myPhone Q-Smart Elite
Recenzja

Opublikowane:

Kompromisów nie unikniesz

Komunikacja, wydajność, bateria

Mam wrażenie, że głównym przeznaczeniem tanich smartfonów jest jednak komunikacja. Nabywca, świadomie decydujący się na taki telefon, potrzebuje przede wszystkim narzędzia łączności, a "smartfonowość" stanowi dla niego jedynie dodatek. Użyteczny, owszem - ale nie najważniejszy. A w komunikacji myPhone Q-Smart Elite radzi sobie zupełnie dobrze.

Jakość dźwięku jest dość dobra - może nie nadzwyczajnie świetna, ale w zupełności wystarczająca do komfortowego prowadzenia rozmów. Tryb głośnomówiący - za sprawą niezbyt silnego głośnika - sprawdza się już nieco gorzej. W cichym otoczeniu czy samochodzie da się porozmawiać, ale jeśli mamy głośniejsze auto lub spróbujemy takiej rozmowy w gwarniejszym otoczeniu - np. pubie - nie będzie już różowo.

Dużym atutem telefon jest możliwość obsługi dwóch kart SIM - w dodatku, jak wspomniałem, bez konieczności rezygnacji z rozbudowy pamięci. Zarządzanie dwoma kartami jest proste, podobnie, jak obsługa połączeń i wiadomości. Jeśli w menu nie przypiszemy którejś z kart domyślnej funkcji - telefon po prostu pozwoli nam wybrać kartę, z której mamy wysłać SMS czy zatelefonować. Kartę domyślną musimy określać jedynie w przypadku transmisji danych - ale i tu możliwe jest przełączenie programowe, bez zamiany SIM-ów w gniazdach.

A skoro wspomniałem o transmisji danych, czas wspomnieć o kolejnym kompromisie, z którym musi się zmierzyć nabywca tego smartfonu. Mowa o braku LTE. Jest tylko 3G, a udogodnieniach w rodzaju NFC czy czytnika biometrycznego nie ma sensu wspominać. To nie ta półka cenowa. Ale za to mamy nie sprawiający problemów Bluetooth oraz GPS, który przyzwoicie radzi sobie ze współpracą z aplikacjami nawigacyjnymi.

Jak to wszystko działa? Tu znów przywołam słowo "kompromis". Nie liczcie, że telefon za takie pieniądze, z gigabajtem RAM-u i tanim, czterordzeniowym procesorem będzie działał w cudownie płynny sposób. Mówiąc wprost - myPhone Q-Smart Elite nie jest demonem prędkości, nie jest nawet rączą gazelą.

To raczej leniwiec, z ospale pracującym interfejsem i dość powolnym uruchamianiem aplikacji. O graniu - proponuję zapomnieć. Owszem, mniej wymagające, proste gry - działają, ale bardziej wymagające tytuły to już dla tego modelu zbyt wielkie wyzwanie. Długo zastanawiałem się, czy w ogóle uruchamiać na nim benchmarki, ale uznałem, że jestem wam to winien.

Liczby nie kłamią. myPhone Q-Smart Elite wymaga od użytkownika cierpliwości. Jeśli pogodzimy się z tym, że nie uczyni w ułamku sekundy tego, czego oczekujemy - da radę z niego korzystać. Używałem go przez dwa tygodnie. Wytrzymałem, ale z ulgą wróciłem do flagowca.

Nie jest to jednak przypadłość wyłącznie tego modelu. Praktycznie każdy smartfon z tej półki cenowej da wam podobne doznania. Cudów nie ma. Z drugiej strony, jeśli naprawdę potrzebujecie tylko narzędzia komunikacji, taka wydajność wystarczy. Do korzystania z e-maila, przeglądania Facebooka czy Twittera, poszukania czegoś w internecie - więcej nie trzeba. Nawigacja daje radę, łączność - także... Czy naprawdę wymagacie więcej za niecałe 300 zł? Ja nie, dlatego też nie ocenię wydajności tego modelu źle. Jest ona po prostu adekwatna do ceny urządzenia.

Na pocieszenie dodam, że akumulator myPhone Q-Smart Elite, pomimo niezbyt dużej pojemności, spisuje się przyzwoicie. Telefon jest w stanie wytrzymać nawet 3 dni bez ładowania - tu oczywiście zakładam, że potencjalny użytkownik tego rodzaju smartfonu nie "bawi się" nim non-stop, nie gra i raczej rzadko korzysta z multimediów.

