Opakowanie i akcesoria
Zestaw, z którym otrzymałam smartfona, obejmuje kolorowe pudełko, w którym znajdziemy sieciową ładowarkę 5V/3A; 9V/2A; 12V/1,5A, kabel USB-USB-C oraz dokanałowe słuchawki z pilotem do odbierania rozmów wraz z wymiennymi gumkami. Jest tez papierowa instrukcja oraz szpilka do otwierania tacki na karty SIM/microSD.
Budowa i ekran
Smartfon złożony jest z dwóch szklanych paneli, połączonych zaokrągloną na krawędziach i zeszlifowaną metalową ramką. Ten design wyróżnia Nokię 8.1 spośród innych smartfonem z Androidem na rynku. Obudowa ma głęboki, granatowy kolor (Navy). Wygląda elegancko i jest dopracowany w najdrobniejszych szczegółach - ale szklane powierzchnie przyciągają wszelki brud i sprawiają, że smartfon ślizga się po wszystkich nie do końca płaskich powierzchniach. Obudowa ma wymiary 155 x 76 milimetrów, grubość obudowy na krawędzi wynosi 8 mm, a całość waży 178 gramów. Wysoko oceniam tez ergonomię tego modelu. Wygodnie leży w dłoni, przyciski blokowania i głośności na prawej krawędzi są łatwo dostępne, zaś palec wskazujący idealnie trafia na czujnik linii papilarnych na pleckach urządzenia. 8.1 nie chwali się certyfikacją IP, smartfon nie jest więc ani pyło-, ani wodoodporny.
Wyświetlacz jest duży (przekątna 6,18 cala), jasny i ma wysoki kontrast. Jego proporcje wynoszą 18,7:9, zaś cały ekran zajmuje mniej więcej 82% frontowego panelu. Nie ustępuje jakością ekranom w droższych smartfonach konkurencji, obsługuje HDR10 i ma odpowiednią rozdzielczość - 2280 x 1080 pikseli (upakowanie pikseli wynosi 402 ppi). Co więcej, poprzez ustawienia możliwa jest zmiana trybu kolorów ekranu, co pozwala bardziej dostosować obraz do preferencji użytkownika. Nie zabrakło tez trybu nocnego. Na plus zasługuje też kontrast i poziom czerni - dzięki temu zaciemniony obszar wokół wcięcia ekranu jest nie do odróżnienia.
No właśnie, choć na pierwszy rzut oka tego nie widać, to Nokia 8.1 ma wcięcie ekranu. Domyślnie jest ono jednak ukryte - a oprogramowanie nie udostępnia możliwości jego odkrycia. Zazwyczaj konfigurację notch'a znajdziemy w Ustawieniach, w zakładce Wyświetlacz, może być ewentualnie schowana nieco głębiej, w opcjach programistycznych (opcja Pełna ramka/Full bezel). W Nokii 8.1 nie ma jej w żadnym z tych miejsc, a żeby odkryć zaciemnione obszary wokół wcięcia, należałoby skorzystać z zewnętrznego oprogramowania. Z internetowych źródeł wynika, ze podobno dotyczy to europejskiej dystrybucji modelu 8.1 i stoją za tym względy patentowe - w modelach przeznaczonych na inne rynki (przypomnijmy, ze w Chinach Nokia 8.1 to model X7) opcje z notchem pozostają dostępne. Dobrze, ze symetrii ekranu nie zakłóca notch, ale przyczepię się innej rzeczy - zaokrąglonych narożników ekranu. Otóż przy dolnej ramce są one znacznie mocniej zaokrąglone niż przy górnej.
Nad ekranem umieszczony został notch, w którym znalazł się frontowy aparat, głośnik rozmów i czujniki. Na dolnej ramce widnieje logo producenta. Panel podobno chroni warstwa wzmocnionego szkła NEG (Nippon Electric Glass), czyli japońskiego konkurenta firmy Corning (źródło informacji). Ważna uwaga dla osób noszących okulary polaryzacyjne - w pionowej orientacji obraz jest mocno zaciemniony, zaś w poziomej można korzystać bez problemu.
Plecki telefonu zostały wykonane ze szkła, z czym wiążą się typowe zalety i wady. Do zalet należy przede wszystkim atrakcyjny wygląd i poczucie, że trzymamy w ręku produkt z wyższej półki. Wady to przede wszystkim niska odporność na uszkodzenia fizyczne (szkło nie poradzi sobie najlepiej z upadkami), błyskawiczne łapanie zabrudzeń i odcisków palców oraz ślizganie się po nie do końca płaskich powierzchniach. Niestety producent nie dodaje w zestawie etui, które nie tylko zniwelowałoby sterczący aparat, ale również pozwoliłoby utrzymać smartfon we względnej czystości.
Na pleckach urządzenia znalazł się centralnie umieszczony, podwójny aparat, zlokalizowany na dość mocno wystającym module, nie zabrakło tu też dwutonowej diody doświetlającej. Nieco niżej zauważyć można okrągły skaner linii papilarnych oraz logo producenta. W dolnej części nadrukowano natomiast oznaczenia, logo Androida One i certyfikacje.
Skaner linii papilarnych działa szybko i precyzyjnie - nie miałam problemów z odblokowywaniem w ten sposób urządzenia. Rozwiązanie to wspiera drugie biometryczne zabezpieczenie - rozpoznawanie twarzy.
Na górnej krawędzi znajduje się mini-jack 3,5 mm oraz otwór głośnika, na dolnej zaś umieszczony został głośnik zewnętrzny, otwór mikrofonu oraz port USB-C. Po lewej stronie znajdziemy tackę na karty SIM i microSD - to rozwiązanie hybrydowe, w którym można zamontować albo dwie karty nanoSIM, albo jedną kartę SIM i nośnik pamięci. Na prawej krawędzi producent umieścił klawisz blokady i regulację głośności. Przyciski są naprawdę nieznacznie uniesione ponad obudowę co sprawia, że czasami trudno wymacać je bez patrzenia.
Na koniec kilka zdań w kwestii wytrzymałości. Nosiłam telefon luzem w kieszeni lub w torebce i o ile szklane powierzchnie nie doświadczyły najmniejszych szkód, to drobne rysy zauważyłam na metalowej, wyszlifowanej części ramki.
Materiał własny
















Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!