Nie grzeszy skromnymi gabarytami, nie jest zbyt poręczny i ma poważne braki w tłumaczeniu. Na dodatek jego ekran oferuje, jak na dzisiejsze standardy, zbyt niską rozdzielczość. Co więc Lark sobie myślał wypuszczając na rynek Phablet 6.0? Na szczęście nie jest on pozbawiony zalet, a dzięki zestawowi akcesoriów do nawigacji, relatywnie niewysokiej cenie i bezproblemowemu działaniu pozostawił po sobie pozytywne wrażenia.
Do tej pory firmę Lark kojarzyłam głównie z całkiem niezłych nawigacji samochodowych i tabletów. Tym bardziej zaskoczył mnie jej debiut w kategorii tzw. budżetowych smartfonów i phabletów, gdzie konkurencja jest naprawdę mocna. Do tej pory Lark zaprezentował zaledwie dwa urządzenia: 4-calowy smartfon Cirrus 4 oraz 6-calowy phablet o niezbyt wyszukanej nazwie Phablet 6.0, który miałam możliwość przetestować.
Nie miałam wysokich oczekiwań - wszakże i parametry, i cena phabletu nie sugerowały, że będzie to sprzęt wysokiej klasy. Jako smartfon Phablet 6.0 sprawował się poprawnie, zaskoczył mnie pozytywnie na innym polu - jako nawigacja.
Spis treści
- Budowa. Ekran
- Interfejs. Aplikacje
- Multimedia. Aparat
- Komunikacja. Nawigacja. Wydajność (benchmarki)
- Akcesoria. Bateria. Podsumowanie. Plusy i minusy
Budowa
Konstrukcja phabletu jest do bólu typowa i przewidywalna, zaś wykonanie to 100-procentowy plastik. Nie jest to jednak wada, to samo znajdziemy u konkurencji. Trzeba jednak dodać, iż nawet w skali phabletowej Lark jest dość gruby i ciężki
Frontową część zajmuje wyświetlacz o przekątnej 6 cali, otoczony sporą ramką w białym kolorze. Nad nim znalazła się kamera, czujnik zbliżeniowy, nazwa i logo producenta oraz głośnik telefonu, poniżej zaś trzy dotykowe przyciski: Menu, Home i Wstecz. W prawej dolnej części widzimy jeszcze niewielki otwór mikrofonu. Phablet otacza srebrna ramka, na której zlokalizowano uniwersalne gniazdo słuchawkowe i port microUSB (górna krawędź) oraz włącznik/blokadę telefonu i klawisze regulujące głośność urządzenia (prawa strona). Dolna i prawa krawędź są generalnie pozbawione dodatkowych elementów konstrukcji.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Pokrywa baterii wykonana została z błyszczącego, białego tworzywa (z delikatną teksturą). W jej górnej części widnieje lekko uniesiony ponad obudowę obiektyw aparatu wraz z diodą doświetlającą, w dolnej zaś wylot głośnika zewnętrznego (tworzywo jest w tym miejscu lekko wypukłe, prawdopodobnie by nie tłumić całkowicie głośnika, gdy telefon będzie leżał na płaskiej powierzchni). Pośrodku widnieje natomiast niewielka, ale bardzo ładnie zaprojektowana grafika przedstawiająca ptak - co jest bezpośrednim nawiązaniem do nazwy producenta (lark - ang. skowronek). Ciekawostką są oznaczenia poszczególnych klawiszy i portów, rzecz rzadko spotykana wśród współczesnych komórek.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Pokrywa obudowy zdejmowana jest poprzez wgłębienie w prawym górnym rogu. Trzyma się na kilku zatrzaskach, które nie wydają się być szczególnie solidne. Pokrywa nie wszędzie jest równo dociśnięta, a od częstego jej zdejmowania zatrzaski położone najbliżej wgłębienia zdążyły się wyrobić. Pod nią z kolei znalazł się akumulator o pojemności 2600 mAh. Widzimy też dwa gniazda kart SIM (standardowy rozmiar miniSIM) oraz microSD - żadna nie działa w trybie hot-swap.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
R E K L A M A
Ekran
Ekran wykonany w technologii IPS oferuje poprawną kolorystykę (mimo, że nie wyświetla 16 mln kolorów, tylko 256 tys.) i dość dobre kąty widzenia. Jednak rozdzielczość nie jest jego mocną stroną. Przy przekątnej wynoszącej 6 cali i rozdzielczości qHD gęstość upakowania pikseli na cal wynosi zaledwie 184 ppi. W praktyce oznacza to, że pojedyncze piksele można wypatrzyć gołym okiem, a czcionki i ikony mogą sprawiać wrażenie nieco poszarpanych. Ale w codziennym użytkowaniu smartfonu nie było to szczególnie uciążliwe, zwłaszcza, gdy użytkownik skupia się przede wszystkim na połączeniach głosowych czy nawigacji.
