Budowa, wykonanie
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Zacznijmy od krótkiego omówienia specyfikacji. myPhone Luna II ma 5,7-calowy wyświetlacz o rozdzielczości FullHD oraz ośmiordzeniowy procesor MediaTek MT6753 z zegarem 1,5 GHz, zestawiony z 2 GB pamięci operacyjnej oraz grafiką Mali-T720. Telefon otrzymał 16 GB pamięci wewnętrznej z opcją rozbudowy kartą microSD o 32 GB, baterię o pojemności 3400 mAh oraz 5- i 13-megapikselowy aparat fotograficzny. Luna II pracuje pod kontrolą Androida 6.0.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
W zestawie, poza telefonem, znajdziemy 2-amperowy zasilacz USB, przewód z wtykiem microUSB, folię ochronną na ekran i znośne, choć nie rewelacyjne słuchawki dokanałowe. Słuchawki oferują akceptowalne, przyjemne brzmienie.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Można z powodzeniem wykorzystać je do słuchania muzyki, choć bez większego wysiłku znajdziemy jakieś o lepszych możliwościach. Powiedzmy, że na początek wystarczą. Wszystko zapakowano w estetyczne kartonowe pudełko pozbawione jednak przegródek.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Zapytacie, co zmieniło się w Lunie? Odpowiem krótko: Wszystko. Telefon ma inny styl, lepszy ekran, mocniejszy procesor, doskonalszy aparat, większą baterię... Pojawiło się LTE, ale niestety zniknęły głośniki stereo, za które chwaliłem poprzedni model. Zainteresowanych różnicami odsyłam do porównania. Porównując dane bez problemu zauważycie, że nowy model nie ma niczego wspólnego z poprzednikiem - poza dużym rozmiarem ekranu i nazwą.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Pierwsza Luna miała prostą, skromną obudowę. W Lunie II myPhone trochę zaszalał i przedstawił coś naprawdę stylowego. Luna II, pomimo swych sporych rozmiarów, wygląda naprawdę ładnie. Obudowa jest smukła, a jej niewielka grubość została dodatkowo podkreślona przez modne, wypukłe szkiełko ekranu 2,5 D oraz metaliczną (ale nie metalową) ramkę okalającą boki. Tył wykończono błyszczącą taflą tworzywa, imitującego szkło. Plastik jest wielowarstwowy i gdy oglądamy pod światło, możemy zauważyć, że delikatnie się mieni.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Dlaczego nie zastosowano szkła? Chodziło zapewne o koszty, ale również o to, że tył musi być odrobinę elastyczny, by dał się zdjąć z obudowy. Tylna pokrywa tworzy wraz z bokami obudowy jednolitą całość i jest zdejmowana na zasadzie "kapturka". Należy poważyć ją na jednym z brzegów (zaznaczono to strzałką), a potem delikatnie wysunąć korpus telefonu z zatrzasków.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Po zdjęciu tyłu zyskujemy dostęp do dwóch gniazd na karty microSIM i slotu na pamięć microSD. Gniazda są bardzo wygodne w użyciu, mają niewielkie, ale widoczne oznaczenia, ale przede wszystkim - są trzy! Osobne! Żadnego hybrydowego slotu - w odróżnieniu od sporej części oferowanych obecnie DualSIM-ów, Luna II ma stary, porządny układ 2+1, dzięki któremu chcąc powiększyć pamięć nie trzeba rezygnować z DualSIM.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Zdjąwszy tylną pokrywę, która - niestety - nie jest zbyt łatwa ani w montażu, ani w demontażu, zauważymy również baterię. Niestety, sami jej nie wymienimy. Jest wklejona do płytki i połączona z nią za pomocą taśmy. Szkoda... Z możliwością szybkiej wymiany baterii telefon byłby jeszcze praktyczniejszy, przynajmniej dla niektórych użytkowników.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Obejrzyjmy dokładniej obudowę. Na tyle, poza logo producenta i nazwą modelu, mamy jeszcze "oko" aparatu fotograficznego, otoczonego wraz z podwójną diodą LED dyskretną, srebrną ramką. Front tworzy jednolita tafla wypukłego szkła, ozdobiona delikatnym, srebrnym logo producenta. Nieopodal zauważymy obiektyw przedniej kamery, nieopodal dyskretnie miga dioda powiadomień. Czujniki światła i zbliżenia również są - ale świetnie zamaskowane w pobliżu głośnika słuchawki.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Nie widać natomiast przycisków interfejsu - te wyświetlane są bowiem na roboczej części ekranu. Boki - jak wspomniałem - zdobią srebrne paseczki. Lewa strona jest całkiem gładka, zaś na prawym boku mamy klawisze głośności i włącznika. Jeśli prawidłowo zmontujemy obudowę - pracują dobrze, ale jeśli niedbale nasuniemy tył na korpus - mogą nie działać wcale. To dlatego, że właściwie "zdejmujemy" je razem z tyłem obudowy, a na korpusie pozostają wyłącznie małe mechanizmy stykowe. Warto zatem uważać podczas składania telefonu po instalacji kart.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Na górnej ściance umieszczono wyjście słuchawkowe minijack, zaś na dole mamy port microUSB i symetrycznie umieszczone po jego bokach otwory, sugerujące obecność głośników. Ale to tylko "atrapa", głośnik jest jeden, monofoniczny. W drugiej maskownicy ukrywa się zapewne mikrofon... Telefon, pomimo swych gabarytów, dobrze leży w dłoni. Fakt, jest on przeznaczony raczej dla "długopalczastych"... Mimo to, doceniam Lunę II za to, że nie ma ochoty "uciekać" z dłoni i jest dobrze wyważona, nie męczy ręki podczas użytkowania.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Jakość wykonania obudowy - na pierwszy rzut oka - wydaje się być przyzwoita. Niestety, gdy przyjrzymy się bliżej, może trochę pod światło, zauważymy, że plastikowy, gładki tył jest lekko pofalowany. To psuje pozytywne wrażenie, ale to dopiero początek problemów. Z czasem elegancki (z początku) tył telefonu zaczyna wyglądać coraz gorzej. Jeśli często go demontujecie, pofalowanie, o którym wspomniałem wcześniej, nabiera na sile, a plastikowe obramowanie tworzące boki zaczyna się deformować, przez co nie przylega tak dobrze, jak na początku.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Tworzą się nieestetyczne szpary, a na srebrnych obwódkach boków pojawiają się pęknięcia. Do tego, plastikowa, gładka tafla jest bardzo podatna na zarysowania i z czasem zaczyna się w niektórych miejscach wycierać. Fakt, nie dbałem przesadnie o egzemplarz testowy, ale z drugiej strony - po prostu zwyczajnie użytkowałem telefon.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Czasem kładłem go na blacie, czasem nosiłem w kieszeni z "drobniakami", ot, po prostu korzystałem z urządzenia w normalny sposób. Ślady użytkowania nie powinny pojawić się tak wcześnie. Szkoda, bowiem nawet najtańsze modele myPhone po miesięcznym używaniu wyglądają zwykle lepiej. Innymi słowy, Luna II jest ładna, ale jej czar szybko przemija. Obym na pozostałe elementy telefonu już tak nie narzekał...
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
materiał własny





































Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!