W moim przypadku - przy intensywnym użytkowaniu - bateria poddała się po ok. 15 godzinach. Powiecie, że mogło być lepiej? Może... Ale źle nie jest. Ładowanie akumulatora zajmuje ok. 2-3 godzin - co również uznaję za wynik mieszczący się w normie.

materiał własny

O autorze
adam-lukowski.jpg
Adam Łukowski

Od 25 lat w branży nowoczesnych technologii. Pamięta pierwsze komórki i początki mobilnego internetu, ma za sobą również pracę w poczytnych czasopismach. Od początku istnienia mGSM.pl dostarcza aktualności i recenzuje urządzenia, korzystając z wiedzy i nabytego przez lata doświadczenia.

Artykułów: 16667

Ten artykuł skomentowano już 4 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Opinie nie są weryfikowane.
icon up
75,0% 
icon down
 25,0% 
icon unknown opinion
 0,0% 
Default user logo
Radek225

Opinia negatywna

Jaki jest sens kupowania takieg barachła? Naprawdę nie wiem. Za 300 zł można poszukać sobie Samsunga Galaxy S3, albo S3 neo, gdzie nic się nie ślimaczy, aparaty są rewelacyjne, i można uruchomić spokojnie każdą aplikację bez obaw, że coś zacznie się klatkować, lagować albo zacinać. Komfort korzystania z takiego telefonu to jak chodzenie w butach z bazaru z napisem "Adaś". Niby pięknie, fajnie, ładnie to wygląda i w miarę wygodnie się chodzi, ale przez pierwsze 3 dni. Potem schodzi kolor, aplikacje zaczynają odpadać, a stopa po wyjęciu z takiego buta tak śmierdzi, że muchy w promieniu 5 metrów zaczynają padać. Ale telefon to nie buty, i można kupić używany. Android na rynkku jest od 2009 roku, więc telefony, które 3, 4 lata temu były flagowcami staniały do tak śmiesznych cen, że dysponując kwotą 300-400 zł można się nawet pokusić o znalezienie sobie będącego ciągle na czasie Samsunga Galaxy SIV, który jest niebem a ziemią w porównaniu do tego biedronkowego szajsu. Mocny 4 rdzeniowy procesor, 2GB RAMu, 16GB wbudowanej pamięci, 5 calowy AMOLEDowy ekran fullHD, a do tego LTE jest to konfiguracja pozwalająca uruchomić najnowsze gry na pełnych detalach. Miałem do czynienia z budżetowymi telefonami markowymi i z budżetowymi "chińczykami" jak ten myPhone. Nic w takim telefonie nie działa jak powinno. Aplikacje chodzą opieszale, meseenger z Facebookiem się crashuje w najmniej odpowiednim momencie. Po pół roku ten badziew nie będzie się nadawał do użytku, bo będzie się zawieszał na wejściu do menu, a stara dobra Es Trójka, czy SIV dzała nadal pomimo kilku lat na karku.
.146.91.83.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl | 30.11.2016, 15:11
R E K L A M A
Default user logo
Wejn

Opinia pozytywna

w tej cenie jest całkiem przyzwoicie, nic mocniejszego się raczej nie kupi za mniej niż 300 zł
.rdns-yet.ukservers.com | 29.11.2016, 09:11
Default user logo
bors

Opinia pozytywna

Kopia Leagoo Z5. Nawet soft prawie identyczny, tylko lepiej przetłumaczony.

Całkiem dobry telefon z najniższej półki cenowej. Na pochwałe zasługuje głośnośc i wyrazistośc głośnika. Na naganę (nie wiem, czy w MP też obecne) - wykrywanie kart microSD - powyże 8GB sobie nie radzi i przepełnia zmienną reprezentująca pojemność.

W dłuższej perspektywie też ściera się lakier.
.135.38.161 | 25.11.2016, 13:11
R E K L A M A
Default user logo
Real

Opinia pozytywna

czyli prosty smarfon w niskiej cenie do podstawowego użytku
.111.104.35 | 25.11.2016, 11:11


Ostatnio przeglądane

mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies