Wytrzymałość
Poprzedni model okazał się telefonem niemal niezniszczalnym. I to się nie zmieniło. myPhone Hammer AXE M LTE wytrzyma zdecydowanie więcej, niż jakikolwiek smartfon o standardowej budowie. Telefon poddałem kilku próbom, wykraczającym poza obietnice producenta i definicję certyfikatu IP68.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Seria upadków z wysokości od metra do dwóch zaowocowała jedynie paroma nieznacznymi otarciami obudowy, telefon bez problemu przetrwał też długotrwałe zanurzenie na głębokości kilkunastu centymetrów. Zniósł również starcie z wodą tryskającą z różnych kierunków i detergentem zmywarki, oparł się nawet strumieniowi z myjki ciśnieniowej. Ciecz nie wniknęła ani pod pokrywę kart, ani w stronę gniazd urządzenia.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Podobnie miała się sprawa z odpornością na zabrudzenia. Telefon oparł się pyłowi drzewnemu, wytrzymał też starcie z drobinami stali - choć do usunięcia zanieczyszczeń z otworów głośnikowych musiałem użyć odkurzacza. Smartfon bez problemu znosi również niekorzystne temperatury - ani zamrożenie, ani późniejsze potraktowanie wrzątkiem nie spowodowały uszkodzeń.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Najsłabszym ogniwem obudowy pozostaje oczywiście szkło. To na wyświetlaczu nie cechuje się nadzwyczajną odpornością na zarysowania. Tarcie błotem go nie uszkodzi, ale papier ścierny czy gwóźdź - już tak. Podczas upadków, ekran chronią wystające fragmenty obudowy, ale szkło wciąż pozostaje szkłem. Telefon znosi jednostajny, równomierny nacisk, ale punktowe uderzenie w szybkę - może już ją uszkodzić. Mój egzemplarz "załatwiła" pralka. Telefon został przepłukany, a potem odwirowany z prędkością 1200 rpm, w towarzystwie niedużego dywanika.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Wystające elementy bębna pralki, mające za zadanie "zawirowywanie" pranego wsadu, trafiły wielokrotnie w wyświetlacz, tworząc zgrabną pajęczynkę. Fakt - telefon po tej przygodzie wciąż działał, oferując niemal pełnię możliwości, ale oczywiście przestał być wodoszczelny, a i jakość obrazu na ekranie "lekko" się pogorszyła. Warto zatem skorzystać z hartowanego szkiełka, które obecnie dostajemy w komplecie. Tak na wszelki wypadek, gdybyście przypadkiem wyprali swój egzemplarz.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Szkło chroniące aparat fotograficzny trudniej potłuc, ale i ono ma pewną przypadłość - wyciera się pokrywająca je powłoka antyrefleksyjna, co owocuje rozmywaniem utrwalanego obrazu. By to nastąpiło, trzeba się postarać - niemniej przestrzegam przed zbyt intensywnym traktowaniem aparatu materiałami ściernymi.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Mimo to, muszę stwierdzić, że Hammer AXE M LTE pozostaje jednym z najwytrzymalszych telefonów na rynku i jednocześnie plasuje się w czołówce swej klasy. Urządzenie bez problemu zniesie pracę w niesprzyjających warunkach - w warsztacie, na budowie i innych miejscach, w których będzie narażone na upadki czy wilgoć. A nawet, jeśli zdarzy się uszkodzenie szkła, są spore szanse, że telefon wciąż będzie działał i przynajmniej pozwoli nawiązać kontakt czy odzyskać zgromadzone w nim dane.
R E K L A M AFotografia, wideo
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Testując model myPhone Hammer AXE nie narzekałem na jego możliwości fotograficzne. W tamtym czasie, niemal 2 lata temu, na tle innych modeli o wysokiej wytrzymałości, smartfon oferował przyzwoitą jakość zdjęć. I w sumie nadal tak jest, ale świat poszedł trochę do przodu. Teraz nawet od "pancerniaka" wymagamy nieco więcej, a mam wrażenie, że jakość zdjęć pozostała niezmienna.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Są dość dobrej jakości, ale do ideału nieco brakuje. Oprogramowanie wciąż nie najlepiej radzi sobie ze zdjęciami o dużej rozpiętości oświetlenia. Albo uzyskujemy zbyt prześwietlone niebo, albo ciemniejsze partie kadru są niedoświetlone. Pomaga tu nieco HDR, ale zdecydowanie najlepsze rezultaty uzyskujemy przy dobrze i równomiernie oświetlonych planach. Przy lekkim zachmurzeniu jest naprawdę dobrze, a w słoneczne dni warto poświęcić chwilę na dobranie odpowiedniego kadru.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Poprawiono natomiast funkcję panoramy. Klatki łączone są poprawnie, choć wciąż możemy zauważyć problemy z przysłoną - niektóre fragmenty zdjęcia są lepiej doświetlone, inne - gorzej.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Podobnie dzieje się przy filmowaniu. Tu również zauważymy dość nerwowe, skokowe zmiany jasności, które zaburzają odbiór filmu. Szkoda, bowiem wideo jest rejestrowane całkiem płynnie i właściwie nie byłoby tu czego krytykować.
|
|
|||
|
|
|||
|
Przykładowe filmy z myPhone Hammer AXE M LTE wideo: mGSM.pl przez YouTube |
|||
Przedni aparat również pozostał nie zmieniony. Wciąż ma 2 megapiksele, ale interpoluje rozdzielczość do 8 Mpx. I robi to chyba nieco gorzej, niż w poprzedniej wersji oprogramowania. Zdjęciom brakuje szczegółów, a cyfrowe upiększanie jest dalekie od naturalności. Może po prostu wzrosły moje wymagania...? Ale kolejny raz przypomnę - zapaleni miłośnicy selfie raczej nie kupują smartfonów tego typu, a do sporadycznego pstryknięcia fotki - jakość oferowana przez AXE M może być uznana za wystarczającą.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Interfejs aparatu pozostał prosty, niemal surowy, ale zniknęła opcja zdjęć sferycznych.
Materiał własny
- Pokaż wszystkie |
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5











































Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!