Interfejs
Phablet pracuje pod kontrolą Androida w wersji, która niepodzielnie jeszcze króluje w smartfonowym segmencie budżetowym - 4.2 Jelly Bean. Jest to praktycznie czysty system, z niewielkimi modyfikacjami producenta i standardowym nagromadzeniem mniej lub bardziej potrzebnego softu. Jak to wszystko działa? Przyzwoicie. Nie będą nas irytować lagi, choć sporadycznie zdarza się wymuszenie zamknięcia jakiejś aplikacji. Jedynym minusem są poważne i liczne braki w tłumaczeniu interfejsu na język polski.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Aplikacje
Lark oferuje dość pokaźny zestaw preinstalowanych aplikacji, w którym - obok zestawu usług od Google'a i typowych aplikacji użytkowych - znalazła się księgarnia cyfrowa Nexto i Legimi, aplikacja turystyczna PlaceKnow, nawigacja Navigo oraz garść softu firmowanego przez Onet, m.in. Onet News, Onet Sport czy VoD Onet. Brakuje jedynie jakiegoś pakietu do przeglądania i edycji dokumentów - ale to użytkownik może doinstalować na własną rękę ze sklepu Google Play.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Multimedia
Phablet 6.0 oferuje mało interesujący pakiet opcji multimedialnych - taki, który znajdziemy bodajże we wszystkich innych smartfonach z Androidem. Jest tu radio FM (z możliwością nagrywania audycji), rejestrator dźwięków, odtwarzacz muzyki i plików wideo oraz galeria, przy pomocy której możemy przeglądać i edytować zgromadzone w pamięci urządzenia zdjęcia i grafiki. Zewnętrzny głośnik nie oferuje oszałamiającej jakości dźwięku, ale jest dość głośny.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Aparat
5-megapikselowy aparat z touch focusem, autofocusem i diodą doświetlającą oferuje bardzo przeciętną jakość zdjęć. O ile wyglądają one całkiem przyzwoicie na ekranie phabletu, to po przyjrzeniu się im w pełnej krasie, na ekranie peceta, na jaw wychodzą ich niedoskonałości: szum i brak ostrości. Niemniej do uwieczniania codziennych sytuacji aparat ten powinien być wystarczający. Plusem jest możliwość skorzystania z trybów innych niż automatyczny, np. upiększanie twarzy, HDR czy panorama.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Przykład zastosowania trybu "Face beauty":
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Przykłady zdjęć panoramicznych:
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Przykład zastosowania trybu HDR:
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Oto jeszcze kilka przykładowych zdjęć, więcej można znaleźć tutaj.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Przednia kamera oferuje rozdzielczość VGA - nie nada się do niczego prócz wideorozmów. Fani selfików zdecydowanie powinni wybrać inny model.
Komunikacja
Phablet oferuje spory zasób opcji komunikacyjnych, choć nie ma w nim nic nadzwyczajnego - obsługa dwóch kart SIM, obsługa Wi-Fi, hotspot, Bluetooth, oprócz tego GPS z aGPS i obsługa sieci 3G (także Aero2). Jakość połączeń głosowych jest zadowalająca, mamy tu także możliwość nagrywania rozmów i prowadzenia wideorozmów. Rozmiar ekranu sprawia, że wirtualna klawiatura ma duże i wygodne przyciski - jednak pisanie jedną ręką nie jest najwygodniejsze przez wymiary urządzenia.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Nawigacja
W opisywanym phablecie znajdziemy preinstalowaną, intuicyjną nawigację offline'ową Navigo - niestety nie jest darmowa, używałam jej w 14-dniowym okresie próbnym. Mamy tu szczegółowe, aktualne mapy czy ostrzeżenia o fotoradarach i innych sytuacjach na drodze. Więcej szczegółów na temat tej aplikacji można znaleźć na stronie producenta. Oprócz tego mamy tu nawigację bazującą na Mapach Google, która również spisuje się całkiem nieźle.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
O ile Phablet 6.0 ma dość spore wymiary jak na smartfon, znakomicie sprawdzi się w roli nawigacji. Na 6-calowym ekranie, pomimo niskiej rozdzielczości, mapy (zarówno podczas korzystania z Navigon, jak i Google Maps) są doskonale czytelne (nawet przy znacznym nasłonecznieniu), dźwięk zaś na tyle głośny, że bez trudu można usłyszeć komunikaty głosowe. GPS sprawuje się bez zarzutów, błyskawicznie (wspierany przez EPO i aGPS) odnajduje satelity i utrzymuje sygnał. Nie było też żadnych opóźnień podczas zmiany trasy i przeliczania nowej drogi do celu.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Wydajność
Lark Phablet 6.0 ma specyfikację, z którą może godnie rywalizować z innymi budżetowymi smartfonami. Wyposażony został w 4-rdzeniowy, 1,3 GHz procesor Mediateka, 1GB pamięci RAM i 8 GB pamięci flash, a do tego obsługę kart microSD do 32 GB. Nie będzie ani wybitnie szybki, ani wybitnie wydajny, jednak w praktyce, podczas codziennych aktywności, bez problemu dawał sobie radę. Można na nim uruchomić większość nowych gier i aplikacji. Bez opóźnień, bez zawieszania się.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Akcesoria
Zestaw sprzedażowy jest jedną z zalet Phabletu 6.0. Znajdziemy tu bowiem, oprócz ładowarki sieciowej (z nieodłączanym kablem) i kabla microUSB-USB, także uchwyt do zamocowania phabletu na szybie samochodu. Uchwyt jest, podobnie jak samo urządzenie, w kolorze białym. Mocowanie do szyby przebiega tu bez najmniejszych problemów - elementy są bardzo dobrze spasowane i zapewniają pewne trzymanie phabletu podczas jazdy. Nie ma trudności ani z umieszczaniem urządzenia w uchwycie, jak i z jego wymontowaniem. Jedyne, czego brakuje do szczęścia, to ładowarka samochodowa.
Obok akcesoriów w pudełku znajduje się trochę papierów. Mamy tu kartę gwarancyjną, instrukcję obsługi (m.in. w języku angielskim i polskim) oraz coś dla fanów gratisów: informację o sprezentowanym przez nexto.pl audiobooku i ebooku oraz voucher na rabat przy zakupie wycieczek i biletów lotniczych z Biura Podróży First Class.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
R E K L A M A
Bateria
2600 mAh ogniwo zamontowane w phablecie nie jest zbyt wydajne - oferuje bardzo przeciętne czasy pracy. Nie jest to zaskakujące, biorąc pod uwagę wielkość wyświetlacza. Przeciętnie urządzenie wytrzymywało około 1 doby, ale poważniejsza eksploatacja wykańczała je w kilka godzin. Przykład: przez godzinę korzystania z nawigacji online phablet zużył 20% baterii.
Podsumowanie
Lark Phablet 6.0 okazał się solidnym i zazwyczaj niezawodnym towarzyszem. Doskonale sprawdził się w roli nawigacji, przede wszystkim ze względu na duży ekran i dołączone akcesoria nawigacyjne. W roli smartfonu podobał mi się nieco mniej - głównie ze względu na gabaryty i pokaźną wagę, ale także przeciętną wydajność, przeciętną baterię i przeciętny aparat.
W sumie opisywany phablet stanowi dość udane połączenie przeciętnego smartfonu i nawigacji. Wyceniono go w miarę rozsądnie - w sklepach internetowych można go nabyć już za ok. 600 zł. A czy warto? Nie byłby moim pierwszym wyborem, niemniej ma sporą szansę, by skusić przede wszystkim osoby, które docenią jego "nawigacyjne" oblicze.
Plusy i minusy
Plusy:
- dual SIM
- duży ekran
- uchwyt samochodowy/>
- sprawdza się w roli nawigacji
- zadowalająca wydajność
- akceptowalna jakość połączeń głosowych
Minusy:
- brak diody powiadomień
- przeciętna jakość zdjęć
- przeciętne czasy pracy na baterii
- brak podświetlenia przycisków pod ekranem
- niska rozdzielczość ekranu
- spora waga
- duże braki w tłumaczeniu interfejsu na język polski
mat.wł.










































































































