Nokia 6101
Recenzja

Opublikowane:

Telefon z charakterem

Fiński producent bezsilnie próbował dorównać rozkładanym Motorolom, wypuszczając na rynek kolejne modele, zaczynając od 7200. Jednak skrzydełka firmy Nokia nigdy mnie nie przekonywały, dlatego też do najnowszego modelu, oznaczonego symbolem 6101, podszedłem z dystansem. Z czasem okazało się jednak, że niesłusznie.

Nowa Nokia 6101 ma dosyć drapieżny wygląd. Czarna perła z lekkim odcieniem szarości bardzo dobrze się prezentuje. Do tego delikatne srebrne wstawki oraz figlarna antena, która przypomina małą płetwę. Zewnętrzny kolorowy ekran oraz "oko" kamery zostały prawidłowo wkomponowane w obudowę. Wykonanie 6101 stoi naprawdę na wysokim poziomie. Jedyne, co można poprawić, to średniej jakości materiały, z których wykonano obudowę. Z jednej strony drapieżna, z drugiej delikatna i podatna na zarysowania.

Po rozłożeniu obudowy można dostrzec pewne podobieństwo do telefonów Samsunga. Zarówno spore klawisze, jak i charakterystyczne ich błękitne podświetlenie, to elementy, które do tej pory cechowały koreańskie "skrzydła". 6101 posiada wewnątrz duży, czytelny ekran o wysokiej rozdzielczości. Poza głównym wyświetlaczem na zewnątrz znajdziemy dodatkowy miniekran. Wyświetla on takie informacje, jak godzina, data, stan baterii oraz poziom sygnału sieci.

Doganiając konkurencję

Nokia jest ostatnim z dużych producentów, który z rozkładanymi komórkami za bardzo sobie nie radził. Nowy model 6101 jest jednak telefonem, który daje iskierkę nadziei. Poza przyciągającym oko wyglądem, Nokia 6101 może poszczycić się zaawansowanymi funkcjami. Znajdziemy m.in. coraz popularniejszy Push-to-talk. Natomiast do komunikacji bezprzewodowej mamy niestety tylko przestarzałą podczerwień. Wydaje mi się, że w obecnych czasach Bluetooth jest standardem w bezprzewodowej wymianie danych.

Nokia 6101 nie została także obdarowana odpowiednią ilością pamięci. Pojemność 3,7MB wystarczy co prawda na szereg wpisów do książki telefonicznej, zapis sporej ilości wiadomości tekstowych czy zrobionych zdjęć, jednak kiedy będziemy chcieli wykorzystać wszystkie możliwości telefonu, np. przechować pliki MP3 (chociażby do dzwonków), klipy wideo bądź aplikacje Java - pojemność okaże się skromna.

Osoby mobilne, które często korzystają z poczty elektronicznej, na pewno ucieszy fakt, że 6101 obsługuje protokoły SMTP, POP3 oraz IMAP4. Do transmisji danych mamy do dyspozycji EDGE, GPRS oraz HSCSD. W telefonie nie zabrakło również elementów rozrywki. Dla zabicia czasu mamy kilka gier, stereofoniczne radio FM (słuchawki w zestawie) oraz kamerę VGA z możliwością kręcenia klipów.

W dobrą stronę, ale nie bez wad

Mimo wielu zalet tego modelu, brakuje mu kilku przydatnych rzeczy, a niektóre nie do końca zostały dopracowane. Pierwszą rzeczą, która dawała się we znaki, jest zewnętrzny klawisz Push-to-talk. Przynajmniej 2-3 razy dziennie zdarzało się, że klawisz wciskany był omyłkowo, gdy telefon nie był w użyciu. Przydałaby się blokada tego klawisza, gdy telefon jest zamknięty.

Jeżeli chodzi o same rozmowy, jakość oraz głośność są znakomite, ale pod warunkiem, że dobrze przyłożymy głośnik do ucha. Jeżeli tego nie uczynimy, to podczas konwersacji rozmówcę słychać tak, jakby telefonował do nas z Kamczatki.

Uważać trzeba także na to, żeby nie ustawiać ciemnych motywów bądź tapet. Jeżeli na przykład ustawimy czarną tapetę, musimy liczyć się z tym, że nie będziemy widzieli ani zegarka, ani daty (albo pojawi się problem z odpowiednim wyświetleniem czasu i daty). To samo dotyczy zewnętrznego ekranu.

Ostatnia sprawa, która jest odmienna niż w przypadku podobnych telefonów, to sposób, w jaki Nokia rozwiązała zamykanie i otwieranie klapki. Zazwyczaj jest tak, że po zamknięciu klapki zamykają się wszystkie uruchomione aplikacje. W opisywanej Nokii jest przeciwnie. Czytamy SMS, zamykamy klapkę i po ponownym otwarciu znowu mamy na ekranie SMS, który czytaliśmy wcześniej. Z jednej strony ma to swoje zalety, z drugiej trochę przeszkadza i zmusza do ręcznego zamykania aplikacji.

Według mnie, w telefonie zabrakło funkcji uruchamiania kamery przy zamkniętej klapce, tak aby obraz z kamery wyświetlany był na zewnętrznym wyświetlaczu. Tego typu rozwiązania dostępne są w konkurencyjnych telefonach firmy Samsung i cieszą się dużą popularnością.

Artykuł pochodzi z miesięcznika Mobile Internet

avatar_empty.gif
Opublikowane:
Autor: Kamil Frąckiewicz
Ten artykuł nie ma jeszcze opinii. Bądź pierwszy i zapoczątkuj dyskusję!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A

 Niestety, ale nie ma jeszcze żadnych opinii.

 Dodaj swoją opinię!


mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies