Budowa i ekran
Wygląd telefonu jest maksymalnie uproszczony i niczym się nie wyróżnia, pośród innych modeli na sklepowej półce najpewniej nie zwrócilibyśmy na niego uwagi. Ponadto, dzięki 4,5-calowemu ekranowi, dostajemy urządzenie dość kompaktowe, które wygodnie leży w dłoni i łatwo je obsługiwać jedną ręką. Jakość wykonania jest na bardzo dobrym poziomie, spasowanie obudowy jest bez zarzutów, podoba mi się także matowy plastik pokrywy baterii w granatowym kolorze - jego jedyny minus to to, że, podobnie jak na powierzchni wyświetlacza, widoczne są tu smugi zabrudzeń czy odciski palców.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
W zasadzie konstrukcja Sparkle V jest prosta jak budowa cepa. Z frontu dominuje 4,5-calowy ekran otoczony sporymi ramkami. W górnej części tego panelu zamontowano nietypowy, okrągły, centralnie umieszczony głośnik rozmów, nad nim sensory, po lewej stronie przedni aparat, po prawej zaś mruga dioda powiadomień. Dolna część frontowego panelu posłuży co najwyżej do wygodniejszego chwycenia telefonu - przyciski systemowe są wirtualne. Na krawędziach znajdziemy uniwersalne gniazdo słuchawkowe (górna krawędź), przycisk blokady/włącznik telefonu oraz przyciski regulacji głośności (prawa krawędź) oraz port microUSB (dolna krawędź). W prawym dolnym rogu dojrzymy też otwór mikrofonu oraz wgłębienie w obudowie, umożliwiające zdjęcie pokrywy baterii.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Z tyłu urządzenia zauważymy aparat z diodą doświetlającą, logo producenta i projektu Android One oraz otwór głośnika zewnętrznego. Dostając się do wnętrza telefonu otrzymujemy dostęp do wymiennej baterii i slotu na karty microSD (nośniki do 32 GB). Po wyjęciu baterii możemy zamontować dwie karty SIM (w rozmiarze micro).
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
4,5-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 480x854 pikseli oferuje bardzo dobre kolory i przyzwoite kąty widzenia, ale w słońcu można mieć problemy z dojrzeniem tego, co jest wyświetlane na ekranie. Wadą jest tu też niewielka gęstość upakowania pikseli na cal, wynosząca 218 ppi. W praktyce, nie przyglądając się zanadto detalom, piksele nie będą rzucały się w oczy - co najwyżej zauważymy nieco poszarpane czcionki w drobniejszych tekstach czy nie tak ładne ikony, jak być powinny. Ale jak na budżetowy smartfon parametry wyświetlacza są do zaakceptowania. Brak tu też porządnego zabezpieczenia ekranu - nie ma tu Gorilla Glass ani innej mocniejszej warstwy szkła, co sprawiło, że już po 2 dniach pojawiły się pierwsze rysy. Dobrze, że w zestawie jest folia ochronna. Panel dotykowy jest wystarczająco czuły i działa bezbłędnie.
Mat. własny

















Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!