lampy, na zastosowanie innych trybów aparatu czy zastosowanie upiększania twarzy. Niełatwe jest też kadrowanie ujęć z obydwu aparatów jednocześnie. Niezależnie od ustawień rozdzielczości dla poszczególnych aparatów, bothie będzie miało rozdzielczość 2160x3840 pikseli, czyli ok. 8,3 megapiskela. Bothie obejmuje też rejestrowanie wideo, możliwy jest także livestream przez Facebooka i YouTube (rozwiązanie może się sprawdzić na przykład podczas wywiadów na żywo).
fot. Nokia
Może użytkownicy znajdą dla tej funkcji oryginalne zastosowanie, bo na razie nie jest to coś, dla czego warto byłoby kupować Nokię 8. Przynajmniej w mojej opinii. Ale może pomysł chwyci, kto wie...
Po tym nieco przydługim wstępie trzeba jednak przejść do sedna - jak wychodzą zdjęcia z aparatu Nokii 8? Przyzwoicie, ale nie jakoś szczególnie imponująco. W ciągu dnia i w dobrym oświetleniu bardzo dobre, w nocy zdecydowanie słabsze. Kolorystyka i szczegółowość są na bardzo dobrym poziomie, choć na zdjęciach może zdarzyć się prześwietlenie jaśniejszych partii zdjęcia (np. niebo). Aparat czasami dość długo łapie ostrość, trudno także uzyskać ostre zdjęcie poruszających się obiektów przy słabszym świetle. Nie ma dramatu, ale pozostaje pewien niedosyt. Zdecydowanie Nokii 8 trochę brakuje do tego, co oferuje choćby Samsung Galaxy S8 czy HTC U11 pod względem fotografii.
Oto rezultaty fotografowania:
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Kilka zdjęć z frontowego aparatu:
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Oto rezultaty nagrywania wideo:
|
|
|||
|
Nokia 8 - przykładowe nagrania wideo wideo: mGSM.pl przez YouTube |
|||
R E K L A M A
Komunikacja
Flagowiec Nokii oferuje wszystko, czego moglibyśmy oczekiwać od współczesnego flagowca. Z fizycznych złączy mamy tu USB-C oraz gniazdo słuchawkowe, zaś wewnątrz moduły dostarczające łączności bezprzewodowej: Bluetooth 5.0, anteny Wi-Fi MiMo, ANT+, GPS, LTE... Wszystko działało bez zakłóceń, bez problemów, stabilnie i szybko.
Połączenia głosowe
Nokia 8 bardzo dobrze spisuje się w kwestii połączeń głosowych. Obydwie strony rozmowy nie miały problemów z usłyszeniem i zrozumieniem się, nawet w hałaśliwym otoczeniu prowadzenie konwersacji nie nastręczało trudności. Szkoda tylko, że nie ma możliwości nagrywania rozmów - czasem się to przydaje. Dodam jeszcze, że w moje ręce trafiło urządzenie obsługujące jedną kartę SIM, ale pojawić ma się także wersja na dwie karty SIM.
Pamięć i wydajność
Nokia 8 oferuje 64 GB pamięci dla użytkownika - w praktyce oczywiście mniej, bo jakieś 15 GB zajmuje system i preinstalowany soft. Można oczywiście zwiększyć tą przestrzeń poprzez karty microSD (obsługiwane są nośniki o maksymalnej pojemności 256 GB, tylko jako pamięć przenośna - nie może być stosowana jako pamięć wewnętrzna) czy usługi w chmurze.
Wewnątrz Nokii 8 mamy prawdziwy high-end. Drzemie tu procesor z najwyższej półki - Snapdragon 835 firmy Qualcomm, zaś szybkość i płynność działania zapewniają 4 gigabajty pamięci RAM. Zdecydowanie konfiguracja ta nie pozostawia nic do życzenia i sprawuje się bez zarzutów we wszelkich zastosowaniach. Poniżej znajdują się wyniki z benchmarków - Nokia 8 wypada w nich bardzo dobrze. Podczas premiery na jednym z urządzeń odpaliłam Antutu - telefon osiągnął 178 tysięcy punktów, co zapewniło mu miejsce wśród rankingowej czołówki. Ale Nokia 8 oferuje nie tylko teoretyczną wydajność - w praktyce, na co dzień, niezależnie od zadań, które przed nim postawiłam, smartfon okazał się bardzo wydajnym i szybko działającym urządzeniem.
