Czas zajrzeć do interfejsu. Tam - na szczęście - nie czeka na nas zbyt wiele niespodzianek czy udziwnień. W myPhone LUNA znajdujemy Androida 4.4.2 z minimalnie zmodyfikowanym interfejsem. Modyfikacje objęły głównie stronę wizualną (ikony, tematy ekranowe), ale wprowadzono również kilka praktycznych usprawnień. Jednym z nich jest np. dodatkowy widżet optymalizacji w menu przełączników, wysuwanym z belki powiadomień.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Dzięki niemu, jednym ruchem możemy oczyścić RAM z rezydujących tam zbędnych składników. Podoba mi się również wyświetlanie zdjęć w galerii na linii czasu, a także wydzielenie w menu ustawień najczęściej wykorzystywanych funkcji.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
W interfejsie nie zabrakło sprytnego dialera, dopasowującego kontakty do liczb lub liter wprowadzanych na klawiaturze, jest także ciekawostka: Przycisk Specjalny. To "pływający", niezależny klawisz, dublujący działanie klawisza "Back" i "Home", a także dający możliwość szybkiej blokady ekranu i zmiany jego ustawień. Przycisk jest zawsze widoczny, bez względu na to, co dzieje się w jego tle. Jeśli zacznie nam przeszkadzać, można go ukryć w linii powiadomień - wystarczy dłuższe przytrzymanie aktywującego go pola. Niestety, zabrakło możliwości edycji funkcji tego przycisku...
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
W interfejsie znalazło się również kilka rozwiązań, które wymagają przyzwyczajenia. Specyficzny sposób odbierania czy odrzucania połączeń poprzez przesunięcie dość dużego pola jest nawet wygodny, ale nie powiem tego samego o liście historii połączeń. By ponownie wybrać numer, z którym się łączyliśmy, nie wystarczy kliknięcie w jego nazwę. Trzeba nacisnąć stosunkowo niedużą ikonę. Podobnie, gdy chcemy tą samą drogą wysłać SMS-a... Trochę zmarnowano dobrodziejstwa płynące z dużego rozmiaru ekranu. Innym mankamentem menu mogą być drobne (naprawdę drobne) niedociągnięcia tłumaczenia. W kilku miejscach znajdziemy nieprzetłumaczone zwroty, zaś w interfejsie aparatu zamiast hasła "bracketing" widzimy słowo... "uchwyt". To typowa przypadłość smartfonów myPhone - ale dostrzegam poprawę, z modelu na model błędów jest znacznie mniej.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Estetów ucieszy możliwość zmiany efektów animacji pulpitów i dość obszerny zestaw widżetów na pulpit. W oprogramowaniu nie zabrakło pełnego zestawu usług Google, są również wymienione na wstępie dodatkowe aplikacje. A jak to wszystko działa?
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Smartfon wykorzystuje sześciordzeniowy układ MTK6591, wspierany gigabajtem RAM-u. Konfiguracja ta w zupełności wystarcza do obsługi większości aplikacji i gier. Co ważne, nie zauważyłem, aby smartfon miał tendencję do przegrzewania się. Nawet podczas pomiarów benchmarkami nie dostrzegłem poważnego wzrostu temperatury urządzenia, choć wyniki były w miarę przyzwoite. myPhone LUNA w większości benchmarków uplasował się w środku stawki - np. w AnTuTu osiągał ok. 25 tys. punktów.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Według odczytów, telefon najsłabiej - co nie oznacza, że źle - radzi sobie z obróbką złożonej, ruchomej grafiki. Warto co pewien czas skorzystać z widżetu optymalizacji lub "Menedżera systemu", ułatwiającego oczyszczanie RAM, usuwanie plików tymczasowych, a także monitorowanie zużycia energii i transferu danych. Menedżer pozwala ponadto na zarządzanie aplikacjami i ich uprawnieniami.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Niedrogie smartfony dysponują zwykle niewielką pamięcią flash. myPhone LUNA nie jest tu wyjątkiem: ma 8 GB, z czego na starcie dla użytkownika pozostaje ok. 6 GB. Nie jest to nic oszałamiającego, ale na szczęście aplikacje można przechowywać również na karcie pamięci. A ta może mieć 32 GB.
mat. wł.


































Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!