HMD chwali się dopracowanym systemem odprowadzania ciepła - i faktycznie generowane ciepło nie stanowi problemu w Nokii 8. Po serii benchmarków i sesji gamingowej telefon miał oczywiście nieco wyższa temperaturę niż w stanie spoczynku, ale nie były to takie temperatury, które sprawiałyby, że praca z telefonem stałaby się niekomfortowa.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Bateria
Nokia 8 ma akumulator o pojemności 3090 mAh - nie jakoś szczególnie dużo, ale też nie mało. Na co dzień ogniwo to wystarczało mniej więcej na dobę - z użyciem, w którym dominowały połączenia głosowe oraz różnorodne zastosowania internetowe (Facebook, Messenger, Instagram, Twitter, 2 skrzynki pocztowe). W bardziej intensywnej pracy, bez oszczędzania energii na multimedia - na pełny dzień. Przy oszczędnym użykowaniu - nawet dwa dni. A tak prezentują się inne aspekty zużycia energii:
- 10 godzin w trybie czuwania - ubytek o 2% (z modułów łączności aktywna tylko karta SIM pracująca w sieci 4G;
- pół godziny nawigacji online (Mapy Google) - ubytek o 7%;
- pół godziny grania w Real Racing 3 - ubytek o 15%;
- godzina strumieniowania wideo (moduł Wi-Fi, karta SIM z obsługą LTE, aplikacja Chrome, 50% jasności ekranu) - 12-13%.
Ile trwa z kolei naładowanie baterii? Obsługiwana jest tu technologia Quick Charge 3.0, więc cały proces potrwa mniej niż 2 godziny. Po 30 minutach ładowania stan baterii podnosi się od 0 do 47%, po godzinie mamy 73%, a kolejnych 40 minut potrzeba, by stan naładowania dobił do 100%. Dodam jeszcze, że musiałam tu korzystać z adaptera do gniazdka - ładowarka z otrzymanego do testów zestawu ma bowiem brytyjską wtyczkę.
Podsumowanie
Z czego dawniej słynęła Nokia? Przede wszystkim z mocnych, wytrzymałych telefonów, które potrafiły imponująco długo wytrzymać na pojedynczym naładowaniu. Na dodatek miały charakterystyczny wygląd, każdy kolejny model był inny od poprzedniego. Fiński startup HMD, który wskrzesił markę, wciąż tego efektu nie osiągnął. Nokia 8 zdecydowanie jest mocnym, nowoczesnym flagowcem, ale czy Finowie wciąż są w stanie zapewnić te same wrażenia, które lata temu na użytkownikach robiły telefony "pierwotnej" Nokii? Nie wiem, czy osiągną to samym wyglądem i specyfikacją komórek, ale przecież jest jeszcze nostalgia... A sentyment do komórek Nokii jest w Polsce naprawdę silny.
Czy gdyby Nokia 8 nie należała do marki Nokia, zasługiwała by na taką samą uwagę? Oferuje najnowszego Snapdragona, 4 GB pamięci RAM, 64 GB przestrzeni na pliki i aplikacje, podwójny aparat i wyświetlacz, któremu trudno coś zarzucić. Działa szybko i płynnie, ma wysoką wydajność i sprawdza się we wszystkich zastosowaniach. Jest wykonana z wysokiej jakości materiałów, z dbałością o szczegóły. Część konsumentów mogą zainteresować nowinki w postaci OZO Audio i podwójnego trybu pracy aparatów. Nokia 8 pewnością nie ustępuje konkurencji, ale czy to wystarczy? A przypomnijmy, że wkrótce przybędzie jej rywali, wiele firm zaprezentuje swoje premierowe modele z segmentu premium na berlińskich targach IFA.
Smarton wyceniono na 2599 złotych i choć w sumie jest to dość rozsądna kwota - niższa od flagowców konkurencji (choć taki Huawei P10 możemy mieć za ok. 2200 zł), choć wciąż wyższa od produktów oferowanych przez popularne u nas flagowe urządzenia chińskich gigantów, takich jak Xiaomi czy OnePlus. Nokia 8 jest zdecydowanie wartym uwagi flagowcem i prezentuje to, czego synonimem powinna być kultowa fińska marka - elegancję, doskonałą jakość wykonania i świetną wydajność.
R E K L A M A
Plusy i minusy
Plusy:
- jakość wykonania i zastosowanych materiałów
- metalowa obudowa unibody
- mocny procesor
- wysoka wydajność
- jasność i jakość ekranu
- szybki i precyzyjny skaner linii papilarnych z frontu
- czysty Android w wersji 7.1.1
- na pewno jako jeden z pierwszych dostanie Androida O
- technologia nagrywania i odtwarzania dźwięku przestrzennego OZO Audio
- optyka Zeiss we frontowym i głównym aparacie
- dodatkowe funkcje aparatu
- nagrywanie w 4K zarówno z aparatu frontowego, jak i głównego
- Gorilla Glass 5
- odporność na zachlapania IP54
- szybkie ładowanie
- obsługa kart pamięci do 256 GB
Minusy
- w przypadku wersji z błyszczącą obudową trzeba się liczyć z widocznymi odciskami palców
- nieco śliski
- brak diody powiadomień
- nie jest w pełni wodoodporny
- przeciętny zewnętrzny głośnik mono
- spore ramki na frontowym panelu
- brak innowacji, które stawiałyby Nokię 8 ponad konkurencją
- skaner linii papilarnych jest umiarkowanie szybki, zauważalnie szybszy jest np. w Huawei P10
- soft wymaga drobnych poprawek, zdarzały się lagi i nieoczekiwane zamknięcia aplikacji
Materiał własny
























































Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!